Krótkie pytanie, bo nie ma odpowiedzi w FAQ Praw Konsumenta.

  • Autor wątku Autor wątku Nolias
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Nolias

Użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
176
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.

Mam krótkie pytanie związane z odstąpieniem od umowy bez podania przyczyny.

Jak wiemy, 14 dni na odstąpienie od umowy liczy się od momentu odebrania przesyłki, ale w FAQ nie ma informacji o tym, co jest traktowane jako ostatni dzień tego terminu (wiem, głupio to zdanie brzmi, nie wiedziałem jak to ubrać w słowa).

Więc moje pytanie: Czy datą końcową (odstąpienia od umowy bez podania przyczyny) liczy się data stempla pocztowego czy może data odebrania pisma przez przedsiębiorcę?

Pozdrawiam.
 
Dziękuję bardzo za informację :)

Naszło mnie jeszcze pytanie uzupełniające: Jeżeli przykładowo kupuję dysk twardy SSD i rozpakuję go z fabrycznej folii oraz podłączę do komputera i np. zainstaluję na nim cokolwiek (OS, program, nie ważne co), a za dwa dni okaże się, że potrzebuję pieniędzy, które wydałem na ten dysk, to czy po sformatowaniu dysku (przywrócenie go do stanu prawie takiego samego jak fabryczny) nadal mogę skorzystać z tej ustawy, czy już nie? I jeżeli nie, to rozumiem, że ustawa mnie chroni tylko w przypadku np. rozpakowania dysku z kartonu/folii ochronnych, ale nie mogę go "użyć"?

Pozdrawiam.
 
Nolias napisał:
mogę skorzystać z tej ustawy, czy już nie?
Nie. Obowiązuje tzw. klauzula celofanowa.

Art. 38. upk Prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów:
9) w której przedmiotem świadczenia są nagrania dźwiękowe lub wizualne albo programy komputerowe dostarczane w zapieczętowanym opakowaniu, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;
 
Ostatnia edycja:
Nie mogę już modyfikować posta, więc dodam jako kolejny, sprzedawca na stronie "O mnie" dodał taki wpis (trochę nieaktualny, bo bez nowości z 25 grudnia 2014):
W wypadku zakupu towaru fabrycznie nowego zawsze można dokonać zwrotu zakupionego towaru nawet bez podania przyczyny w terminie 10 dni. Jednak towar musi do mnie dotrzeć w stanie niezmienionym. Czyli jeżeli towar jest fabrycznie zapakowany to musi ona takim pozostać i nie może być np rozpakowany. Wynika to z prostego faktu ,że towar ten przecież nie trafia na śmietnik tylko trafia do innego kupującego i zapewne będąc na jego miejscu chciałbyś aby kupując towar fabrycznie nowy otrzymać go właśnie w idealnym nieużywanym, nierozpakowanym stanie.
W wypadku chęci zwrotu towaru proszę o informację mailową w tej sprawie.Od momentu otrzymania towaru do chwili otrzymania takiego maila nie może minąć więcej niż 10 dni .W mailu zwrotnie otrzymacie Państwo umowę o odstąpieniu od umowy którą należy wydrukować, wypełnić i podpisać.Towar musi być w stanie niezmienionym czyli w wypadku np towarów zamykanych fabrycznie przez producenta wyklucza to niestety jego otwarcie. Wynika to zarówno z przepisów ustawy jak i tego ,że towar trafia później do innego klienta który raczej nie chcę aby towar był otwierany.Oczywiście w wypadku towaru nie zamykanego fabrycznie towar może być przez klienta testowany jednak w wyżej wymienionych przyczyn nie może on nosić śladów użytkowania.Towar należy odesłać pod wskazany wcześniej adres. Należy go dobrze zapakować. Nie przyjmujemy przesyłek pobraniowych także proszę nie wysyłać towaru za pobraniem.Wszelkie koszty związane ze zwrotem (wysyłka ,pakowanie itp) pokrywa w każdym wypadku kupujący.

Jak wiadomo, rozpakować towar mogę, a jak jest właśnie z jego używaniem? Podłączony dysk twardy i zapisane na nim dane, nie przedstawią "śladów użytkowania", chyba że sprawdzimy zawartość dysku, ale po sformatowaniu będzie on jak fabryczny. Co w takim przypadku?


//EDIT:
Panie cedwah, tylko że dysk twardy nie jest zapakowany ze względu na ochronę zdrowia. Rozumiem, że tyczy to się folii, które muszę rozerwać, żeby wyciągnąć produkt, a co z foliami np. zaklejanymi? Takie nie chronią przed niczym, nie są szczelnie zamykane. Lub co z pudełkami, które posiadają zwykłe naklejki papierowe jako plomby przed otwarciem kartonika (np. nowe telefony, jak np. Nexus 5, LG G2, G3) - też nie mogę takich kartoników otworzyć?
 
Ostatnia edycja:
Poprawiłem. Chodziło pkt 9.
 
Nadal podtrzymuję, że ten punkt też nie dotyczy dysków twardych. Nie jest to ani program komputerowy, ani nagrania żadnego typu. Jest to nośnik danych, jak czysta płyta CD lub pendrive. Przeczytałem art. 38 upk, ale nie widzę tam zbytnio żadnego zapisu, który mógłby pasować do tej sytuacji. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to to, że jeżeli towar był pakowany w folię zgrzewaną (czyli muszę rozerwać folię, by wyjąć produkt) to nie mogę jej rozrywać, żeby móc skorzystać z ustawy. Nie wiem tylko jak z kartonowymi pudełkami i ich plombami.
 
Wygląda na to, że mozna taki dysk zwrócić, ale zajrze jeszcze do przepisów i napiszę.
 
Ok, dziękuję za zainteresowanie :) Będę śledził temat.

//Edit: Kolejne pytanie mnie naszło :D W sumie powinno być na czasie. Co w przypadku, jak powyższy, gdy przedsiębiorca podaje informacje o możliwości zwrotu towaru, ale nie są one zgodne z ustawą? Powyżej są one już zdezaktualizowane, więc nie trzymają się prawdy. W takich przypadkach obowiązuje okres roku?
 
Ostatnia edycja:
Pozostaje jeszcze kwestia roboczogodzin dysku i roszczenie sprzedawcy o spadek wartości towaru.
 
Więc sprawa wygląda nastepująco. Dysk SSD nie zawiera treści i wygląda na to, że taki zakup nie jest wyłączony spod reżimu ustawy. Można go zwrócić wykonując prawo odstąpienia, ale moim zdaniem nie było dozwolone podłączanie go i zapis na nim. Potwierdza to treść motywu 47 preambuły dyrektywy 2011/83/UE. Sprzedawca w takim przypadku może dokonać potrącenia z ceny za dysk.
Nolias napisał:
przedsiębiorca podaje informacje o możliwości zwrotu towaru, ale nie są one zgodne z ustawą?
Sprzedawcy wolno wydłużać terminy i nadawac inne przywileje - wszystko pod warunkiem, że nie ogranicza praw konsuemnta i nie narusza przepisów ustaw.

Przepisy, które zacytowałeś w #5 pochodzą z uchylonej ustawy - maja jednak zastosowanie do umów zawartych przed dniem 25 grudnia 2014 r.
 
Dziękuję bardzo za podane informacje i wyjaśnienie sytuacji.

cedwah napisał:
Przepisy, które zacytowałeś w #5 pochodzą z uchylonej ustawy - maja jednak zastosowanie do umów zawartych przed dniem 25 grudnia 2014 r.

Tak, wiem, że mają zastosowanie do umów zawartych przed 25 grudnia, jednak ciekawi mnie sprawa aktualnych przepisów i czy w takim przypadku będzie liczone 14 dni czy rok, bo w cytowanym tekście nie ma wzmianki, że podane informacje dotyczą tylko umów przed 25 grudnia, a więc tekst powinien być traktowany jako aktualny i dotyczący również nowo zawieranych umów.
 
Sprzedawca powinien mieć 2 regulaminy (2014-12-24/2014-12-25). Bez względu na to, co sprzedawca ma na stronie, dla umów zawartych po 24 grudnia 2014 r. obowiązuje 14-dniowy termin na odstąpienie (przepisy ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz. U. z 2014 r., poz. 827)). Sprzedawca swoim nieaktualnym regulaminem narusza prawo.
 
A nie musi czasem podać dokładnej informacji o tym, że konsument ma 14 dni na odstąpienie od umowy? Czy błędny zapis nie jest traktowany tak, jakby konsument nie został poinformowany o przysługującym mu prawie (i wtedy mamy rok na odstąpienie od umowy)? Bo jeżeli nie, to rozumiem, że wystarczy "Informuję, że konsumentowi przysługuje prawo odstąpienia od umowy", aby było ok i konsument ma tylko 14 dni?
 
Oczywiście powinien dlatego, jak napisałem narusza obowiązki informacyjne nałożone przez ustawę (nieuczciwa praktyka rynowa). Powinien, np. potwierdzić umowę i przekazać inne informacje na trwałym nośniku - najpóźniej w chwili dostarczenia rzeczy (nalepszym rozwiązaniem jest wysłanie razem z rzeczą wydrukowanych informacji, w tym info. o prawie odstąpienia). Otrzymałes takie informacje?
 
Nie zamawiałem jeszcze towaru, dopiero stoję przed decyzją, pytam czysto teoretycznie i dla posiadania wiedzy na przyszłość :) Tak więc informacji żadnych nie otrzymałem, jedyna informacja to cytowany przeze mnie tekst.
 
"Jeżeli przykładowo kupuję dysk twardy SSD i rozpakuję go z fabrycznej folii oraz podłączę do komputera i np. zainstaluję na nim cokolwiek (OS, program, nie ważne co), a za dwa dni okaże się, że potrzebuję pieniędzy, które wydałem na ten dysk, to czy po sformatowaniu dysku (przywrócenie go do stanu prawie takiego samego jak fabryczny)"

Sformatowanie to nie jest przywrócenie dysku do stanu fabrycznego, a do danych zapisanych przed formatem jest wgląd i można odzyskać. Ustawa została stworzona w celu ochrony praw konsumenta, jednakże po Twoim pytaniu widać, iż chcesz je nagiąć/oszukać dla własnej korzyści.
 
NotUsed napisał:
"Jeżeli przykładowo kupuję dysk twardy SSD i rozpakuję go z fabrycznej folii oraz podłączę do komputera i np. zainstaluję na nim cokolwiek (OS, program, nie ważne co), a za dwa dni okaże się, że potrzebuję pieniędzy, które wydałem na ten dysk, to czy po sformatowaniu dysku (przywrócenie go do stanu prawie takiego samego jak fabryczny)"

Sformatowanie to nie jest przywrócenie dysku do stanu fabrycznego, a do danych zapisanych przed formatem jest wgląd i można odzyskać. Ustawa została stworzona w celu ochrony praw konsumenta, jednakże po Twoim pytaniu widać, iż chcesz je nagiąć/oszukać dla własnej korzyści.

Proponuję czytać ze zrozumieniem :) Nikt tu niczego nie chce naginać, jedynie dopytuję się jak wygląda sytuacja w danym przypadku, dodatkowo zaznaczyłem, że "prawie takiego samego jak fabryczny". Danych zapisanych przed formatem nie idzie odzyskać, o ile zostało zrobione poprawne formatowanie, a nie tylko "szybki format".
 
Powrót
Góra