K
Krzysztof.Jarzyna
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
W październiku 2006 roku zostałem napadnięty, pobity i okradziony.
Skradziono mi przedmioty o łącznej wartości około 600-700 zł w tym telefon komórkowy na abonament w firmie ORANGE. Sprawę zgłosiłem na policje, złożyłem zeznania, a następnego dnia zablokowałem kartę sim oraz aparat telefoniczny. Jako że ja byłem wtedy niepełnoletni, telefon był zarejestrowany na mojego ojca. faktury do zapłaty przychodziły dalej, ale nie były one płacone, gdyż mój ojciec uznał sprawę za zamknięta. w 2008 roku przyszło wezwanie do zapłaty z firmy KRUK (mimo ze wcześniej nie dostałem żadnego innego wezwania do zapłaty czy uregulowania zaległych faktur ani z firmy ORANGE ani z firmy KRUK). Dodam, ze w międzyczasie sprawców napadu złapano i wydano na nich wyroki skazujące. Na wezwanie do zapłaty mój ojciec odpisał firmie KRUK czego to wezwanie konkretnie dotyczy gdyż wszystkie faktury do dnia napadu na mnie są uregulowane, a aparat oraz karta sim są zablokowane, ale nie dostał żadnej odpowiedzi. Przychodziły jedynie kolejne wezwania do zapłaty. Dodam, ze mój ojciec poinformował KRUK o całej sprawie (napad itd.) oraz o tym, ze sprawców złapano. Po którymś kolejnym pism z wezwaniem do zapłaty, ja zglosilem sie do prawnika celem wyjasnienia tej sprawy oraz jakie konsekwencje mi grożą.
Po dokładnym przedstawieniu całej sytuacji prawnik powiedział, ze nie muszę niczego regulować gdyż napad na mnie jest zdarzeniem losowym i nie mogę odpowiadać za taką sytuacje, dodał tez, ze to ja (mój ojciec, oczywiście) mogę pozwać firmę KRUK o probe wyłudzenia i na tym sprawę obaj uznaliśmy za zamkniętą.
Każde kolejne pismo z firmy KRUK szło zwyczajnie do kosza, a każdy telefon z tej firmy kończył się tłumaczeniem tej sprawy po raz enty.
W dniu dzisiejszym mój ojciec dostał pismo z e-sądu z nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym około 1500 zł.
Czy powinienem się od tego odwołać?
W październiku 2006 roku zostałem napadnięty, pobity i okradziony.
Skradziono mi przedmioty o łącznej wartości około 600-700 zł w tym telefon komórkowy na abonament w firmie ORANGE. Sprawę zgłosiłem na policje, złożyłem zeznania, a następnego dnia zablokowałem kartę sim oraz aparat telefoniczny. Jako że ja byłem wtedy niepełnoletni, telefon był zarejestrowany na mojego ojca. faktury do zapłaty przychodziły dalej, ale nie były one płacone, gdyż mój ojciec uznał sprawę za zamknięta. w 2008 roku przyszło wezwanie do zapłaty z firmy KRUK (mimo ze wcześniej nie dostałem żadnego innego wezwania do zapłaty czy uregulowania zaległych faktur ani z firmy ORANGE ani z firmy KRUK). Dodam, ze w międzyczasie sprawców napadu złapano i wydano na nich wyroki skazujące. Na wezwanie do zapłaty mój ojciec odpisał firmie KRUK czego to wezwanie konkretnie dotyczy gdyż wszystkie faktury do dnia napadu na mnie są uregulowane, a aparat oraz karta sim są zablokowane, ale nie dostał żadnej odpowiedzi. Przychodziły jedynie kolejne wezwania do zapłaty. Dodam, ze mój ojciec poinformował KRUK o całej sprawie (napad itd.) oraz o tym, ze sprawców złapano. Po którymś kolejnym pism z wezwaniem do zapłaty, ja zglosilem sie do prawnika celem wyjasnienia tej sprawy oraz jakie konsekwencje mi grożą.
Po dokładnym przedstawieniu całej sytuacji prawnik powiedział, ze nie muszę niczego regulować gdyż napad na mnie jest zdarzeniem losowym i nie mogę odpowiadać za taką sytuacje, dodał tez, ze to ja (mój ojciec, oczywiście) mogę pozwać firmę KRUK o probe wyłudzenia i na tym sprawę obaj uznaliśmy za zamkniętą.
Każde kolejne pismo z firmy KRUK szło zwyczajnie do kosza, a każdy telefon z tej firmy kończył się tłumaczeniem tej sprawy po raz enty.
W dniu dzisiejszym mój ojciec dostał pismo z e-sądu z nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym około 1500 zł.
Czy powinienem się od tego odwołać?