Kto jest strona w post. administracycyjnym

  • Autor wątku Autor wątku teltel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

teltel

Użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
33
Witam.

Mam pytanie. Organ wyższego stopnia uchylił deczyję organu niższego stopnia podważając wartość dowodową wykonangeo przeze mnie, jako rzeczoznawcę majątkowego, operatu szacunkowego . W wyniku uchylenia decyzji przez organ wyższego stopnia zostały mi naliczone bardzo duże kary umowne ( zgodnie z zapisem umowy). Decyzje były wydane w listopadzie zeszłego roku a ja dowiedziałem się o nich dopiero teraz, kiedy decyzja o uchyleniu jest już ostateczna czyli po około pół roku.
Nie miałem żadnej możliwości obrony.
Czy w tej sprawie nie byłem stroną postępowania? Chodzi o stwierdzenie nieważności decyzji ze względu na to, że strona nie brała udziału w postępowaniu nie ze swoej winy.
 
Pan nie jest stroną, bo jak sam pan stwierdził, kary wynikają z umowy
 
Dziękuję za odpowiedź.
Ale mam interes prawny w tym, aby decyzja organu, który wydał decyzję na podstawie mojego operatu nie była uchylona. Czyli z definicji powinienem być stroną i mieć przynajmniej możliwość wykazania, iż organ wyższego stopnia uchylił decyzję organu niższego stopnia bezpodstawnie.
Inaczej jest tak, że decyzja zostaje uchylona, ewidentnie bezpodstawnie, a ja bez prawa uczestniczenia w postępowaniu mam zapłacić karę.
Jakaś potworna luka w prawie jak to u nas bywa?
Co w tej sytuacji konstytucyjnym prawem do ochrony czci i dobrego imienia (art. 47 Konstytucji). Przecież zakwestionowanie operatu świadczy o tym, że został zrobiony źle, a ja jestem w stanie udowodnić, że tak nie jest. Tylko gdzie mam to zrobić?
 
Tego nie wiem i dlatego pytam.Organ wydał decyzję, w wyniku której ja mam zapłacić karę, a której nawet treści nie znam, ponieważ nie zostałem uznany za stronę. Szukam więc drogi, która pozwoliłaby mi na ochronę własnych praw. Niekoniecznie musi to być podważanie decyzji, bo skoro w wyniku tej decyzji właściciel nieruchomości dostanie dużo niższe odszkodowanie to jest jego interes prawny, żeby odwoływać się od tej decyzji. Skutkiem tej decyzji (taki zapis w umowie) jest jednak konieczność zapłaty przeze mnie kary umownej.
Kara wynikająca z umowy przysługuje organowi niższego stopnia za przypadek uchylenia decyzji przez organ wyższego stopnia.
Z brakiem jakiejkolwiek drogi do wykazania własnych racji trudno jest się pogodzić.
 
Z pana opisu wynika, iż łączy pana jedynie stosunek cywilny
 
Tak, dokładnie. Umowa o dzieło z organem niższego stopnia, który wydał decyzję o odszkodowaniu na podstawie mojego operatu. Ta decyzja z nieznanych mi powodów uchylona została przez wojewodę. Decyzji wydanej przez Wojewodę nie widziałem i dowiedziałem się o niej dopiero po przysłaniu noty obciążającej przez starostwo. Nie wiem więc jakie było uzasadnienie uchylenia decyzji. Przypuszczam, że Wojewoda nie chciał zapłacić takiego odszkodowanie jakie wynikało z operatu. Ta decyzja wojewody, której nie znam, uprawnia Zleceniodawcę do naliczenia kary z samego tytułu uchylenia decyzji przez organ wyższego stopnia. Więc starostwo przysłało notę obciążającą powołując się na fakt uchylenia decyzji i tyle.
Podpisując umowę nawet nie przypuszczałem, że można zrobić taka pułapkę, w której rzeczoznawca pozbawiony jest nawet możliwości przedstawienia swoich racji.
 
Polecam analizę postanowienia TK: 45/4/A/2014 Postanowienie z dnia 2 kwietnia 2014 r.
Sygn. akt SK 26/13
 
Powrót
Góra