Krzyż pod pałacem

  • Autor wątku Autor wątku fruggoo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
fruggoo napisał:
Dziwią mnie dlatego co raz bardziej ustępstwa władz miasta Warszawy.
Władze miasta w tej sprawie nie ustępowały raczej można powiedzieć, że wykazały pewną pasywność (jak dotychczas ). Natomiast chyba wczoraj na WP lub Onecie ( nie mogę znaleźc linku ) czytałem wypowiedź rzecznika Prezydenta m.st. W-wy w tej sprawie. Ogólnie można to podsumować: zgodnie z prawem do pomnika droga daleka i rząd ma tu niespecjalnie duzo do obiecywania demonstrantom, bo takie sprawy nie leżą w jego gestii.
 
To jest zadyma dla zadymy. Gdyby chodziło o szanowanie krzyża to przeniesiono by go godnie i zgodnie z ustaleniami do kościoła. Tymczasem tłum obrońców nie słuchał księży. Obawiano się, że gdyby sam arcybiskup Nycz poprosił tłum o respektowanie ustaleń, to okrzyknięto by go zdrajcą. Zresztą żaden ksiądz się tam nie odważył przeciwstawić.Wołano "Jarek! Jarek!" i niech nikt nie mówi,że to nie o politykę chodzi, o złość z powodu przegranej.
 
Markiz znaczy jak przejadę kogoś samochodem wioząc krzyż to też mnie nie będą ścigali? Widzisz do jakich my paranoi dochodzimy. Przyznaję Ci w100% rację , że tak by się to skończyło tylko do czego to ma doprowadzić? Chory układ, dzikie państwo. Dlatego napisałem że nie powinni się bać stanowczych decyzji. Niech krzyczą, niech biadolą ale prawo jest prawem i trzeba je szanować.
 
Ostatnia edycja:
Tak mi jeszcze do głowy przyszło..... Skoro nie pomaga prawo, nie pomaga państwo, nie pomaga ksiądz to kto może przyjść z pomocą ........
 
fruggoo napisał:
to kto może przyjść z pomocą ........
Nie wywołuj wilka z lasu. Myśl o tym, ze grupa obywateli uda się na miejsce i zdemontuje krzyż bez zbędnych ceregieli jest kusząca ale to nie jest dobry pomysł.
 
A jaka jest procedura z likwidacją samowoli budowlanej? Czy przypadkiem ten krzyż nie jest nielegalnie wzniesionym na cudzym terenie obiektem małej architektury? Może ktoś wypowie się w kontekście ustawy prawo budowlane?
 
Ty się lepiej ciesz, że Ci tego krzyża na Twoim podwórku nie postawili, bo byś do końca życia miał pielgrzymkę pod oknami.
Próby wytaczania tutaj jakichkolwiek racjonalnych argumentów są bez sensu. Obawiam się, że tzw. obrońcy krzyża różnią się od terrorystów tym samym co żony.
 
xdcc ja nie tym tokiem myślenia poszedłem ;). Bardziej bym się skłaniał ku pewnej specjalizacji medycznej ;)
 
Wojna o krzyż przed Belwederem czy obrona krzyża smoleńskiego?

Czym jest wg Ciebie spór wojna o krzyż przed pałacem prezydenckim / obrona krzyża smoleńskiego:

* wojna religijna
* atak na symbol tragedii smoleńskiej
* fiksacja ultrakatolików
* atak na chrześcijaństwo
* bunt polskiego ciemnogrodu
* obrona symbolu narodowego
* głos nurtu patriotycznego
* polski kompleks
* brak jedności narodowej
* nie rusza mnie

Oddaj swój głos tutaj: krzyż przed pałacem prezydenta
 
RE: Wojna o krzyż przed Belwederem czy obrona krzyża smoleńskiego?

xdcc napisał:
Nie wywołuj wilka z lasu. Myśl o tym, ze grupa obywateli uda się na miejsce i zdemontuje krzyż bez zbędnych ceregieli jest kusząca ale to nie jest dobry pomysł.
Trzeba mieć tylko przewagę liczebną. Ile tam osób w nocy siedzi? 10-15-20? Niech się zwoła jakaś grupa 40-60-80 (niech będą skrajni komuniści: młodzi, zaślepieni wojną o idee, walką klas itd.) osób do przytrzymania tamtych i reszta do demontażu (z samą czynnością może być kłopot - w życiu nie widziałem jak to u podstawy wygląda, za dużo ludzi wokół tego się kręci).

pppi napisał:
Czym jest wg Ciebie spór wojna o krzyż przed pałacem prezydenckim / obrona krzyża smoleńskiego:

* wojna religijna
* atak na symbol tragedii smoleńskiej
* fiksacja ultrakatolików
* atak na chrześcijaństwo
* bunt polskiego ciemnogrodu
* obrona symbolu narodowego
* głos nurtu patriotycznego
* polski kompleks
* brak jedności narodowej
* nie rusza mnie
Dla mnie to jest dosłownie wszystko na raz z lekkim (ale tylko lekkim) naciskiem na ostanie.
fruggoo napisał:
xdcc ja nie tym tokiem myślenia poszedłem ;). Bardziej bym się skłaniał ku pewnej specjalizacji medycznej ;)
Podjadą karetki ze wszystkich stron (jak podczas łapanki w Generalnym Gubernatorstwie). Ci pod krzyżem pomyślą sobie: "Służba zdrowia jest z nami!" a tu się okaże, że chodzi o nerwicę eklezjogenną. Zastosowany zostanie przewidziany prawnie środek przymusu bo nie ma przecież zapewnienia, że ci co tam koczują mają stały dostęp do pożywienia i wody (a co nas tam obchodzi, że się zmieniają itp.) więc następuje zagrożenie życia dlatego wysyłamy do Komorowa albo do Tworek. Pewnie wyjdą następnego dnia ale wtedy to już krzyża nie będzie.
 
Ostatnia edycja:
http://wiadomosci.onet.pl/2207367,1...ostal_wybrany_przez_nieporozumienie,item.html
No i to właściwie tyle w temacie. Trudno to na spokojnie komentować. Ten człowiek jeszcze niedawno żądał szacunku dla urzędu prezydenta ( dokąd sprawował go brat ) ale już obecnego prezydenta wprost obraża. Cóż, w 1993 gdy bojówki PC pod jego przewodnictwem paliły kukłę urzędującego prezydenta Wałęsy powinien był zaliczyć odsiadkę.
P.S. Dręczy mnie ciekawość, jak się teraz czują wyborcy, którzy podczas ostatniej kampanii uwierzyli w jego nową politykę miłości, która włąśnie pryska jak bańka mydlana ( pipip, piiiiiiii,ppp )
 
Śmieszne,
tak samo, jak śmieszni są inni ludzie, co krzyczą, Sąd zdrajca, oszukał mnie okłamał, sprzedał się, bo... wydał wyrok zgodnie z prawem, a nie z moim widzi mi się;D

Już zaczynam powoli rozumieć, iż tolerancja dla "innych", może być zgubna dla całego narodu;
 
rafal_26 napisał:
Już zaczynam powoli rozumieć, iż tolerancja dla "innych", może być zgubna dla całego narodu;
Wg mnie tolerancją w tym przypadku byłoby pozwolenie na przeniesienie publicznie ulicą miasta jednego z symboli jakiejś religii do świątyni tej religii. Kiedy jest to utrudniane to można określić to jako nietolerancję i przeszkadzanie w wykonaniu przez duchownych "obrzędów" charakterystycznych dla danego wyznania mimo tego, że "obrzęd" ten nie jest szkodliwy (w przeciwieństwie chociażby do zażywania narkotyków, które są "obowiązkiem" wyznawców niektórych "religii" powstałych na przestrzeni ostatnich kilku lat).
 
Moim zdaniem tu nie tyle chodzi o krzyż ile o nienawiść do całego środowiska PO. Po prostu Ci ludzie uważają, że jedynym godnym prezydentem był Kaczyński a Komorowski jest zwykłym podłym uzurpatorem. A PiS w to mi graj i karuzela się będzie kręcić wokół krzyża zamiast wokół merytorycznych spraw. peace
 
Sytuacja jest bardzo trudna, bo jakby nie zrobić będzie źle. Usunąć przymusowo pilnujących krzyża - będzie raban że nietolerancja. Zostawić krzyż to poddać się woli grupki osób.
Podobno dzisiaj o 11 mieli odsłonić tablicę pamiątkową na pałacu prezydenckim.
 
Powrót
Góra