Kto jest sprawcą?

  • Autor wątku Autor wątku wojsos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wojsos

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2021
Odpowiedzi
1
Witam,
chciałbym zapytać o poradę w sprawie jednego ze skrzyżowań.

Kto ma tam pierszeństwo przejazdu. Pojazd A wykonujący manewr skretu w lewo z drogi podporządkowanej przecinający linię podwójną ciągłą czy pojazd B wykonujący manewr skrętu w lewo wyjeżdżający z drogi wewnętrznej przejeżdżający przez linie przerywaną. Wydaje mi się że pojazd A powinien skręcać z drogi "tej obok" a ta droga dedykowana jest do skretu w prawo. Natomiast pojazd B powinien ustąpić pierszeństwa przejazdu wszystkim uczestnikom ponieważ dopiero sie włącza do ruchu ale widząc podwójną ciągłą nie może założyć że kierujący pojazdem A będzie łamać przepisy przecinając ją. Co jeśli oba te pojazdy zdeżyły by się na środku (różowy X) , kto ponosi wine w takiej sytuacji? Rysunek poglądowy w załączniku.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Włączający się do ruchu ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu. Nieprzestrzeganie przepisów przez jednego nie zwalnia z obowiązków i przestrzegania obowiązków drugiego ...
 
Wychodzi że wina kierującego pojazdu B ale nasuwa sie pytanie czy nie bedzie tu winy z obydwu stron poniewaz może wystąpić zasada ograniczonego zaufania. W tym przypadku kierujący pojazdem B wcale nie musiał wiedzieć że ten drugi bedzie łamał przepis mowiacy o przekraczaniu lini podwójnej ciągłej. Byli jacyś świadkowie? Czy pojazd A miał włączony lewy kierunkowskaz? Dużo tu spekulacji.
 
Znaczenie ma też kto w momencie kolizji znajdował się w ruchu, obaj czy jeden zatrzymał się, a drugi w niego wjechał ...
Konkluzja jest jednak według mnie jedna: włączający się do ruchu nie ustąpił pierwszeństwa, a powinien. Kwestia przekroczenia linii ciągłej to osobny temat. Dużo zależy od oględzin na miejscu i policjanta.

Zdjęcie lub street view na pewno też pomogłoby w rozumieniu tematu, bo rysunek nie oddaje piękna tamtego miejsca :)
 
NimnuL napisał:
Zdjęcie lub street view na pewno też pomogłoby w rozumieniu tematu, bo rysunek nie oddaje piękna tamtego miejsca :)

W pełni się zgadzam, ze zdjęcia niczego nie można wywnioskować.
 
kamasz1 napisał:
Wychodzi że wina kierującego pojazdu B ale nasuwa sie pytanie czy nie bedzie tu winy z obydwu stron poniewaz może wystąpić zasada ograniczonego zaufania. W tym przypadku kierujący pojazdem B wcale nie musiał wiedzieć że ten drugi bedzie łamał przepis mowiacy o przekraczaniu lini podwójnej ciągłej. Byli jacyś świadkowie? Czy pojazd A miał włączony lewy kierunkowskaz? Dużo tu spekulacji.

Jeśli oboje mieli włączone kierunkowskazy, pojazd A powinnien zostać przed ustąp pierwszeństwa i poczekać, aż pojazd B włączy się do ruchu. Zasada prawej ręki w tym przypadku się kłania, ustępuje wszystkim na drodze z pierwszeństwem i tym co będą po prawej stronie wykkonywania manweru.

Według mnie, pierwszeństwo ma pojazd B, pojazd A musi ustąpić go wszystkim.
 
Powrót
Góra