kradziony telefon

  • Autor wątku Autor wątku Piotrek 25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Piotrek 25

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
2
Witam, pod koniec roku 2013r. Mianowicie w grudniu kupiłem telefon komórkowy. W lipcu 2014 10 wracając z poczty zostałem zatrzymany na chodniku przez radiowóz w celu rutynowej kontroli. Po sprawdzeniu mojego telefonu okazało się, że jest kradziony. Zostałem skuty w kajdanki i przewieziony na komendę w celu złożenia zeznań itp. Po około 3-4 miesiącach dostałem wezwanie na komendę zajmująca się takimi sprawami. Po raz kolejny złożyłem zeznania, kobieta pytała o stan majątkowy itp rzeczy. Po około miesiącu otrzymałem list w którym napisano, że nałożono na mnie karę grzywny 500 zł. Odwolalem się gdyż moja sytuacja rodzinna jest nieciekawa, a praca była niestabilna i koszta były dla mnie spore. Trzy dni temuotrzymałem wezwanie na sprawę w połowie lutego. Mam pytanie jak może przebiegać taka sprawa, czy będę musiał pokryć koszta takiej sprawy? Zaznaczam, że nigdy nie byłem karany i obawiam się trochę..
 
Podałeś nie pełne dane. Prawie w ogóle ich nie podałeś. Nie pomożemy Ci jeśli nie podasz nam najważniejszych danych
- skąd ten telefon? (od kolegi, z komisu, z allegro, od żula)
- masz pokwitowanie na telefon?
- coś mi tu śmierdzi, skoro "nagle" Cię zatrzymali, musiałeś być już karany bądź znany policji bo policja od tak nie sprawdza każdego kto jej się nawinie
 
Telefon nabyłem na giełdzie elektronicznej. Co do kontroli u nas policja sprawdza wyrywkowo, możesz się wiązać z tym, że sporo Młodzieży teraz handluje narkotykami lub je posiada. Sytuacja wyglądała mniej więcej tak: 3-4 policjantów wysiadło do grupki ludzi pijących piwo w parku. Przechodziłem obok radiowozu i kazali mi się wylegitymowac, chodnikiem szedł również jakiś młody chlopaczek z plecaki. Przypuszczam, że ze szkoły i jego również zatrzymali. Nigdy nie byłem karany. Od policji trzymam się jak najdalej
 
Powrót
Góra