Twoja przeglądarka jest nieaktualna i może wyświetlać tę stronę nieprawidłowo. Powinieneś zaktualizować ją lub skorzystać z alternatywnej przeglądarki.
Myślę, że nawet starożytni Egipcjanie nie odczytali by tych hieroglifów :/
Mam nadzieję, że lekarz przynajmniej cie nie obraża
Zgodzę się z colderem...najlepiej udać się do Apteki.
Łatwiej było by się domyślić co tam jest napisane gdybyśmy wiedzieli co się stało. Jaka choroba czy schorzenie. Bo bez tych informacji wydaje się być to mission imposible
No nie, uważasz, że też i w Hydeparku można kneblem poprawności politycznej zamknąć dostęp do prawdziwej informacji o knowaniach masonów i cyklistów? Przecież to pod wszelkie paragrafy podpada!
swoja droga to ciekawe kiedy ci durni lekarze naucza sie uzywac komputerow, dbaja o zdrowie ludzi za pieniadze a pisza jak pijany spawacz po ataku spawarki
Jakby te recepty np drukowac na kompie i tylko sygnowac podpisem to % ze farmaceuta sie pomyli jest znikomy , a tak stawiaja jakies tam krzaki hieroglify i tacy to z nich super intelektualisci.
w sumie to problem nie jest taki prosty , bo np nie mozna zalozyc ze wydrukowanie recepty i tylko podpis + pieczatka nie bedzie wykorzystywane przez lekomanow jakos sygomanow czy jak tam to sie zwie , pasowaloby to autoryzowac jakims cyfrowym podpisem jezeli juz bo tak to na serwisie spryciarze.costam zaraz by sie pojawilo 1000 filmikow jak wyludzic jakis psychotrop z apteki.
Ale mam rozwiazanie , tylko oczywiscie w Polsce to to wejdzie za jakies 500 lat.Zamiast kart chorobowych i innych papierow ktore zalegaja niewiadomo ile czasu w przepelnionych magazynach szpitalnych.Zamiast tego lepiej zalozyc siec typu internet z centralna baza danych gdzie bedzie zapisywana historia choroby, zalecenia rehabilitacji no i leki ... i tym samym lekarz by tylko wpisywal jakis lek , idziemy do apteki , pokazujemy dowod osobisty i go odbieramy.Napisalem ze siec typu internet bo to raczej nie moze byc internet ze wzgledu na podatnosc na ataki musialaby to byc zamknieta infrastruktura informatyczna.Bo np gdyby taka baze danych prowadzic w sieci internet szybko stalaby celem cyberprzekretow.
Za 500 lat moze takie cos wymysla
dodatkowo taki system mialby zalety ze moznaby zawsze przesledzic historie leczenia pacjenta , zastosowane leczenie itd ... w zasadzie jedynym zagrozeniem byloby skorumpowanie administratora takiego systemu , wtedy mogloby to byc zabojcze na duza skale... wiec nad calym systemem musialoby pracowac kilku dobrze platnych niezaleznych (np od WHO) adminow z logowaniem wszystkich dzialan.
Chociaz w sumie manipulacje ze strony adminow tez daloby sie obejsc hashujac wszystkie wpisy i dane jakims bardzo silnym kluczem , silniejszym niz md5, tzn zeby sie dobrac chociazby do nazwiska pacjenta trzeba by rozkodowac haslo zaszyfrowane jakims bardzo kluczem.Sa rozne metody szyfrowania wiec np imie byloby hashowane zupelnie inym kluczem niz nazwisko nie mowiac juz o lekach itd , w ten sposob system bylby juz bardzo dokladny i bezpieczny.
Już 7 lat temu otrzymywałem od mego kardiologa recepty drukowane komputerowo. Również cała dokumentacja medyczna prowadzona jest przez niego komputerowo. Jak leżałem w szpitalu, to przesłał mailem niezbędne dokumenty.
Są programy dla lekarzy.
Z ostatniego pobytu w szpitalu mam wszystko nagrane na płytce CD. Kosztowało to mnie 1 zł.
Ja nie mowie o Tobie, mowie o zwyklych czasem biednych ludziach , bo co ?? jak nie ma na chleb tzn ze nalezy ... co wlasnie ... Chyba oprocz USA to w PL mamy dosc znaczna liczbe pustelnikow... i taki argument powinien byc wystarczajacy zeby sie zajac konkretnymi rzeczami a nie jakimis pierdami typu ten powiedzial to tamten powiedzial to ittd itp ... ja mam wrazenie ze Polski za te 20 lat nie bedzie. Bedzie maks sam chaos i nic wiecej.I w tym sensie moge byc patriota ze sie na ten chaos nie zgadzam.
prawnikom sie wydaje ze moga niezle broic itd niestety Polska to nie jest piaskownica ... watpie w zdolnosci poznawcze prawnikow dlatego moim zdaniem jest dopuszczenie do zdania ludzi spoza prawniczego warsztatu ...
No nie, uważasz, że też i w Hydeparku można kneblem poprawności politycznej zamknąć dostęp do prawdziwej informacji o knowaniach masonów i cyklistów? Przecież to pod wszelkie paragrafy podpada!