S
sharklaser
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam, odebrałem dziś "zawiadomienie o wszczęciu egzekucji". Wierzycielem jest Kredyt Inkaso. Postępowanie egzekucyjne zostało wszczęte na podstawie nakazu zapłaty z... 2010 r. o którym nie miałem pojęcia i na 100% czegoś takiego nigdy nie dostałem (posiedzenie niejawne elektroniczne - Sąd Rejonowy w Lublinie). Oczywiście brak jakiejkolwiek informacji o tym za co mam zapłacić. Kwota nie jest jakaś wysoka bo niecałe 300 zł ale po dodaniu odsetek, kosztów procesu itp wychodzi prawie 600 zł. Nie kojarzę bym miał jakieś nieuregulowane płatności + cała sprawa jest dla mnie co najmniej śmieszna by o tak niską kwotę wszczynać "całą machinę". Gdybym wiedział o jakichś zaległościach przelałbym te 300 zł natychmiastowo, teraz doszły koszty dodatkowe. Poczytałem trochę o Inkaso - dużo osób zarzuca im lichwiarstwo i naciąganie na nieistniejące / przedawnione długi jednak w moim przypadku gdy jest już nakaz zapłaty chyba nie ma co przeciągać sprawy i najlepiej wpłacić całość + zażądać pisemnego potwierdzenia uregulowanego zobowiązania. Ktoś ma jakieś porady co w takiej sytuacji zrobić? Z góry dziękuję.