Kto spłaca długi jeżeli osoba z długami umrze?

  • Autor wątku Autor wątku boltron
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
boltron

boltron

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2011
Odpowiedzi
19
Kto spłaca długi jeżeli osoba X np. matka/ojciec ma tam jakieś kredyty, komornika na plecach, (ogólnie jest zadłużona) itp. Ale te osoby mają ze sobą rozdzielczość majątkową, a po śmierci osoby która ma długi co z dziećmi, wiem, że u notariusza można w ciągu 6 miesięcy sporządzić pismo o zrzeknięciu się spadku w przypadku dzieci osoby zadłużonej.
A i matka/ojciec np. mają wspólne mieszkanie, podobno pół na pół.
To kto wtedy spłaca długi?

Do tego dodajmy jeszcze, że oprócz wspólnego mieszkania osoba zadłużona praktycznie nic nie ma z rzeczy bardziej materialnych?
 
W przypadku znacznego zadłużenia odrzucenie spadku może zostać podważone przez wierzycieli - proszę wbić w "szukaj" SKARGA PAULIAŃSKA - rozwieje większość złudzeń/wątpliwości
 
a co ma tutaj pauliańska do rzeczy? Przecież to inna instytucja.
Skarge Pauliańską można zastosować gdyby np: jego ojciec podarował np córce tę część mieszkania i pokrzywdziłby tym wierzycieli albo podarował ją jakiemuś swojemu kontrahentowi handlowemu. Zawsze można odrzucić spadek to wtedy nie odpowiada się za żadne długi, ale jest na to krótki okres( 6 miesięcy) ratio legis tego przepisu jest takie żeby spadek ,,nie leżał" bo powinien być często zarządzany odpowiednio. Przyjęcie spadku wprost spowoduje że wierzyciele będą mogli szukać zaspokojnienia w całym majątku.
 
Ostatnia edycja:
Nie mogę się zgodzić. Pokrzywdzenie wierzycieli może wystąpić również przy spadkobraniu.
 
Art. 527 KC: Gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć.
Rozumiem że osobą trzecią Pana/Pani zdaniem jest spadkobierca który jeszcze nie przyjął spadku, ale tutaj moim zdaniem nie można mówić o jakiejkolwiek korzyści, bo jak można nazwać korzyścią majątkową przejęcie długów, oraz jak może się wytworzyć ,,czynność prawna" pomiędzy nieżyjącym już dłużnikiem a przyszłym spadkobiercą? Przecież odrzucenie spadku jest czynnością prawną jednostronnną więc gdzie tutaj czynność na linii dłużnik-osoba 3?

sytuacja o którą zapewne chodzi to wtedy gdy spadek zostanie przyjęty a następnie spadkobierca przenosi majątek np darowiznę na osobę trzecią wtedy actio pauliana jest moim zdaniem jak najbardziej zasadna

Mimo wszystko prosiłbym, jeśli można o jakieś orzeczenie albo komentarz gdzie jest poparte Pani/a zdanie chętnie poczytam bo możliwe że nie mam racji:)
Pozdrawiam
 
Proszę uprzejmie :

Art. 1024 KC
§ 1. Jeżeli spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem wierzycieli, każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia spadku, może żądać, aby odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego według przepisów o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika.
§ 2. Uznania odrzucenia spadku za bezskuteczne można żądać w ciągu sześciu miesięcy od chwili powzięcia wiadomości o odrzuceniu spadku, lecz nie później niż przed upływem trzech lat od odrzucenia spadku.
 
dziękuję pięknie księga spadkowa nigdy nie była moją mocną stroną :):):) Przepraszam w takim razie za wprowadzenie w błąd. Czyli de facto każdy dług trzeba kiedyś spłacić
 
To w końcu jak jest?
Jakoś nie bardzo mi się widzi fakt, że rodzic ma długi to dzieci go muszą spłacać.

Gdzie indziej mi napisali tak:
Prawo nie przewiduje zasadniczo odpowiedzialności opartej na więzach rodzinnych za zobowiązania cywilnoprawne. W przypadku opisanym w pytaniu dzieci nie ponoszą odpowiedzialności za długi rodziców.

Jeszcze gdzie indziej napisali, że np. bank czy tam jakiś komornik może zająć połowę mieszkania.

Długi są w granicach 5-30 tysięcy.

A i jeszcze mam pytanie czy musiałbym chodzić po wszystkich instytucjach w których dany rodzic jest zadłużony i składać tam akt zgony/dokument o zrzeknięciu się spadku?
 
Czego Pan nie zrozumiał?
Poczytał Pan o skardze pauliańskiej jak sugerowałem?
 
Ja art. 1024 kc rozumiem inaczej. Jeżeli spadkobierca jest zadłużony i może otrzymać spadek, jego odrzucenie będzie równoznaczne z pokrzywdzeniem jego wierzycieli. Spadkobierca nie wzbogacił się , chociaż była taka możliwość w postaci przyjęcia spadku i spłaty zobowiązania.
 
Wg mnie niepełna interpretacja Pani Nora. Odsyłam do komentarzy do KC księga IV
 
Ślimak napisał:
W przypadku znacznego zadłużenia odrzucenie spadku może zostać podważone przez wierzycieli - proszę wbić w "szukaj" SKARGA PAULIAŃSKA - rozwieje większość złudzeń/wątpliwości

Oczywiście chodzi tu o znaczne zadłużenie spadkobiercy. Jeżeli spadkobierca ma długi i odrzuca spadek, który pozwoliłby mu te długi spłacić w całości lub w części, to wierzyciele spadkobiercy mogą na tej podstawie zaskarżyć odrzucenie spadku.

Natomiast jeżeli spadkodawca ma długi, to jego spadkobiercy (poza gminą lub Skarbem Państwa, jeśli dziedziczą z ustawy) mogą odrzucić spadek i wierzyciele spadkodawcy muszą się z tym pogodzić.

Interpretacja przedstawiona przez Norę jest trafna i niekwestionowana w literaturze.
 
Ostatnia edycja:
Ślimak - moim zdaniem mylisz się. To o czym mówisz tyczy się wierzycieli spadkobiercy, a nie wierzycieli spadkodawcy.

Czynność uznania odrzucenia za nieważne można by wykonać, jeśli długi miałby spadkobierca i np. miałby w spadku otrzymać mieszkanie. On odrzuciłby ten spadek, żeby jego wierzyciel nie mógł się wtedy zaspokoić z tego mieszkania.

Ale takiej czynności nie można prawnie wykonać, jeśli długi ma spadkodawca, a spadkobierca odrzuca spadek - pomimo tego że poszkodowany czuje się wierzyciel spadkodawcy.

Dlaczego ktoś nie wiedzący o długach miałby je spłacać tylko np. przez głupotę rodzica ? Spadek odrzuca i to tyle w temacie.

Przecież w ten sposób można by anulować każde odrzucenie spadku z długami.
 
Ostatnia edycja:
A i przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza to też pokrzywdzenie wierzyciela, bo nie dostanie w całości tego co pożyczył. A może to dla niego jeszcze być gorsze od odrzucenia spadku. Przy odrzuceniu może się znaleźć inny spadkobierca, który spłaci długi, przy dobrodziejstwie inwentarza sprawa zostaje zamknięta definitywnie.
 
Prawdę mówiąc to naczytałem się trochę nt. przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza i nie jest to też tak wspaniałe jak mogłoby się wydawać.

Polecam zapoznać się z tym wątkiem:
http://forumprawne.org/prawo-finans...adek-z-dobrodziejstwem-inwentarza-pit-8c.html

Jeśli mimo wszystko spadek to same długi - chyba bezpieczniej jest odrzucić i powiadomić zainteresowaną rodzinę żeby być fair w stosunku do nich.
 
Ale ja pisałem jak wygląda sprawa z punktu widzenia wierzyciela, a nie spadkobiercy. Wierzyciel tak czy inaczej ma najbardziej przechlapane.
 
Temat do zamknięcia...

Widzę, że temat założyłem w 2011 roku, a dowiedziałem się wszystkiego z autopsji po 12 latach.

W 2018 zmarła mi babcia, w 2019 druga babcia, ale odnośnie wątku to w 2021 ojciec, a rok temu mama.

- Ma się pół roku na zrzeknięcie spadku.
- Na pół odziedziczyłem mieszkanie z bratem.
- Dostałem te wszystkie ich składki, z jakiś OFE, ZUSów itd. też na pół, ale też długi po ojcu i mamie (jakiś kredyt odnawialny w banku), nawet te z 2008 roku z ZUSu jak sobie ojciec bodajże firmę założył itd.
* Tu też taka ciekawostka głupia, ZUS nawet wypłaca tam te środki z OFE czy tam ZUS, a później upomina się o dług, jakby nie mógł od razu sobie odciąć od tej kwoty jego zaległości. Polska jeszcze daleko w lesie...

Ogólnie temat rzeka, sam już nie pamiętam, czy dostałem coś tam z marszu, bo w każdym razie składałem wszędzie te papiery, akty zgonu, akty małżeństwa, do banków się chodziło i informowało o zamknięciu, jakieś kredyty odnawialne, czy długi nie wiadomo skąd i za co sprzed iluś lat. Czasem coś przychodziło nawet dosłownie po roku, od śmierci listownie itd.

W wielkim skrócie kto będzie miał podobną sytuację, radzę sobie porobić sporo aktów urodzenia, zgonu, małżeństwa itd., sądy, księgi wieczyste, spółdzielnie, zmiany właściciela prądu, pójść do banków, ZUSów, Urząd Skarbowy itd.

Z góry dziękuję za odpowiedź!

Temat do zamknięcia.
 
Powrót
Góra