Kredyt dla kogoś!!!

  • Autor wątku Autor wątku aneta_ap85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
zapomniałam dodać że oprócz kredytu pożyczył gotówkę od męża w wysokości 2000zł to też chielibyśmy odzyskać bardzo proszę o pomoc:-?
 
Masz prawo dochodzić pieniędzy przed Sądem pozostaje jednak kwestia co tak naprawdę potrafisz udowodnić. A żeby "zamknąć" kredyt trzeba go niestety spłacić, bo nie sądzę aby bank Ci go dobrotliwie podarował.
 
Witam dziękuję za odpowiedź dodam że biorąc kredyt pracodawca był ze mną i pani z banku zorientowała się z miejsca że ten kredyt jest dla niego bo nawet powiedziała że żona nie mogła wziąć to pracowników prosi o to jeszcze jedno pytanie czy jest możliwość żeby zdobyć rozmowy telefoniczne od operatora bo dzięki temu jestem w stanie w 100% udowodnić że kredyt jest dla niego i że nie spłaca kredytu
 
Z tego co wiem operator nie nagrywa rozmów ot tak sobie.
 
A jest moliwość na świadka powołać panią z banku któa udzielała kredyt
 
wiem że nie tylko nas wrobił w kredyt prawdopodobnie jest kilka osób i do tego żonie nie płaci alimentów
 
ola255 napisał:
A jest moliwość na świadka powołać panią z banku któa udzielała kredyt

Tak.
Jeśli jednak będziesz próbować wykazać np., że pożyczyłaś szefowi pieniądze to fakt pożyczki w kwocie powyżej 500 zł - musisz wykazać - co do zasady - dowodem na piśmie (art. 720 § 2 k.c.).
 
takiego pisam nie posiadam jedynie mam zaksięgowany przelew z mojego konta na jego w w ysokości jakiej udzielony był kredyt ale to chyba za mało aby udowodnić to
 
Potwierdzenie przelewu z banku będzie zapewne na piśmie. Więc to może być jeden z dowodów na piśmie.
 
RE: zostałam oszukana

Moja sprawa wyglada tak:
W czerwcu wraz z moim chlopakiem znalazlam na stronie gumtree.pl ogloszenie, że pewna para chce sprzedac pazdziernikowa wycieczke na Gran Canarie. Kwota za jaka chciali ja odsprzedac to 3000zł. Kontaktowalismy sie poprzez maila, dowiedziawszy sie wszystkich szczegółow ( tygodniowa wycieczka dla 2 osób Gran Canaria biuro podrozy TUI)zdecydowalismy sie odkupic wycieczke.
Wplacilismy pieniądze, podalismy nasze dane osobowe wymagane do zmiany umowy w biurze podrózy i mielismy czekac na list z nowa umowa.
po około miesiacu zaczelismy sie niecierpliwic i napisalismy do tych panstwa dlaczego nie dostalismy umowy, odpowiedz była taka iz rzekomo pojawił się bląd w naszych danych (brak jednej literki w nazwie ulicy!!!) niestety nie zachowałam kopii wyslanego maila kiedy przesylalam dane i nie moge ocenic czy faktycznie doszlo do pomylki. Podobno przez ten błąd ci panstwo chcac zmieniac dane w umowie na nasze, podanie zostalo odrzucone i jak napisali zostali obciazenie kosztami cytuje maila:
"Witam!
Jeśli wszystkie Państwa dane byłyby OK to wycieczka byłaby Wasza. Niestety przesyłka została cofnięta i obciążono nas kosztami zmiany nazwisk w wysokości 2x30 EUR x kurs 4,5045=270,27PLN/kurs EUR. Niestety na dzień złożenia rezerwacji taki był wysoki.
I faktycznie po sprawdzeniu danych adresowych wysłanych przez Państwa w dniu 18.08.2009r. okazało się, że one są błędne.
W załączeniu przesyłamy Państwu wyżej omawiane dane adresowe."

poprosiłam o pojscie jeszcze raz do biura i podania poprawnie danych
usłyszałam, że robimy niepotrzebnie zamieszanie bo oni zdecydowali sie te wycieczke sprzedac komus innemu drozej.

proponowalam jeszcze ze moge zapłacic wiecej, ale odpowiedz była krótka, że wycieczka juz sprzedana

zarzadałam natychmiastowego zwrotu pieniedzy 3000zł

ludzi ci wpłacali nam te pieniadze w ratach i do tej pory otrzymałam tlyko 2500zł

przez ostatnie 1,5 miesiaca nie otrxymałam od tych ludzi zadnej wiadomosci

Proszę mi pomoc jak moge odzyskac reszte moich pieniedzy.
Bo mam juz naprawde dośc wysyłania maili z prosbami.

Cała ta nasza sprawa załatwiana droga elektroniczna, posiadam wszystkie otrzymane maile od tych ludzi, posiadam tez numer konta na które wpłacałam pieniadze oraz dane i telefon ktorego nie odbieraja.

co mam robic??
 
Witam!
Mam pewien problem i nie wiem co mam zrobić. Moja mama musi spłacać za kogoś kredyt, ponieważ poręczyła za dobrą znajomą, która nigdy do tej pory nie zawiodła mojej rodziny. Obecnie odezwał się komornik i mama spłaca za nią kredyt. Kobietka wyjechała za granicę i nie wiadomo gdzie jest. Oprócz mamy jest jeszcze jadna osoba, która tez poręczyła za tą panią ale tylko mama spłaca jej kredyt. Po konsultacji mamy z dyrektorem banku, jest pełna dokumentacja, że to mama spłaca. Jeżeli będzie chciała odzyskać pieniądze zgłaszając się do sądu i zakładając sprawę ma szanse ją wygrać i odzyskać cokolwiek? Proszę pomóżcie mi :-(
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście, iż ma szanse.
Przecież kobietka może wrócić a wtedy.....
 
A wtedy? jak to wszystko może wyglądać? Czego można się spodziewać? Nigdy nie byłam w takiej sytuacji i nie wiem co mam robić....
 
Zawsze powtarzam ( i do znudzenia ), iż najważniejsze jest uzyskanie prawomocnego orzeczenia przeciwko zobowiązanemu.

Nawet jeżeli w danej chwili odzyskanie należności wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Sytuacja jednak za 5, 10 , 20 , a może nawet i za 30 lat - może się zmienić.
Ponadto w obecnej chwili - nawet wyjazd dłużnika za granicę nie chroni go przed egzekucją. Jedynie ją opóźnia i utrudnia.
 
Witam.
Jeśli ktoś mi może pomóc bardzo proszę o odpowiedź.

Wzięłam kredyt dla znajomego... Po kilku miesiącach okazało się że poprosił też 3 inne osoby (zapewne z zamiarem nie spłacenia go). Dowiedzieliśmy się też że miał różne sprawy w sądach. Gdy zaczęły przychodzić listy upominające o wpłatę raty jedna z tych osób zgłosiła to na policję i czekamy teraz na sprawę. Mam dowody w formie sms-ów, nagrań i świadków że to on wziął pieniądze i mówi że będzie to spłacone. Czy mamy szanse oby sąd nakazał mu to spłacić?

Ile czeka się na taką sprawę od dnia zeznań?
 
podbijam temat, trochę mi lżej że nie nie tylko ja takie głupoty robię ech...
więc tak, mam 3 kredyty wzięte dla kogoś (były partner) było ok, dopóki była kasa, teraz nie ma, on się ukrywa a mnie ścigają banki.
Dwa kredyty są tylko na mnie-wzięte dla partnera na jego długi i pomoc firmie
ale martwi mnie najbardziej trzeci gdzie jestem żyrantem, kredyty jest na 50tys, obecnie nie spłacany i podobno (bo już nie wiem komu wierzyć) umowa została wypowiedziana. Osoba, która wzięła kredyt mieszka w PL, pracuje (ale pracodawca nie wypłaca pensji:/) ma mieszkanie ale w TBS i samochód, nie planuje raczej uciekać za granicę, proszę mi napisać kiedy bank zapuka do mnie jako żyranta w sprawie kredytu, wychowuję sama dziecko, ojciec nie płaci mi alimentów i mam dwa inne kredyty, ten trzeci to chyba byłby mój gwóźdź do trumny:/
Proszę o informacje jakie jest postępowanie banków w takiej sytuacji

p.s przeczytałam cały watek i czy faktycznie oświadczenia, że kredyt był wzięty dla kogoś innego i jego podpis w czymś mi pomogą? bo może udałoby mi się takowe zdobyć, tylko co dalej do sądu? do radcy prawnego?
 
Nic Ci nie pomogą. Jedynie ułatwią Ci dochodzenie od tych osób zwrotu wziętego dla nich kredytu - udowodnisz w ten sposób, że tym osobom pożyczyłaś pieniądze i będziesz mogła ich spokojnie pozwać do sądu.
 
Powrót
Góra