M
Mamamia79
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 10
Witam, mam problem z windykatorem terenowym firmy KRUK.
Chciałabym się dowiedzieć, jakie uprawnienia ma "windykator terenowy" firmy windykacyjnej? Tzn. czy mogę odmówić korzystania z jego "usług" lub odmówić kontaktu z firmą przez windykatora terenowego?
Jest zadłużenie, które przejęła firma KRUK, które spłacam. Czasem z poślizigiem, czasem bez. Zaznaczyłam przy pierwszym kontakcie, że nie chcę kontaktować się przez winykatora terenowego- rzadko jestem w domu bo od rana do wieczora pracuję.
Człowiek z KRUKa pracuje w sposób, który dla mnie jest bardzo niekomfortowy. Pierwszą wizytę zaczął od obstukania drzwi sąsiadów z pytaniem gdzie mieszkam, czy mieszkam pod wskazanym adresem, gdzie pracuję, co robię. Dopiero potem wykonał do mnie telefon- nie odebralam,bo byłam w pracy ale oddzwoniłam jak tylko mogłam.
Za pierwszym razem tłumaczył się, że musiał ustalić czy ja tam mieszkam czy nie.
Wczoraj doszło do kolejnej sytuacji, która mi się nie spodobała. Podobnie, wyszłam do pracy, a z relacji sąsiadów wiem, jak wyglądała sytuacja. Podszedł pod moje drzwi i dopiero wtedy zadzwonił. Zaczął stukać, walić w drzwi, po czym znów zaczął niepokoić moich sąsiadów. Tym razem tłumaczył się, że nie widział numerka na drzwiach, co jest totalną bzdurą.
Rozumiem, że jestem zobowiązana do spłacania zadłużenia, ale nawet komornik zobowiązany jest do działania w sposób najmniej uciążliwy dla stron. A robienie mi wstydu przy sąsiadach i afery na całe osiedle do tego nie należy.
Zadłużenie jest, spłacam je, jestem dłużnikiem. OK, to rozumiem. Ale chcę to załatwić w sposób ludzki, w miarę bez rozgłosu. Czy jest jakiś przepis, który może mnie uchronić przed kontaktem z tym człowiekiem? Zgłaszałam dwukrotnie informację, że nie chcę się kontaktować z windykatorem terenowym i nic to nie dało.
Chciałabym się dowiedzieć, jakie uprawnienia ma "windykator terenowy" firmy windykacyjnej? Tzn. czy mogę odmówić korzystania z jego "usług" lub odmówić kontaktu z firmą przez windykatora terenowego?
Jest zadłużenie, które przejęła firma KRUK, które spłacam. Czasem z poślizigiem, czasem bez. Zaznaczyłam przy pierwszym kontakcie, że nie chcę kontaktować się przez winykatora terenowego- rzadko jestem w domu bo od rana do wieczora pracuję.
Człowiek z KRUKa pracuje w sposób, który dla mnie jest bardzo niekomfortowy. Pierwszą wizytę zaczął od obstukania drzwi sąsiadów z pytaniem gdzie mieszkam, czy mieszkam pod wskazanym adresem, gdzie pracuję, co robię. Dopiero potem wykonał do mnie telefon- nie odebralam,bo byłam w pracy ale oddzwoniłam jak tylko mogłam.
Za pierwszym razem tłumaczył się, że musiał ustalić czy ja tam mieszkam czy nie.
Wczoraj doszło do kolejnej sytuacji, która mi się nie spodobała. Podobnie, wyszłam do pracy, a z relacji sąsiadów wiem, jak wyglądała sytuacja. Podszedł pod moje drzwi i dopiero wtedy zadzwonił. Zaczął stukać, walić w drzwi, po czym znów zaczął niepokoić moich sąsiadów. Tym razem tłumaczył się, że nie widział numerka na drzwiach, co jest totalną bzdurą.
Rozumiem, że jestem zobowiązana do spłacania zadłużenia, ale nawet komornik zobowiązany jest do działania w sposób najmniej uciążliwy dla stron. A robienie mi wstydu przy sąsiadach i afery na całe osiedle do tego nie należy.
Zadłużenie jest, spłacam je, jestem dłużnikiem. OK, to rozumiem. Ale chcę to załatwić w sposób ludzki, w miarę bez rozgłosu. Czy jest jakiś przepis, który może mnie uchronić przed kontaktem z tym człowiekiem? Zgłaszałam dwukrotnie informację, że nie chcę się kontaktować z windykatorem terenowym i nic to nie dało.