X
xxxmtxxx
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 3
witam!
Mój problem wynika chyba przede wszytskim zmojej glupoty, ale mam nadzieję,ż e da si e go rozwiązać na moja korzyść...
A mianowicie: Byłam w związku z facetem , ktory prowadzi l firme ( e-sklep) wydarzyła się mu przyka sytuacja.. Zostal oszukany i okradziony co doprowadziło do zablokowania mu dostepu do hurtowni z ktorej kupowal towar do dalszej odsprzedazy. Aby umozlowic mu dalsze funkcjonoanie jego sklepu i otworzyc na nowo dostep do tej hurtowni oworzylam podobny sklep na swoje nazwisko...
a wiadomo jęsli w jego sklepie zostal mu zablokowany dostep to wiazalo sie to zkosztami i zrotami kasy dla klientow..kasy ktorej oczywiscie nie mial... wzielam kredyt na swoje nazwisko aby onmogl splacic swoich klientow i "rozkrecic" sklep ten nowy na moje nazwisko.
Z poczatku bylo wszytsko dobrze do czasu jak jemu nie zaczelo odwalac i nie zaczal przepuszczac kasy...wiadomo dziury stawaly sie co raz wiekrze... powstalo zobowiazanie w obec hurtowni sytacja powtorzyla sie... tyle ze ze wzdwojonym skutkiem znowu wisial pieniadze klientom a ja znowy chcac go ratowac wzielam kolejny kredyt z ktorego on robil zwroty klientom ktorym wisial pieniadze... teraz sie rozstalismy i jestem w kropce... zamknelam firme a kredyty wisza na moje nazwisko jak na razie nie mam za co ich splacac a nie mam gwarancji ze on bedzie to robil mimo jego smiesznych utwierdzen... co robic... czy jest jakas cszansa wyciagniecia mnie z tego bagna...? przepisanie dlugow na jego nazwisko...?
Prosze pomózcie....!!!!
Mój problem wynika chyba przede wszytskim zmojej glupoty, ale mam nadzieję,ż e da si e go rozwiązać na moja korzyść...
A mianowicie: Byłam w związku z facetem , ktory prowadzi l firme ( e-sklep) wydarzyła się mu przyka sytuacja.. Zostal oszukany i okradziony co doprowadziło do zablokowania mu dostepu do hurtowni z ktorej kupowal towar do dalszej odsprzedazy. Aby umozlowic mu dalsze funkcjonoanie jego sklepu i otworzyc na nowo dostep do tej hurtowni oworzylam podobny sklep na swoje nazwisko...
a wiadomo jęsli w jego sklepie zostal mu zablokowany dostep to wiazalo sie to zkosztami i zrotami kasy dla klientow..kasy ktorej oczywiscie nie mial... wzielam kredyt na swoje nazwisko aby onmogl splacic swoich klientow i "rozkrecic" sklep ten nowy na moje nazwisko.
Z poczatku bylo wszytsko dobrze do czasu jak jemu nie zaczelo odwalac i nie zaczal przepuszczac kasy...wiadomo dziury stawaly sie co raz wiekrze... powstalo zobowiazanie w obec hurtowni sytacja powtorzyla sie... tyle ze ze wzdwojonym skutkiem znowu wisial pieniadze klientom a ja znowy chcac go ratowac wzielam kolejny kredyt z ktorego on robil zwroty klientom ktorym wisial pieniadze... teraz sie rozstalismy i jestem w kropce... zamknelam firme a kredyty wisza na moje nazwisko jak na razie nie mam za co ich splacac a nie mam gwarancji ze on bedzie to robil mimo jego smiesznych utwierdzen... co robic... czy jest jakas cszansa wyciagniecia mnie z tego bagna...? przepisanie dlugow na jego nazwisko...?
Prosze pomózcie....!!!!