Kredyty

  • Autor wątku Autor wątku PanMateusz007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PanMateusz007

Użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
105
Witam
Mój problem polega na babci, która zaciąga kredyty z banków na moja niekorzyść. Nabyłem własność mieszkania( jest tylko moje a ona w nim mieszka bezemnie!) Spłacane są długi te na mieszkaniu. Ale problem nie odpuszcza. Nie wiem ile jeszcze długów zdąży zaciągnąć. Czy mogę ja na tej podstawie ubezwłasnowolnić - z powodu jej głupoty(nałóg kredytomani)?

Sprawa jest dla mnie bardzo ważna, bowiem nie chce by stała się przyczyną mojego upadku majątkowego.
pozdrawiam
Mateusz
 
tak, chodzi o to że nabyłem jako wnuk od babci mieszkanie(wpis do księgi) ale zarazem od 50 lat babcia zaciąga nowe zobowiązania - kredyty nie mając pieniędzy na ich spłatę. moja matka spłaca jej zobowiązania, ale miarka się przebrała, w tej chwili kolejny dług - 10 tys zł. Ale ja jako młody uczący się człowiek nie pracuję. Jestem na garnuszku rodziców. Stoję na bombie! Zakładam że kiedyś moja mam umrze- to normalne, ale co gdyby ten dług babci - nie wiadomo jak duży, stale rośnie- przeszedł na mnie jako zstępnego, nia mam na spłatę. Więc czy mogę z powodu niemyślenia o swoich zstepnych ubezwłasnowolnić babcie i zabezpieczyć się tym przed zaciąganiem przez nią kolejnych kredytów. TO MOJE PYTANIE. dzięki za odpowiedz!
 
To nie spłacajcie długów, babcia zostanie wpisana do BIK i banki nie będą udzielać kredytów. W razie czego to komornik zajmie najpierw emeryturę, ruchomości, do zajęcia nieruchomości szczególnie twojej bardzo daleko ( ewentualna skarga paulińska???). Dziwisz się babci ma co chce, a koszty i tak spłaca ktoś inny idealne rozwiązanie.
 
"Żartujesz, prawda?"

Nie, nie żartuje. Próbuję walczyć o swoje. Jak byś się czuł gdyby twoja matka spłacała któryś raz z kolei zadłużenie swojej matki (mojej babci) nie biorąc od niej żadnego rachunku, wierząc w jej poprawę. A ona cały czas nas zadłuża(bo to w końcu przechodzi na zstępnych- długi) chyba , ze się mylę. Moja matka walczyła o to mieszkanie a z czyjejś głupoty ma je stracić? Babcia nie płaci czynszu - dopiero dowiedziałem się od komornika o tym! Nic nam nie mówi o stanie faktycznym(problemach) ciągnąc zarazem od nas kasę. Przepraszam za ostry komentarz, ale wkurza mnie bezradność prawna!!!

Skarga pauliana to ciekawe rozwiązanie, tylko że o ile się nie mylę jeżeli nabędzie jakieś dobra osoba "bliska" (nie koniecznie chodzi o rodzinę) bezpłatnie to wierzyciel nawet nie musi udowadniać swoich praw co do nabycia tejże - jak w moim przypadku -nieruchomości.

"Dziwisz się babci ma co chce, a koszty i tak spłaca ktoś inny idealne rozwiązanie." Nie, nie dziwię się, ale wiesz to boli gdy ktoś - szczególnie rodzina- robi cię w bolo.

Ja nabyłem jako wnuk to mieszkanie, ale teraz pytanko: Czy ja będę ponosił jakąkolwiek odpowiedzialnośc(w razie śmierci darczyńcy-babci) z tytułu nabycia mieszkania, jeżeli moja babcia ma syna i córkę(moją mamę)? Oni pewnie w pierwszej kolejności ale:
zakładajmy, że:
- babcia ma mały mająteczek
-jej syn może zrzec się spadku
czy wtedy pozostaje tylko moja mama (jako córka spadkodawcy) i ja jako że nabyłem darowiznę, która jest obciążona 10 tys zł(ale spłacam teraz to)?
Moje główne pytanie powinno tak brzmieć. Nie jestem profesjonalnym prawnikiem.
Dziękuje Wam za poświęcony dla mnie czas!
 
Ostatnia edycja:
Czy mieszkanie zostało nabyte od Babci? Czy stało się to przed zaciągnięciem zobowiązań kredytowych?
 
tak, mieszkanie nabyłem od babci. Zobowiązania kredytowe babcia nabyła przed moim nabyciem mieszkania
Czy dobrze rozumiem swoja sytuację? Babcia ma dwójkę dzieci( córka to moja mama) jeżeli dzieci odrzucą spadek to zobowiązania kredytowe plus pożyczki z providenta i chwilówki przejdą na mnie, tzn ja będę odpowiedzialny z darowizny?
Jestem tylko studentem, do pełnej wiedzy prawniczej dużo mi brakuje, skargę pauliańską poznałem na studiach, dlatego o niej napisałem.

Czy mogę w tej sytuacji się bronić? o jej zobowiązaniach wiem nieformalnie, wiem tylko, że istnieją, ale w jakiej wysokości? nie wiem
To pytanie kieruję do radców i adwokatów w szczególności bo wiedzą najlepiej czy szanse na niestracenie mieszkania istnieją.
Proszę o odpowiedź bezpośrednią
przepraszam za tak długą reakcje na odpowiedź, ale miałem problem z komputerem!
 
W najgorszej sytuacji Ty też odrzucasz spadek. Gorzej z mieszkaniem które może podlegać skardze jeśli wierzyciele się zorientują. A babcie można powstrzymać zawalając spłatę jednego z kredytów np o 60 dni taki wpis znajdzie się w BIK i już kolejnych zobowiązań nie zaciągnie - przynajmniej w bankach.
 
Powrót
Góra