Krankengelt

  • Autor wątku Autor wątku Dextro19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dextro19

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2018
Odpowiedzi
16
Witam. Mam nadzieje ze uzyskam tu pare informacji bo google nie chce pomoc.
Mialem wypadek w niemczech 28.04br. Pracowalem tam dopiero od 2 tyg. Wypadek stal sie w pracy, wlaczyl sie silnik i wciagnal mi reke, musialem miec nastawiane kosci operacyjnie. Pracodawca nie dal mi kontraktu tylko oswiadczenie ze u niego pracuje. Powiedzial mi ze za pierwsze 2 tyg. Zwolnienia zaplaci mi aok, za kolejne 6 tyg. bedzie placil on i nastepne tygodnie dalej ubezpieczyciel. On wywiazal sie z umowy i zaplacil mi za te 6 tyg. ale SVLFG nie wplacilo jeszcze nawet czesci za 2 tyg. maja a mamy juz prawie polowe lipca. Szef wypelnial papiery ja je podpisywalem, podal moj numer konta do wplat itd. Teraz pytanko: ile czasu SVLFG ma na wyplate swiadczenia z tytulu niezdolnosci do pracy.
Czy zwolnienie od polskiego lekarza zostanie uwzglednione.
Z gory dziekuje za jakakolwiek pomoc.
 
Zglos sie do nich bezposrednio bo najwidoczniej cos jest nie tak
 
No i tu jest problem bo moj niemiecki strasznie kuleje. Komunikuje sie tylko w jezyku angielskim
 
Chodzi o wypadek przy pracy, który mógłby skończyć sie niezdolnością do dalszej pracy, czyli renta, i wyjazd i leczenie w innym kraju, bez udziału tzw. D- Arzt, bardzo z tym koliduje i może sie okazać, ze zostajesz na lodzie.
 
No w tym akurat przypadku leczylem sie w Niemczech, zwolnienia tez byly niemieckie, tylko teraz dostalem zwolnienie od polskiego lekarza zeby specjalnie nie leciec kolejny raz ponad 1500km.
 
I tu jest problem, jesli zwolnienie dotyczy jeszcze tego wypadku w pracy.
 
Za wczesniejsze zwolnienia niemieckie tez mi nic nie wyplacono, a to juz miesiac wychodzi.
Moj szef jak jeszcze mialem z nim kontakt napisal mi ze polskie zwolnienie wystarczy do wyplaty swiadczenia.
 
Szefowi to rybka, ze ktoś tam pracowal cos tam 2 tygodnie, a ty masz teraz problem, pieniędzy nie zaplacono, i jak najszybciej musisz to rozwiązać.
 
Jestes w Polsce, wiec pewnie nie dostales korespondencji od kasy chorych, oni maja tylko ten adres, jaki im podales pierwotnie, trzeba bylo ich razem ze zwolnieniem z Polski poinformowac "przebywam tymczasowo w Polsce pod adresem....... Prosze o koresponencje zwrotna pod ten adres".
A jak nie znasz niemieckiego, to musisz poprosic kogos, zeby sie z nimi skontakowal w twoim imieniu, to nie musi byc przeciez literacka niemczyzna na poziomie studiow wyzszych
 
napisalem maila po angielsku i skontaktowalem sie z konsulatem. Czekam na odpowiedz, jak cos wyjdzie to dam znac. Dzieki wielkie za pomoc
 
Wyjasnilo sie AOK zaplacilo mi za miesiac. Dzis dostalem od nich wiadomosc ze dostali list od BG zeby juz mi pieniedzy nie wyplacac choc nie jestem jeszcze zdolny do pracy i dalej jestem na zwolnieniu. Ktos wie o co moze chodzic ?
E-mail od AOK:

zu Ihrer Information weisen wir darauf hin, dass wir auf Grund eines Schreibens der Berufsgenossenschaft kein Verletztengeld über den 06.07.2018 hinaus zahlen dürfen.
 
To wszystko jest dla mnie dziwne. Nie wiem dlaczego w ogóle aok Ci cos wypłacało. Przeciez jesli to był wypadek w pracy to powinno Berufsgenossenschaft Ci zapłacić.
 
Ja nie mam zielonego pojecia ale to dla mnie dziwne ze nagle przed sama wyplata informuja mnie ze nic nie dostane
 
Okazalo sie ze musi lekarz z niemiec potwierdzic moja niezdolnosc do pracy. Mam zwolnienie od lekarza z Polski bo lekarz ktory mnie operowal powiedzial ze jesli bedzie cos nie tak to brac zwolnienie tu zeby nie leciec 1500km
 
Ktos gdzies popełnił błąd. Obawiam sie, że bez sądu nic nie wskurasz:(
 
Wydam wiecej zapewne niz to warte znajac moje szczescie. Moze jeszcze cos u lekarza zalatwie. Napisalem maila i czekam na odpowiedz
 
Bez przesady z tym sadem. Niemieckie kasy chorych sa podejrzliwe w przypadku dluzszych zwolnien z zza granicy, bo swego czasu Turcy i Wlosi wyjezdzajacy na urlop do ojczyzny zawsze nagle chorowali na 3-4 tygodnie.
Normalnie od takich zwolnien w Niemczech w kontekscie wypadkow jest lekarz ze specjalna licencja, tzw. Durchgangsarzt, a nie zwykly Hausarzt.
Jest mozliwosc, ze ten niemiecki lekarz zadzwoni do polskiego lekarza i zapyta sie dokladnie o diagnoze, na wszelki wypadek uprzed polskiego lekarza, ze zezwalasz mu na udzielanie informaci dot. twojego stanu zdrowia niemieckiemu lekarzowi, a najlepiej niech napisze krotke zaswiadczenie z diagnoza i przebiebiem leczenia, przetlumacz to na niemiecki i wyslij albo tej Berufsgenossenschafft albo kasie chorych, to na pewno juz troche pomoze, podaj przy tym dokladny adres lekarza prowadzacego w Polsce i jego numer telefonu
 
Pogodniak napisał:
Bez przesady z tym sadem. Niemieckie kasy chorych sa podejrzliwe w przypadku dluzszych zwolnien z zza granicy, bo swego czasu Turcy i Wlosi wyjezdzajacy na urlop do ojczyzny zawsze nagle chorowali na 3-4 tygodnie.
Normalnie od takich zwolnien w Niemczech w kontekscie wypadkow jest lekarz ze specjalna licencja, tzw. Durchgangsarzt, a nie zwykly Hausarzt.
Jest mozliwosc, ze ten niemiecki lekarz zadzwoni do polskiego lekarza i zapyta sie dokladnie o diagnoze, na wszelki wypadek uprzed polskiego lekarza, ze zezwalasz mu na udzielanie informaci dot. twojego stanu zdrowia niemieckiemu lekarzowi, a najlepiej niech napisze krotke zaswiadczenie z diagnoza i przebiebiem leczenia, przetlumacz to na niemiecki i wyslij albo tej Berufsgenossenschafft albo kasie chorych, to na pewno juz troche pomoze, podaj przy tym dokladny adres lekarza prowadzacego w Polsce i jego numer telefonu
I tak zrobie dzieki wielkie
 
Witam ponownie. Czy jest tu ktoś kto by przetłumaczył mi kilka zdań na czysty niemiecki ? Chce wyslac oficjalne pismo do svlfg i do lekarza prowadzacego z diagnoza i tlumaczeniem od tlumacza przysieglego.
 
Powrót
Góra