Kto pokrywa koszta teatru?

  • Autor wątku Autor wątku dropox
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dropox

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2019
Odpowiedzi
1
Witam
Szkoła chce nas zabrać przymusowo do teatru. Rodzice nie chcą dać kasy bo nie mają. Nauczycielka powiedziała, że z tego będzie zadanie domowe. Wszyscy wyrazili zgodę udania się do teatru oprócz moich rodziców. Skoro rodzice nie zapłacą to czy mogę domagać się opłacenia teatru przez szkołę? Nauczycielka powiedziała, że nie przyjmuje odmowy, a szkoła niby ma być zamknięta.
 
Możesz napisac prośbę o zapomogę na bilet do teatru. Do Rady Rodziców.
 
Dlaczego to uczeń ma pisać o pomoc materialną skoro to szkoła chce Go wziąć do teatru?
 
W szkole, do której uczęszcza moje dziecko jest taka praktyka, że jeśli rodziców nie stać na wyjście dziecka z klasą, to wychowawca w porozumieniu z rodzicami ucznia występuje do RR z prośbą o dofinansowanie.

EDIT: Mieliśmy przypadek, że rodzice nie zgodzili się na wyjście dziecka z klasą, uzasadniali to względami finansowymi, ale odmówili przyjęcia pomocy z RR. Dziecko na czas wyjścia klasy przebywało w bibliotece i świetlicy szkolnej.
 
Ostatnia edycja:
Shocked napisał:
Dlaczego to uczeń ma pisać o pomoc materialną skoro to szkoła chce Go wziąć do teatru?

podobnie można by zapytać:
dlaczego uczeń ma wydawać pieniądze na zeszyt, ołówek, farby skoro to nauczyciel wymaga zadania, rysunku na plastykę i.t.p.
 
Jak ktoś zapyta to nad tematem się pochylę.
Na tą chwilę nie odpowiadaj pytaniem na pytanie. Umiesz odpowiedzieć twierdząco lub przecząco?
 
Shocked napisał:
Na tą chwilę nie odpowiadaj pytaniem na pytanie. Umiesz odpowiedzieć twierdząco lub przecząco?
Na pytanie: "Dlaczego to....." nie można odpowiedzieć twierdząco lub przecząco :)
 
Można odpowiedzieć: "bo..." lub "nie bo...".
Udzielisz odpowiedzi czy będziemy grać w słówka?
 
ada3233 napisał:
podobnie można by zapytać:
dlaczego uczeń ma wydawać pieniądze na zeszyt, ołówek, farby skoro to nauczyciel wymaga zadania, rysunku na plastykę i.t.p.

Abstrahując od "dlaczego uczeń ma wydawać pieniądze na...", wyjścia z klasą to z reguły drobne kwoty. Jestem skarbnikiem klasowym od lat i z doświadczenia wiem, że w każdej klasie znajdą się przynajmniej jedni rodzice, których dzieci nie uczestniczą w żadnych wyjściach/wyjazdach klasowych.

W tym przypadku, jeśli rodzice nie mogą zapłacić za wyjście do teatru to ja widzę takie rozwiązania:

1. Poprosić RR o sfinansowanie,
2. Poprosić trójkę klasową o sfinansowanie ze składek,
3. Poprosić teatr o dodatkowy bilet - z reguły przy zakupie biletów dla większej ilości osób, można wytargować ten jeden extra.

EDIT: No ale tym powinien się zająć wychowawca w porozumieniu z rodzicami.
 
Jest jeszcze inny scenariusz: rodzice nie pozwalają ze powodu innego niż finansowy.
 
Shocked napisał:
Jest jeszcze inny scenariusz: rodzice nie pozwalają ze powodu innego niż finansowy.
To prawda, np. 'nie pójdziesz to teatru za karę" .... a kasę mają.
 
Ewentualnie nie pójdziesz bo mamy inny pogląd nt teatru.
Może to i dziwactwo ale rodzic ma do niego prawo.
 
Albo nie odpowiada im dana sztuka, do czego też mają prawo.
 
No i pytanie czy jest to prawdziwy teatr i profesjonalni aktorzy. Czasem szkoły dogadują się z różnymi instytucjami "kulturalnymi", które przygotowują jakiś spektakl specjalnie pod daną szkołę. Poziom artystyczny pozostawia wiele do życzenia i są to też najczęściej lektury. Młodzież czy dzieci wcale nie są zadowoleni, a rodzice tylko finansują to wyjście. Ktoś ma zysk, publiczność i pozycję w cv. Co innego przynajmniej według mnie jeśli jest to wyjście do teatru na sztukę to jest to element edukacji i często jedyna taka okazja dla dziecka, tak samo z filharmonią. Bilety zbiorowe jednak są tańsze.
 
Piękna historia. Pytanie co to ma do rzeczy?
 
Powrót
Góra