Nawiąże w tym poscie trochę do innego tematu, ale poruszona sprawa dotyczy tego samego problemu, czyli spadkobrania.
Chciałabym prosić o pomoc i poradę ( w miarę możliwości jakieś wyjaśnienie). Piszę w imieniu koleżanki,ponieważ sam nie potrafi sobie poradzić z problemem dziedziczenia po zmarłej siostrze. Problem dotyczy dziedziczenia mieszkania własnościowego, spółdzielczego (prawa własnościowe lokalu przysługiwały zmarłemu mężowi siostry). Po śmierci męża koleżanka (prawny opiekun siostry) wystąpił w sądzie o przeprowadzenie spadku po zmarłym mężu. Sąd orzekł, iż połowę dziedziczy siostra (żona zmarłego), a drugą połowę teściowa (matka zmarłego męża, która nie żyje od kilku lat. Nie miała ona więcej dzieci, ani rodzeństwa, nie jest znany żaden jej bliski krewny (osoba pochodziła ze Lwowa, umierając miała blisko 90 lat)
Niedawno zmarła również siostra koleżanki. Kto w takiej sytuacji będzie dziedziczył po zmarłych: teściowej i siostrze?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź!
Dor.