Kredyt w banku

  • Autor wątku Autor wątku Kamil272796
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kamil272796

Użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
124
Dzień dobry, trochę się naczytałem i mam pytanie.

Wziąłem jakieś 4 lata temu kredyt w banku Santander 50.000 zł, na 10 lat, zostało mi do spłacenia jeszcze parę tys, na ok. 1 rok, ponieważ nadpłacałem.
Nigdy nie miałem opóźnień, bo bank sam mi pobiera z konta w danym dniu, ustawionym przeze mnie. W BIK jestem wszędzie na zielono i ok. 80pkt na 100pkt.

Oczywiście kredyt Wziąłem na swoje dane bo to w banku, ale podałem dane pracodawcy, firmy, w której nigdy nie pracowałem i nie miałem nic wspólnego, podając nieprawdziwe zarobki, 2/3x większe.
Kredyt bank mi udzielił normalnie w ciągu 1 minuty automatycznie, bez żadnych formularzy itp, tylko sprawdzili mnie w biku.

Czy grozi mi za to jakaś kara ? Pewnie grozi więzienie jak bym tego nie płacił, ale czy grozi coś może nawet jak spłace bez żadnych opóźnień itp ? Mogą to jakoś sami z siebie jakoś sprawdzić teraz ? Chociaż nie wiem jaki był by powód sprawdzenia mnie czy tam pracuje, bo jak mówiłem, wszystko płacę na legalu, nawet nadpłacam .
 
Art. 297

§ 1. Kto, w celu uzyskania dla siebie lub kogo innego, od banku lub jednostki organizacyjnej prowadzącej podobną działalność gospodarczą na podstawie ustawy albo od organu lub instytucji dysponujących środkami publicznymi - kredytu, pożyczki pieniężnej, poręczenia, gwarancji, akredytywy, dotacji, subwencji, potwierdzenia przez bank zobowiązania wynikającego z poręczenia lub z gwarancji lub podobnego świadczenia pieniężnego na określony cel gospodarczy, instrumentu płatniczego lub zamówienia publicznego, przedkłada podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument albo nierzetelne, pisemne oświadczenie dotyczące okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania wymienionego wsparcia finansowego, instrumentu płatniczego lub zamówienia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew ciążącemu obowiązkowi, nie powiadamia właściwego podmiotu o powstaniu sytuacji mogącej mieć wpływ na wstrzymanie albo ograniczenie wysokości udzielonego wsparcia finansowego, określonego w § 1, lub zamówienia publicznego albo na możliwość dalszego korzystania z instrumentu płatniczego.

§ 3. Nie podlega karze, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wykorzystaniu wsparcia finansowego lub instrumentu płatniczego, określonych w § 1, zrezygnował z dotacji lub zamówienia publicznego albo zaspokoił roszczenia pokrzywdzonego
 
jamajka12 napisał:
Żadnych fałszywych dokumentów nie składałem, ani nic pisemnego czy coś w tym stylu. Mam kredyt na KLIK, czyli na stronie internetowej wpisujesz dane pracodawcy, i ile zarabiasz, i swoje dane i tyle, i w ciągu 1 min masz 50k na koncie.

Czy coś mi za to grozi ? Mimo tego, że spłacam legalnie, i większość już spłacona, zero dni opóźnień, są nadpłaty itp.

Rozumiem, że póki płacę, nic mi nie grozi.

Bo nie dostałem odpowiedzi na moje pytanie chyba.
 
No jak to nie dostałeś odpowiedzi?? Złożyłeś nieprawdziwe pisemne oświadczenie o zarobkach i pracodawcy. I jak bank poczuje sie pokrzywdzonym to ... to możesz zostać ukaranym.
Chcesz wiedzieć czy się poczuje? Zapytaj bank.
 

Bank zapewne nie jest pokrzywdzony, bo spłacam go, jak i Bank oferuje mi co chwilę kolejny jakiś nowy.

Trzeba byc nie ogarem by pytać Bank, właśnie tak doradzasz na tym forum ?
Czyli siedzieć cicho, płacić, spłacić i nie brać już nigdy więcej.
 
Tu chodzi o sam czyn a nie o spłacanie kredytu (jak coś ukradniesz a potem oddasz, to znaczy że kradzieży nie było?). Poświadczyłeś nieprawdę w celu uzyskania kredytu. To, że go spłacasz, działa jedynie na Twoją korzyść i może mieć ewentualne znaczenie przy wymierzaniu kary.
 
Czyli będę płacił nadal, i nie myślał o tym, od 4 lat nie było problemów, zostało jeszcze jakieś 1 rok i koniec.
Tylko wbiłem na forum i jakieś czarne myśli xd

Bo nawet jeśli by to sprawdzili, choć nie wiem z jakiego powodu, skoro nie ma nawet opóźnień w spłacie. To co im by to dało, by dać sprawę do sądu, sąd by mnie skazał na 5 lat pozbawienia wolności, i jaka by to była sprawiedliwosc jak przez to ze siedzę w więzieniu nie moge spłacać kredytu.
Co najwyżej to wydaje mi się, że dostał bym zawiasy i karę grzywny. Ale wolność by mi pozostawili, bo przecież muszę jakoś zarabiać na spłacanie tego kredytu.
 
Ostatnia edycja:
Reset321 napisał:
Nie. Poszukaj po ilu latach przedawnia się karalność czynu.
Ja pisałem, że kredyt mam jeszcze na jakiś rok.

A tam wyżej ktoś by poinformować o tym bank, takie forum, że zamiast doradzić co dalej z tym robić, to tekst "zapytaj o to bank" xd
 
Nie poinformować tylko zapytać, czy bank czuje się pokrzywdzonym Twoim przestępstwem. Taka ironia. Do której mam prawo. Bo wręcz niepojętym dla mnie jest na jakie pomysły wpadają ludzie na tym świecie. A może pochwalisz się co było powodem podania fałszywych danych?
 
Pochwalę, mam rentę w wysokości 4.000zł/miesięcznie netto, a na rentę nie udzielają pożyczki mimo stałej do końca życia, a potrzebowałem gotówki na samochód, jestem osobą niepełnosprawną ze stopniem znacznym. Potrzebowałem go, teraz mając samochód, mam ułatwione życie, buduję kampera, i będę tylko podróżował po świecie.
Kredyt spłacam z nadpłatą 2x, z 10 lat na 5 lat, bo dorabiam, i stać mnie na nadpłaty.
 
Temat do zamknięcia, najlepiej siedzieć cicho i płacić nadal :)
 
Kamil272796 napisał:
na rentę nie udzielają pożyczki

Banki jak najbardziej są chętne na udzielenie pożyczki. Chyba że to jest renta socjalna. Akarat to wiem z pierwszej ręki. Nie wiem skąd masz takie informacje. Chyba że miałeś niskie zdolności kredytowe. Ale renta nie ma z tym żadnego związku.
 
Powrót
Góra