Krajowy Rejestr Pracowników i Pracodawców - wyłudzanie pieniędzy?

  • Autor wątku Autor wątku sylwuś78
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a

Witam,

też dostałam dziś ten świstek papieru, a że mam działalność nie od dziś, a ostatnio otwierałam nową, to z natury jestem nieufna kiedy dostaje takie pisma!!! No i pewnie wylądowałoby w koszu ale.... jego forma i ostatnie zdanie "W związku z powyższym prosimy o uregulowanie........... w nieprzekraczalnym terminie do 16.03.2012" tak mnie zagotowało, że postanowiłam pokopać w internecie i oczywiscie po jakiś 4 sekundach miałam już z milion wyników wyszukiwania!!!!
TAKIE CWANIACKIE TECHNIKI ROBIENIA LUDZI W BALONA I PRóBY WUŁUDZANIA PIENIęDZY POPROSTU DOPROWADZAJA MNIE DO SZAŁU!!! I NIE CHODZI TU O TE 115 ZŁ, KTORE DLA TEGO CWANIAKA PREZESA Są PEWNIE JAKIMś OCHŁAPEM, ALE O TO, ZE NIEKTORZY LUDZIE UCZCIWIE INWESTUJAC, ZAKŁADAJAC DZIAŁALNOSC I PŁACAC PODATKI OTRZYMAWSZY TAKIE PISMO PęDZA Z KASą W ZęBACH I PŁACA BO SIE BOJą żE TO JAKIS URZAD A POTEM NIE MAJA NA TELEFON, ZUS ITP a potem to już naprawde zaczynaja sie problemy ... JAKIM PRAWM TAKIE COS...??????

Też bym im się chętnie dobrała za to do d..... JAkieś pomysły w związku z tym???
 
caps lock nie sprawi że będziesz głosniejsza, spokojnie;)

Dziś dostałem takie samo pismo:) Poczytałem, olewam. Zdrowe podejście dla zdrowych ludzi.
 
Ja również wczoraj otrzymałem takie pismo z gotowym druczkiem przelewu.
Wszystko jest napisane takim językiem, żeby jak najwięcej ludzi wprowadzić w błąd.
Dziwie się, że ta firma ciągle działa.
 
Działa bo tak na dobrą sprawę to nie robią nic złego:) Ciężko ich oskarżyć o to, że styl ich listów przypomina urzędowy. Zarabiają po prostu na czyjejś niewiedzy lub głupocie ;)
 
Również otrzymałam dziś w/w pismo i napisałam do nich, co na ten temat myślę. Nie wiem jak było kiedyś, ale teraz na blankiecie przelewu malutkim drukiem jest napisane: "oferta handlowa w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Fakultatywność wpisu do rejestru wynika z obowiązujących przepisów prawa"
 
Czyli są w porządku, niczego nie narzucają, a głupi sami płacą :) Jak czytać nie potrafią.
 
> "Mietek851 - Działa bo tak na dobrą sprawę to nie robią nic złego Ciężko ich oskarżyć o to, że styl ich listów przypomina urzędowy. Zarabiają po prostu na czyjejś niewiedzy lub głupocie "
> "Janusz M. Czyli są w porządku, niczego nie narzucają, a głupi sami płacą Jak czytać nie potrafią."

Panowie nie piszcie tak obrażających słów pod adresem innych przedsiębiorców, proponuje przeczytać sobie definicję słowa "uregulowanie opłaty". Słowa, które są użyte w ostatnim zdaniu podającym wysokość opłaty i termin. Ja też to pismo otrzymałem właśnie dzisiaj 18.05.2012r. i dziwi mnie dalsze lekceważenie prawa lub bezradność tego prawa w naszym kraju
Dla wszystkich naciągniętych proponuję zajrzeć na stronę
>>>>>> K_R_P_I_P.PL Krajowy Rejestr KRPiP z Bielska-Białej - UWAGA

Ps. Firma z Warszawy podszyła się pod nazwę innej legalnie działającej firmy KRPIP z Bielska Białej. Posuniecie w stylu chińskich podróbek - Firm Markowych, np SONY-SUNNY, Nokia-Nukla itd. żenada. Tak to rodak zarabia na rodaku..... bo nie stać go na uczciwy zarobek.
 
Podobnie ja dziś otrzymałem taki sam list. Nie miałem go osobiście przed oczami... Poszukałem w googlach o co chodzi z ta opłatą bo nigdy o niej nie słyszałem a dopiero od 2 miesięcy prowadze działalność...Dzięki między innymi temu forum przeczytałem o problemie...
Wszystkich odsyłam pod adres PILNY KOMUNIKAT - Krajowy Rejestr Pracownik�w i Pracodawc�w z Bielska-Białej
Jutro tam zadzwonie spytać co z tym zrobić i nawet jeśli poznej trzeba będzie jechać zeznawać jako świadek to myśle, że warto i nie powinno się odpuszać takim naciągaczom...
 
Mam jeszcze ten list, aczkolwiek nie chce mi się fatygować... :)

I żeby było jasne, nie bronię tej firmy. Mówię tylko, że czasy w których żyjemy wymagają myślenia- na tym myśleniu można zarobić (tak jak firma wysyłająca te listy) lub uchronić się przed wydatkiem (tak jak my rozmawiając o nie płaceniu im).
Może troszkę brutalny przykład ale... nie można oskarżać wynalazcy sznurka o to , że ktoś się powiesił...
Lepiej uświadamiać zamiast tracić czas na oskarżenia, które w Polskich sądach będą ciągnęły się latami- przykład "pobieraczka".
 
Ja też dostałam to pismo.
Przejrzałam w necie co to i znalazłam komunikat z policji w Katowicach.
Zadzwoniłam pod wskazany numer.
Musiałam się zgłosić na posterunku policji w miejscu zamieszkania. Spisali protokół i przesłali do prokuratury która sprawę prowadzi.
Oczywiście nie wpłaciłam kasy ale sumienie by mnie dręczyło gdybym nic z tym nie zrobiła.
Teraz mogę spokojnie spać wiedząc,że chociaż w części pomogłam tym którzy przelali pieniądze.
 
Tak powinni postąpić wszyscy otrzymujący wezwania z tej i innych podobnych firm.
 
Witam
Ja też otrzymałam dzisiaj to pisemko (a raczej kserówkę) z rachunkiem do zapłaty 115 zł. Tak właściwie to nie wiem co dalej z tym robić. Bawić się w dochodzenie i zgłosić tą sprawę na policje i tracić czas czy dać sobie spokój?
Jak się zdążyłam zorientować to ten proceder trawa już długo rok? może dłużej. Czy moje zgłoszenie na policję w czymś pomoże?
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Pozdrawiam
skalik
 
Otrzymałem taki "list" dzisiaj i się uśmiałem.
Kolejny oszust wyłudzający kasę.
Przecież to śmierdzxi na kilometr, nie rozumiem, jak można na to się nabrać.

Natomiast piszę posta, bo mam zamiar udać się z tym do US (i może na policję, ale to po rozmowie w US).


=
2.
Przyszło mi do głowy, by napisac podobny w treści i wyglądzie list-wezwanie do zapłaty do tego oszusta.
Więc mam pytanie do prawników:
która ustawa najlepiej by się nadawała na jej użycie "na podstawie...."?

=
Przy okazji pierwszego postu - witam się grzecznie!
romeck-2
(a to żadkość by "mój" nick był gdzieś zajęty!)
 
Janusz M. napisał:
Takich rad nie dajemy. Proszę przeczytać nasz regulamin.
ale to nie było pytanie o "pomoc prawniczą"!
Myślałem, że nie trzeba ęmątikona z rozdziawioną buzią wstawiać!
Przecież adresat i tak by listu nie przeczytał.


ps
Regulamin przeczytałem dokładnie.

ps2
wróciłem do "wezwania" raz drugi, po poście o przeczytaniu drobnego druczku na dole strony.
To jest JEDYNA prawdziwa informacja w liście! Fakt.
Czyli oszust ma się jednak bezpiecznie, bo na intencje chyba jeszcze nie ma paragrafu.
 
Przyszło mi do głowy, by napisac podobny w treści i wyglądzie list-wezwanie do zapłaty do tego oszusta.
To jest bardzo zła myśl, dlatego napisałem że "takich rad nie dajemy".
 
Janusz M. napisał:
To jest bardzo zła myśl, dlatego napisałem że "takich rad nie dajemy".
Po przemyśleniu - racja. Wycofuję się rakiem...

...i posypując głowę popiołem, myślę, że
może to wynika trochę z bezsilności:
on się tak "bawi" od dawna, nie groźne mu pozwy, policja i skarbówka,
a ja wysyłam jeden list "bardzo-zła-myśl" i dostaję sprawę o - nie wiem - zastraszanie?!


==
Od dwóch lat "walczę" ze Spółdzielnią Mieszkaniową.
Udało mi się blok odłączyć, po pół roku nastęny, po nastęnym roku - trzeci. Kiedy dojdzie czwarty, połowa osiedlą będie już "wolna".
Ale nie otym.
Chodzi o to, że kiedy pisaliśmy (my, zarząd, czyli kilku włascicieli mieszkań, w domu przy herbatce)
pismo do SM w jakieś sprawie, po miesiącu dostawaliśmy
prawie-podobne (do wątkowego KRPiP!) pismo ze SM, "bla-bla-ustawa-bla-bla-uchwała",
podpisane przez ĄĘ Prezesa i - to jest ważne tutaj - prawnika SM.

Po roku przepychanek poszliśmy po rozum do głowy, wynajęłiśmy kancelarię prawną (po uchwale całej Wspólnoty). Dwa-miasta-dalej kancelarię!
Pierwsza rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
Prawnik wspólnoty: Z tym punktem się nie zgadzamy/uważamy za niezgodny/etc.
Prawnik spółdzielni.: Ależ to było NIEPOROZUMIENIE (sic!), tego nie ma/nieważne/pomyłka.

I teraz proszę sobie wyobrazić, że wcześniej takie pisma inni mieszkańcy, spółdzielcy, zwykli ludzie, (a SM ma 10.000 członków!) dostają.
I jak w postach tego watku - ze strachu, niepewności, bo pismo wygląda PROFESJALNIE i POWAŻNIE i posiada jakąś sygnaturę, jakieś powołanie się na jakąś uchwałę (często wogóle nie w temacie, ale "jak brzmi!") - robią co się w nich nakazuje, jak tu, we wątasie.
 
ja również otrzymałam takie pisemko na początku się zdenerwowałam następnie pomyślałam zmieniłam adres firmy i proszę kto i skąd posiada informacje o drobnych przedsiębiorcach jak ja to najzwyczajniej w świecie handel danymi osobowymi kolejny przykład to wydzwanianie z różnych banków z propozycja kredytu a skąd oni mają mój numer odpowiedz jest prosta ta pomocna pani w urzędzie pomagająca wypełnić z uśmiechem druczki też chce coś z tego mieć a wracając do tematu pismo otrzymałam wczoraj i dzisiaj po zapoznaniu się z waszym zdaniem na ten temat uważam ze to próba wyłudzenia więc zgłoszę to na policji na pewno
 
Szanowni Państwo,
znajoma dała się nabrać i zapłaciła 248 zł na rzecz Firmy INF.DAT.s.r.o. 615 00 Brno, Gajdošova. Firma ta posługując się nazwą Rejestr Polskich Firm i Działalności Gospodarczych.
Firma ma konto w polskim banku i jakąś siedzibę na Nowogrodzkiej w W-wie.
W przypadku KRPiP jest chociaż jakiś regulamin pozwalający na odstąpienie, tu nic nie znalazłem. Myślicie, że jest sens występować o zwrot kasy np. na mocy ustawy o prawach konsumenta (usługa na odległość). Wiem, że formalnie przedsiębiorca nie jest konsumentem, ale w przypadku tej znajomej firma nazywa się "imię i nazwisko" a adres jest tożsamy z zamieszkiwaniem, może to podziała. Zgodnie z KC to to co oni wysyłają jest ofertą (sami o tym piszą). Załączam przykładowe pisemko od nich.
http://www.nowysacz.pl/content/resources/aktualnosci/2011/08/INF.DAT.pdf
 
znajoma dała się nabrać i zapłaciła 248 zł
Nikt jej do tego nie zmuszał. Z własnej woli zasiliła ich konto.
Czy nie pomyślała, że wpis do CEIDG jest bezpłatny, a dostęp do wpisów ma każdy? Po co więc jakiś dodatkowy rejestr?
 
Powrót
Góra