Ksiadz

  • Autor wątku Autor wątku Tigii
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tigii

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
1
Witam. Mam nietypowe pytanie. Mianowicie, chciałbym występować w klubie jako DJ w sutannie i masce. Czy jest to jakoś negatywnie postrzegane przez polskie prawo? Pozdrawiam.
 
Możesz w ten sposób obrazić czyjeś uczucia religijne. A wtedy art. 196kk i do dwóch lat pozbawienia wolności. Oczywiście takie znieważenie jest uznaniowe i niekoniecznie sąd może podzielić zdanie osoby, która wnosi taką sprawę, ale już samo ciąganie po sądach nie jest chyba przyjemne.
 
Są w Polsce duchowni, którzy chcieliby siebie uważać za przedmioty czci religijnej, ale z tego, co wiem, w religii katolickiej ani osoba księdza, ani sutanna takich przedmiotów nie stanowią. Nie można więc w ten sposób obrazić uczuć religijnych.
 
a czy "strój służbowy" księdza nie podlega podobnej ochronie, co mundur żołnierza WP albo toga sędziowska?

chodzi mi o to że ja zwykły kowalski nie mogę sobie bezkarnie ubrać munduru czy togi sędziowskiej i w takim stroju pójść na dyskotekę

i o to czy podobnie "nie mogę" pójść na dyskotekę w sutannie
 
Mam podobne pytanie, więc zamiast zakładać nowy wątek podbiję ten.

Mianowicie jeden z moich kolegów kupił sobie sutannę jako strój karnawałowy i od czasu do czasu chodzi w nim po mieście. Czy może (zarówno praktycznie, jak i teoretycznie) odpowiadać z art. 61 KW?

Wydaje mi się, że w praktyce art. 61 KW jest martwym przepisem - nikt przecież nie ściga ludzi z grup rekonstrukcyjnych, ani fanów Gwiezdnych Wojen bądź Star Treka ubranych - odpowiednio - w mundury Imperium bądź Gwiezdnej Floty...

Moim zdaniem odpowiedzialność z art. 196 KK również mu nie grozi:
S.Cebula 2014; Ochrona wolności sumienia i wyznania w polskim Kodeksie karnym napisał:
Niewątpliwą wadą zapisów art. 196 k.k. jest brak wyodrębnienia oprócz "przedmiotu czci religijnej", także "przedmiotów przeznaczonych do oddawania czci religijnej", jak szaty czy naczynia liturgiczne, które nie są przedmiotami czci religijnej, a spełniają ważne funkcje we wspólnotach religijnych.
 
Ostatnia edycja:
Był przypadek skazania właśnie na podstawie art 61 KK osoby która założyła habit (mimo iż nie była mnichem) - więc martwym zapisem bym tego nie nazwał. Był też przypadek ukarania mandatami osób w strojach rycerzy Jedi (na konwencie SF w Gliwicach)...

Co do komentarzu pana Cebuli to to jest teoria która kończy się tam gdzie zaczyna się praktyka - przypominam o całej batalii sądowej niejakiego "Negala" w związku z podarciem Biblii (która przecież przedmiotem czci nie jest), czy sprawę pani artystki która wpisała krzyż Grecki (równoramienny - który też nie jest przedmiotem czci, czy nawet symbolem KK, a w matematyce służy do dodawania) w 'wizerunek' męskich genitaliów.
 
Co do historii w Gliwicach to była tylko krótka informacja w lokalnej gazecie (która nie ma wydania internetowego) jak znajdę to zeskanuje odcinek i podwieszę / podeślę ... co do kwestii ww. pseudomnicha było to bodaj w Gazecie Prawnej - znajdę i podeślę koledze szczegóły ...

Co do kwestii biblii to moim zdaniem nie można traktować prawa karnego/wykroczeń rozszerzająco bo możemy dość do bardzo niebezpiecznych wniosków.

Bo skoro tak to proszę zauważyć że dla neopogan i neodruidów dąb jest drzewem świętym, czy zatem przyczepiając na dębie w parku informację o zaginięciu psa z prośbą o pomoc dopuszczam się naruszenia przepisu prawa ?

Dla pastarafian przedmiotem kultu jest duślak czy niszcząc go dopuszczam się naruszenia prawa ?

A czy nauczyciel matematyki kreślący krzyże greckie na kartkówce z matematyki (skreślając plusy) też narusza prawo ?
 
dearon napisał:
... jak znajdę to zeskanuje odcinek i podwieszę ...
Nie podwieszaj, usunę.


PS.
Również poczytaj o bezprawnym rozpowszechnianiu.
 
dearon napisał:
Co do kwestii biblii to moim zdaniem nie można traktować prawa karnego/wykroczeń rozszerzająco bo możemy dość do bardzo niebezpiecznych wniosków.
Zgadzam się co do wykładni KK, ale - nawet nie popadając w teologię - Biblia jest obiektem otaczanym przez chrześcijan czcią religijną, o czym świadczy nawet jej inna nazwa: Pismo Święte.

Dodatkowo, Nergal nie tylko podarł, ale i słownie znieważył. Przyjąłbym, że działał z zamiarem bezpośrednim znieważenia przedmiotu, a ewentualnym - obrażenia uczuć (rozsądnie myśląc mógł się spodziewać, że wieść o jego czynie dotrze do jakiegoś wrażliwszego chrześcijanina). Zaś stanowisko SN (w tej sprawie zresztą) to:
Przepis prawny:
UCHWAŁA z dnia 29 października 2012 r.

I KZP 12/12

Przestępstwo określone w art. 196 k.k. popełnia ten, kto swoim zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym obejmuje wszystkie znamiona tego występku.


dearon napisał:
Bo skoro tak to proszę zauważyć że dla neopogan i neodruidów dąb jest drzewem świętym, czy zatem przyczepiając na dębie w parku informację o zaginięciu psa z prośbą o pomoc dopuszczam się naruszenia przepisu prawa ?
Tak, jeżeli:
1. wiedział, że dąb jest dla nich drzewem świętym,
2. myśląc racjonalnie mógł przypuszczać, że ktoś z nich dowie się o tym czynie i poczuje się nim.

dearon napisał:
Dla pastarafian przedmiotem kultu jest duślak czy niszcząc go dopuszczam się naruszenia prawa ?
Według Cebuli - nie, bo jest to "szata". Co innego, gdybyś znieważył wizerunek Potwora albo jakiś symbol piracki.

dearon napisał:
A czy nauczyciel matematyki kreślący krzyże greckie na kartkówce z matematyki (skreślając plusy) też narusza prawo ?
Bezpośredniego zamiaru znieważenia nie widzę, zamiar ewentualny - jeśli udałoby się udowodnić, że przekreślenie to znieważenie, a nauczyciel powinien zinterpretować dwie skrzyżowane kreski jako krzyż grecki. Taka rozprawa byłaby ciekawa. ;-)

Ciekawiej wygląda sprawa z antyfaszystami - znieważając sfastykę (zamiar bezpośredni) obrażają uczucia buddystów i hinduistów. ;-)
 
Proponuje się upewnić, czy aby mnich i rycerze Jedi byli pociągnięci do odpowiedzialności z art. 61 kk.
 
W przypadku rycerzy to ma chyba małe znaczenie, gdyż dobrowolnie poddali się karze?

Mnichem natomiast jestem bardzo zainteresowany (bez skojarzeń;) chodzi mi o uzasadnienie wyroku).
 
Ciekawe, ONR zawsze wydawał mi się prokatolicki, a tu taki kwiatek.

Góra Św. Anny/Zdzieszowice to sąd w Strzelcach albo Kędzierzynie-Koźlu, zdarzenie z 2.05.2008... Jak mogę sprawdzić, czy doszło do rozprawy i jakie było orzeczenie?

dearon napisał:
Rzecz jasna bez zgody (właściciela) nie rozpowszechniałbym żadnych materiałów objętych prawami :rolleyes:
Ale chyba mógłbyś zrobić z gazety papierową czapkę albo inne origami i wrzucić zdjęcie czapki w wysokiej rozdzielczości? ;-)
 
ja uważam, że coś takiego jest nie na miejscu. Mnie osobiście jako osobę wierzącą to obraża.
 
Wierzę. Ale na tym forum nie chodzi o wymiar osobisty, tylko prawny.
 
Dokładnie, kwestie wiary lepiej tutaj zostawić w spokoju.
 
Powrót
Góra