Kradziony telefon i przekaz pocztowy

  • Autor wątku Autor wątku PaulaC
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PaulaC

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
1
Witam,
W dniu wczorajszym dotknęła mnie przykra sytuacja, i chciałabym prosić o radę jakie kroki mogę w związku z nią podjąć.
Zamówiłam za pośrednictwem strony olx telefon komórkowy wraz z dodatkowymi gadżetami, wybrałam wysyłkę za pobraniem. Wczoraj przyszedł do mnie kurier z paczką, gdy zapytałam czy mogę sprawdzić telefon przed zapłatą powiedział, że nie ponieważ na paczce nie jest zaznaczone, że trzeba ją dostarczyć "do rąk własnych", zapłaciłam więc i otworzyłam przesyłkę. Okazało się, że telefon nie posiada nawet oryginalnego pudełka. Zapakowany był w pudełko od starego sony ericssona, owinięty kawałkiem folii bąbelkowej i nie było nic więcej. Dogoniłam jeszcze kuriera i powiedziałam, że chcę zwrócić paczkę ponieważ jest niezgodna z opisem i odzyskać moje 650 zł. Niestety powiedział, że to nie możliwe. Po krótkiej rozmowie ze sprzedającym, który opowiadał mi niestworzone historie na temat tego dlaczego stan rzeczy nie jest taki jak się spodziewałam, postanowiłam udać się na policję, gdyż gołym okiem widać było, że telefon został skradziony, a mnie nie interesują takie zakupy i miałam nadzieję, że policja wystawi mi dokument bądź zgłosi sprawę na pocztę lub do banku co pozwoli mi odzyskać pieniądze, ale okazało się, że nie mogę na to liczyć ponieważ zostałam oskarżona o nieumyślne paserstwo i jestem w kręgu osób podejrzanych, więc moje pieniądze trafią w poniedziałek w ręce złodzieja i oszusta! Telefon został oczywiście skonfiskowany. Chciałam więc zapytać co mogę teraz zrobić, aby zwrócono mi moje pieniądze czy jest na to jeszcze jakaś szansa? Czy mam czego szukać na poczcie w poniedziałek bez pisma policji i bez paczki, którą mogłabym zwrócić, oraz czy będę, a jeśli tak to na jakiej podstawie mogła żądać od tego człowieka zwrotu moich pieniędzy skoro właściwie dostałam przesyłkę? Bardzo proszę o pomoc.
 
Może będę zbyt dosadny - ale strasznie jesteś naiwna, sądząc, że policja, poczta, kurier odda Ci pieniądze hihhi.
Napiszę Ci z praktyki jak to u mnie wyglądało - bo zgłaszałem już trzy sprawy jako poszkodowany kupując coś przez allegro. Oczywiście nikt (z oszustów) mi kasy nie chciał oddać.. do czasu, aż lokalna policja zaczęła działać (wezwali jako podejrzane, cokolwiek). Wtedy nagle wykazywali skruchę, zaraz deklarowali, że zwrócą pieniądze (i faktycznie następnego dnia już miałem je z powrotem) i prośba o wycofanie zawiadomienia. Zgłoszenia nigdy nie wycofywałem - ale informowałem prowadzącego sprawę, że pieniądze przyszły. Po tym przychodziło umorzenie - i informacja ustna, że jak chcę mogę wnosić zażalenie na umorzenie - ale pieniądze już miałem - więc to co chciałem - osiągnąłem.
Raz (z tych trzech) miałem tak, że przyszło umorzenie, z powodu nie wykrycia sprawcy. Hahahahaha jak ja im dałem go z imienia i nazwiska. Więc złożyłem zgodnie z pouczeniem zażalenie, w który nadal wnosiłem o ściganie sprawcy. I dopiero wtedy ruszyła machina. Zażalenie jak to "delikatnie" brzmi, a tu zostałem wezwany do sądu, wyglądało to wszystko jak rozprawa, stałem za tym "balkonikiem", był "sędzia" (czy może prokurator - nie znam sie tych sprawach), protokolantka itd - pomyślałem, ale narobiłem, taka pierdoła a tyle ludzi zaangażowanych - ale co nie wolno popuszczać oszustom. Ale wszystko trwało 5 minut - zapytano mnie czy nadal potwierdzam zażalenie itd - zaprotokołowali i do domu.
Tak więc - musisz trochę poczekać i może dostaniesz swoją kasę.
 
Powrót
Góra