kredyty i ich splata?

  • Autor wątku Autor wątku nikolla09
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
nikolla09

nikolla09

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
4
witam!
Pytanie moje dotyczy kredytow. Od jakiegos czasu mamy problem z mama! kilka lat temu wziela z ok.6 bankow kredyty na kwote od 1000-2000 tys zl za niesplacanie w terminie nazbieralo sie ok. 30 000 tys zl. i wszystko w tajemnicy przed nami. W koncu wydalo sie splacilsmy wszystko. Teraz w marcu dowiedzielismy sie o nastepnych kredytach tylko teraz jest juz 50 000 tys zl. do dnia dzisiejszego placimy raty na ponad 1 500 tys zl co miesac przynajmniej do 2013 r. Mam chora siostre i mama dostaje rente na nia w wys.1000 zl. Moje pytanie brzmi co robic zeby moja mama juz nie brala kredytow i moze istnieje cos takiego jak zastrzezene nazwiska zeby ne dostala juz nic. Pomozcie bo nie pomagaja ani prosby ani grozby. nabieze to bez naszej wiedzy i potem gubi sie i nie ma jak tego splacac. Boje sie ze w koncu zadluzy nasz dom i nie bedzimy mieli gdzie mieszkac. CZEKAM NA POMOC!!!!
 
mam podobny problem z matką więc też czekam na odpowiedź... :/
 
no niestety, kazdy kto ma 18 lat i się go nie ubezwłasnowolni, to może wszystko robić, a nawet jak się go ubezwłasnowolni, to też de facto kredyt wziąć może;
nie ma rozwiązań takich sytuacji;

a państwo robicie matce niedźwiedzią przysługe, może by już się czegoś nauczyła, a tak jak jej spłącacie, to ona bierze następne;

można matke przymusić do dokonania darowizny mieszkania, wtedy jej komornik mieszkania nie zajmie, a tylko 25% renty
 
rafal_26 napisał:
można matke przymusić do dokonania darowizny mieszkania, wtedy jej komornik mieszkania nie zajmie, a tylko 25% renty
Mam podobną sytuację w rodzinie i też rozważaliśmy darowiznę mieszkania, jednak czy w tym wypadku nie pojawi się problem skargi pauliańskiej? Jaka jest pewność, że wierzyciele nie stwierdzą, że taka darowizna była dokonana świadomie, by zmniejszyć majątek dłużnika?

Czy po nowelizacji z 2008 roku ustawy o rentach i emeryturach komornik nie zajmuje przypadkiem 50% emerytury/renty?
 
Jeżeli darowane mieszkanie nie jest obciążone hipoteką na rzecz kredytodawcy lub gdy zadłużenie jest nieduże (ew. jest chwila "wolności od zobowiązań", bo wszystko zostało splacone), skarga pauliańska nie grozi.
 
Sytuacja wygląda tak, że mama bez wiedzy ojca (a mieszkanie stanowi majątek wspólny małżonków) zaciągnęła kilkanaście kredytów, razem z odsetkami wychodzi to około 60 tyś zł. Mniej więcej od lipca ma problem z regularnym spłacaniem rat, we wrześniu zaczęły przychodzić monity i w ten sposób rodzina dowiedziała się o styuacji :| Na razie zostały spłacone zaległe raty i raty bieżące z miesiąca października, jednak okazuje się, że dalsze spłacanie jest praktycznie niemożliwe, bo łączna suma rat wszystkich kredytów z jednego miesiąca przekracza dwukrotnie emerytury rodziców,a ja nie mam możliwość pomocy. Staramy się o kredyt konsolidacyjny pod hipotekę mieszkania, jednak sprawa się ciągnie i nie wiadomo czy zakończy się pozytywnie, więc szukamy też innych wyjść z sytuacji, a spłacenie rat z listopada będzie już niemożliwe, bo mieliśmy już problem spłacić te zaległości od lipca...

natalie-s1959 napisał:
Jeżeli darowane mieszkanie nie jest obciążone hipoteką na rzecz kredytodawcy lub gdy zadłużenie jest nieduże (ew. jest chwila "wolności od zobowiązań", bo wszystko zostało splacone), skarga pauliańska nie grozi.
Mieszkanie nie est obciążone hipoteką, zadłużenia nie ma "na chwilę" obecną, jednak w listopadzie już się pojawi (niektóre raty są już na początku miesiąca do spłacenia) i właśnie tu jest problem...

Podobno jest możliwość skorzystania z art. 37 k.r.o i wtedy mieszkanie nie powinno być zajęte, bo ojciec nie wiedział o kredytach, jednak jeżeli do podpisania umów kredytowych nie była wymagana zgoda współmałżonka to ma to w ogóle zastosowanie?
 
Ostatnia edycja:
Niestety, przy najgorszym możliwym scenariuszu (sąd-komornik) może zostać zajęta część mieszkania należąca do Mamy. OStatnio odbyły sie 2 sprawy wskutek których komornik tak właśnie zrobił. I nawet przeprowadzono licytację, gdzie kupujący zobowiązał się spłacić właściciela praw do niezajętej połowy.
 
natalie-s1959 napisał:
Niestety, przy najgorszym możliwym scenariuszu (sąd-komornik) może zostać zajęta część mieszkania należąca do Mamy.
To dom jednorodzinny wolnostojący, nie mam pojęcia (i raczej wątpliwe), czy w ogóle było w jakiś sposób ustalone oficjalnie jaka część należy do mamy.. Komornik jakoś sam to ustala?
 
Powrót
Góra