M
majushka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam, mam pewien problem. Otóż mieszkam w akademiku. W nocy z wtorku na środę odprowadzało mnie z klubu dwóch mężczyzn. Było to około północy. Ci mężczyźni weszli ze mną do akademika (nie powinno się wpuszczać nikogo do akademika po 23, lecz zważywszy na to iż potrzebowałam czyjegoś pomocnego ramienia, aby wejść aż na 4-rte piętro, portierka pozwoliła im wejść). Pokój dzielę z jedną współlokatorką, której to owi mężczyźni ukradli telefon jak mnie odprowadzali. Teraz jej mama chce, żebym w przeciągu dwóch miesięcy odkupiła jej córce telefon. Moje pytanie brzmi, czy prawnie powinnam to zrobić? Dodam, że pani portierka posiada adres jednego z tych mężczyzn w razie gdyby należało wezwać policję. Co w ogóle należy w takiej sytuacji zrobić?? Z góry dziękuję za odp.