Kredyt Inkaso ?!

  • Autor wątku Autor wątku marta.bianka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marta.bianka

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
5
Witam wszystkich.
Nie wiem od czego zacząć, więc może od początku, od rzeczy istotnych, może nieistotnych ?!
Ojciec moich dzieci byl w separacji sadowej ze mną, kiedy zadluzyl sie w sieci Orange (2007-2008 r.). Byl alkoholikiem, nie pracowal, nie placil alimentow i nie pozostawil spadku po smierci w 2010r. (poza długami, o których nie mieliśmy pojęcia, nie utrzymywaliśmy kontaktu od 2003r, nie było sprawy spadkowej). Dzieci ( 1 dziecko wtedy maloletnie, drugie pelnoletnie) nie wnosily do sadu o odrzucenie spadku (nie otrzymaly go, a o dlugu nie wiedzialy). Teraz wierzyciel wykupil dlug Orange i domaga sie od dzieci splaty dlugu wraz z odsetkami, kosztami procesu(?? jakiego) i egzekucji (ani ja ani dzieci nic o procesie, ani egzekucji nie slyszeliśmy). Czy jest jakiś sposób aby uniknąć spłaty tego zadłużenia? Co nalezy zrobic?
Jedyne czego się dowiedziałam to to, że dług został wykupiony przez Kredyt Inkaso.. Nie mam pojęcia co to za firma, na dobrą sprawę nie mam pojęcia co to za dług. Nie dołączyli żadnych pism z sądu i nie udowodnili mi nawet tego, że mąż jakikolwiek dług posiadał. Byłam przekonana, że ponad rok temu bank milenium dopominał się o ten dług telekomunikacyjny, sprawa trafiła do sądu. Sąd umorzył sprawę z powodu niedopełnienia formalności ze strony banku. Wtedy to była kwota PODOBNO około 2500 zł, bo Wierzyciel nie chciał ujawnić kwoty, dopóki nie zgodzę się na przyjęcie długu. Teraz jest to łączna kwota 4500 zł i juz nie Bank Milenium a Kredyt Inkaso.

Prosze o porade.
 
Bank Millenium to bank, więc z Orange nic wspólnego nie ma. KI, aby cokolwiek zrobić musi ustalić spadkobierców. A to już takie proste nie jest. Zatem będą Was nękać, wydzwaniać i takie tam różne atrakcje. Jednak nic nie róbcie. Czekajcie tylko na ewentualne polecone listy z sądu. I tylko takie Was interesują. Z KI ani żadną inną firmą windykacyjną nie wolno Wam nic wyjaśniać, uzgadniać wpłacać cokolwiek.
 
marta.bianka napisał:
Byłam przekonana, że ponad rok temu bank milenium dopominał się o ten dług telekomunikacyjny, sprawa trafiła do sądu.
Czyli minął już ponad rok od czasu gdy dowiedzieliście się o jakichkolwiek długach "ojca dzieci" ?
 
A jakie to ma znaczenie według Ciebie? Dla nich żadne. Niech sobie KI spadkobierców szuka.
 
Minął rok, albo minie niebawem od momentu dowiedzenia się o długu z banku milenium. A ma to jakieś znaczenie? To inna sprawa, która w sądzie została umorzona. W lutym i w czerwcu dzieci otrzymały listy z sądu. Mąż nie żyje 6 lat, więc już chyba i tak trochę za późno na zrzeczenie się spadku.
 
Nie podoba mi się ten cały KI. Jestem ciekawa jakim cudem jedna z córek dostała pismo na adres nieruchomości, którą posiada. Nie jest to jej adres zameldowania.
 
Bardzo za późno na zrzeczenie się spadku. Was interesują tylko listy z sądu. Nic więcej. Potem będziecie działać. A KI szuka. Wysyła listy zaczepne i czeka na reakcję.
 
digiton napisał:
A jakie to ma znaczenie według Ciebie? Dla nich żadne. Niech sobie KI spadkobierców szuka.
W tej konkretnej sytuacji zapewne już żadne, ale pytałem z ciekawości, bo nie pojmuję jak można powziąć informację o długach zmarłego członka rodziny i przez rok czasu nic z tym nie zrobić; przecież zawsze możliwa będzie sytuacja, że trafi się wierzyciel z długiem bezspornym, nieprzedawnionym. W sytuacji autorki tematu odległa data śmierci nie miała wielkiego znaczenia, zapewne spadek udało by się odrzucić z chwilą pierwszej informacji o długach.
 
003użytkownikforum napisał:
odległa data śmierci nie miała wielkiego znaczenia, zapewne spadek udało by się odrzucić z chwilą pierwszej informacji o długach.
Co Ty za bzdurę napisałeś!
 
Na odrzucenie spadku jest podobno pol roku po śmierci członka rodziny. Minęło 6 lat.
 
marta.bianka napisał:
Na odrzucenie spadku jest podobno pol roku po śmierci członka rodziny. Minęło 6 lat.
Też nie.

KC Art. 1015. § 1. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania. § 2. Brak oświadczenia spadkobiercy w powyższym terminie jest jednoznaczny z prostym przyjęciem spadku. Jednakże gdy spadkobiercą jest osoba niemająca pełnej zdolności do czynności prawnych albo osoba, co do której istnieje podstawa do jej całkowitego ubezwłasnowolnienia, albo osoba prawna, brak oświadczenia spadkobiercy w terminie jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza.
 
korf napisał:
Co Ty za bzdurę napisałeś!

Mając na uwadze opisaną przez autorkę tematu sytuację - separacja, wieloletni brak kontaktu, alimenciarz - moim zdaniem sąd uwzględniłby wniosek o uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia w terminie oświadczenia o odrzuceniu spadku.
 
003użytkownikforum napisał:
moim zdaniem sąd uwzględniłby wniosek o uchylenie się od skutków prawnych
Proszę swoje zdanie artykułować milcząc! Ostrzegam
 
Czasu nikt nie cofnie niestety zatem czy ktoś jest w stanie podpowiedzieć nam co robić? Czekać aż Inkaso pójdzie do sądu?
 
Szanowna Pani.
Pani opis jest mętny. Proszę
marta.bianka napisał:
nic nie robić, pilnować poleconych z sądu i podnosić zarzut przedawnienia - na rozprawach. W 99% te długi są przedawnione.
 
Witam,
mam podobną sytuację. Moja babcia w 2010 roku wzięła kredyt w SKOK Stefczyka na 30 tyś. - dokładna data to 7-10-2010. Raty spłacała do swojej śmierci listopad 2013 roku. Dziadek wraz z moją mama przejeli spadek w listopadzie 2014 w równych częsciach tj. 1/2.
W kwietniu 2015 roku do dziadka zaczęły przychodzić pisma z kasy Stefczyka i dziadek zaczął z nimi korespondować o jakie długi chodzi, dlaczego ma płacić itp... spłaca jakieś raty po babci ale nie chce już tego robić, bo one strasznie go obciążają. Kasy Stefczyka nie interesuje że nie ma kasy, tylko ma płacić.
Moje pytanie:
1. czy kasa S. tak może,
2. czy odpowiada dziadek za długi babci,
3. czy można nie płacić,
4. co zrobić aby było dobrze?

Proszę pomóżcie, bo dziadek nie wie co ma zrobić, a mama już po woli wychodzi z siebie.
 
Za mało danych
1) Każdy wierzyciel wszystko możen
2) Jeśli był współkredytobiorcą to tak, po jej śmierci tym bardziej. Zależy też czy SKOK ma już pełne informacje o spadku
3) Można - ale skutki mogą być trudne do przewidzenia
4) Zinwentaryzować te zobowiązania i pójść do jakiegoś prawnika.
 
nie wiem co miałbym podać jeszcze? mam dokumenty przed sobą i mogę podać co trzeba.
nie było współkredytobiorcy, dziadek nawet nie wiedział o kredycie. Dowiedział się o nim w chwili spadku w sądzie i w nim też chyba był przedstawiciel skoku, bo w postanowieniu sądu widnieje z udziałem... oprócz dziadka i mamy równiez skok.
 
To w takim razie nic nie trzeba więcej. Skoro tam był przedstawiciel SKOK, to znaczy że zadbali o swój interes. Nie pozostaje nic innego jak wypełnić postanowienia umowy kredytowej. Bo to teraz na spadkobiercach wisi. Zaznaczam że solidarnie na mamie i dziadku.
 
Jedyne co dziadek może to spłacić połowę (zamiast wszystkich) z łącznej sumy długów.
 
Powrót
Góra