Książeczka Mieszkaniowo Oszczędnościowa...!

  • Autor wątku Autor wątku Kuca89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kuca89

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
3
Witam... moje pytanie jest dość proste...:
Otrzymałem od matki chrzestnej na 18-ste urodziny
"Książeczkę Mieszkaniowo Oszczędnościową PKO".
Teraz jestem w trudnej sytuacji, ponieważ jestem "zielony" jeśli chodzi o prawo nieruchomości itp. :D ...

Proszę o jakieś informacje osoby bardziej zorientowane ode mnie...
Co mogę zrobić z tą książeczką...

Wiem tyle że...:
Książeczka została założona dawno temu, bo w roku 1989 (jak się urodziłem), moja chrzestna zadeklarowała miesięczną wpłatę 1.000zł i tak przez 5 lat... ale po ~3 latach zaczęła wpłacać miesięcznie większą kwotę tak że wpłaciła taką ilość pieniędzy jaka powinna być po tych 5-ciu latach - tylko że wpłaciła je po 3 latach...
kwota końcowa to 267.000zł - skończyła wpłacać 21.03.1992r...
czyli na nowe wychodzi jakieś 267zł :P

Ale teraz jest taka sprawa że... skończyła wpłacać pieniądze 15 lat temu.!
z tego co wiem w sprawach nieruchomości oprocentowanie jest większe czyli teraz po tych 15 latach trochę więcej grosza powinno być?...

Tylko teraz jest tak... czy mogą mi powiedzieć w PKO że moja chrzestna zadeklarowała że "przez 5 lat będzie wpłacała po 1.000zł" a wpłaciła CAŁĄ kwotę wcześniej...

Jeśli jest ktoś kto się orientuje w tej sprawie to bardzo proszę o jakiś komentarz... bo chciałbym być przygotowany przed rozmową z "bankierami" :D...

Z góry dziękuję ;) Pa.[/b]
 
Witaj!
Też dostałam książeczki oszczędnościowe(bordowe ) od mamy .Było wpłacane po kilka złotych na nowe,przez kilkanaście lat.książeczka była od roku mniej więcej tego samego co twoja.nie wiem w jaki sposob to liczą i nie pamietam koncowej kwoty na ksiązeczce,ale byla to spora suma, chociaż wcale się nie spodziewalam.jak dobrze pamiętam bylo tam ok 210.000(na stare) dostałam ok 10.000 na nowe.jesli ksiązeczka jest na ciebie,mozesz zajsc do tego banku gdzie wplacane byly pieniadze ,oni biora ksiazeczke i sprawdzaja w przeciagu 2-3 dni .pozniej tylko jedziesz do banku po wyplate.u nas trwalo to ok 1 miesiaca,ale bylo to 6 lat temu.
 
likwidowałam tego typu książeczkę zalożoną na moje dziecko w 1987 roku;likwidacja ma sens tylko wtedy gdy kasę przeznaczy się na mieszkanie ;najpierw trzeba kupić a potem przedstawic książeczkę do likwidacji;wplaty ponad limit są zaliczane na przyszle latas czyli 10-letni okres jest dotrzymany;kasy może byc sporo; warto dać do obliczenia wPKO pierwsze obliczenie za darmo
 
jeśli nie ma się zamiaru kupićmieszkania to można przepisać na kogoś z rodziny kto będzie mial prawo do premi gwarancyjnej(o warunki trzeba pytac w banku)i wtedy można odzyskac premię gwarancyjną ;ja za 90 polskich nowych złotych na książeczce dostalam w ten sposob przeszlo 3000 zlotych; gra warta świeczki
 
...tak jest,najpierw trzeba kupić mieszkanie....
 
Ok ja oddałem książeczkę do banku do podliczenia jej wartości... w banku powiedzieli mi że muszą książeczkę przesłać do Krakowa (bo tam była założona) i żebym się zgłosił do miesiąca czasu po odbiór jej... dziś mija 3 tydzień i jeszcze jej nie ma :/... ale wkrótce będzie więc napisze co się dowiedziałem :)
 
dzisiejsza Gazeta Wyborcza dokładnie opisuje jak odzyskać premię gwarancyjną z książeczki mieszkaniowej;tam znajdziesz wszystkie możliwości ,jest kilka sposobów ja wykupiłam mieszkanie na własność i przepisywałam książeczkę z maloletniego syna na siebie;ty możesz wybrać inną możliwość;powodzenia i daj znać co ci się udało zalatwić
 
Kurcze szkoda że dopiero teraz wszedłem na forum :/ gdybym wcześniej wiedział że będzie dołączona do gazety informacja o Książeczkach to bym zakupił ją :/... no nic... jutro idę do banku może już przysłali ją.
 
zawsze możesz skorzystać z internetowego wydania;byly opisane sytuacje , w ktorych można skorzystać z premii gwarancyjnej; poszukaj rowniez na stronach banku , może coś znajdziesz; możliwości jest kilka , może cos znajdziesz odpowiedniego dla siebie
 
Powrót
Góra