D
dosia66.6
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 2
witam.
mamy bardzo poważny problem dotyczący telefonii komórkowych,ochrony danych osobowych i Bóg wie czego jeszcze.
Sprawa wygląda tak: w grudniu 2008 r otrzymaliśmy zawiadomienie o aktywacji telefonu w jednej z sieci (dodam że w tej sieci obydwoje mamy numery, ale z abonentami 25 i 35 zł,więc skromnie), a tu nagle czytamy że został aktywowany nowy numer na kwotę abonamenu 200!! zł z umową na 36 miesięcy!!oczywiście poproszono nas o uiszczenie opłaty aktywacyjnej (50zł) oraz pierwszego abonamentu na kwotę 200 zł. Problem polega na tym,że nie braliśmy nowego numeru,żadne z nas w tym czasie nie przedłużało umowy, więc i do pomyłki dojść nie mogło.Złożyliśmy oświadczenie w salonie o tym,że nie zawieraliśmy nowej umowy.Uzyskaliśmy też poradę u Rzecznika Praw Konsumenta, który wystosował pismo do tej sieci. W odpowiedzi zostaliśmy poinformowani o wszczęciu postępowania w prokuraturze w tej sprawie. Sprawa ucichła...do tej pory...kilka dni temu otrzymaliśmy dwa pisma z INNEJ SIECI "PRZEDSĄDOWE WEZWANIE DO ZAPŁATY" na łączną kwotę ponad 4TYSIĄCE ZŁ!!!!(poprzednie rachunki pewnie wysyłane były na adres do korespondencji dlatego dowiedzieliśmy się dopiero teraz..)oczywiście zdzwoniliśmy do tej sieci,tu otrzymaliśmy dane dotyczące tej umowy (w poprzedniej sieci powiedziano że nie mamy prawa wglądu do danych z tej umowy, więc nic na temat "umowy" nie wiemy), wiemy że została zawarta w Warszawie, mamy adres salonu. Wszystkie dane z dowodu się zgadzają poza adresem korespondencji, który też nam podano. Złożyliśmy zawiadomienie na policji podając te dane które otrzymalliśmy,ale boimy się co będzie dalej. Czy znowu za jakiś czas nie przyjdzie pismo z innej sieci z kolejnym wezwaniem do zapłaty...:x Proszę poradźcie co teraz,jak możliwe jest uzyskanie takich danych,przecież soro wiemy,ze ta ostatnia umowa została zawarta w salonie to musiał mieć ktoś dowód osobisty,a nam żaden nie zginął,nie udostępnialiśmy go też nikomu...jak to jest możliwe!!??
mamy bardzo poważny problem dotyczący telefonii komórkowych,ochrony danych osobowych i Bóg wie czego jeszcze.
Sprawa wygląda tak: w grudniu 2008 r otrzymaliśmy zawiadomienie o aktywacji telefonu w jednej z sieci (dodam że w tej sieci obydwoje mamy numery, ale z abonentami 25 i 35 zł,więc skromnie), a tu nagle czytamy że został aktywowany nowy numer na kwotę abonamenu 200!! zł z umową na 36 miesięcy!!oczywiście poproszono nas o uiszczenie opłaty aktywacyjnej (50zł) oraz pierwszego abonamentu na kwotę 200 zł. Problem polega na tym,że nie braliśmy nowego numeru,żadne z nas w tym czasie nie przedłużało umowy, więc i do pomyłki dojść nie mogło.Złożyliśmy oświadczenie w salonie o tym,że nie zawieraliśmy nowej umowy.Uzyskaliśmy też poradę u Rzecznika Praw Konsumenta, który wystosował pismo do tej sieci. W odpowiedzi zostaliśmy poinformowani o wszczęciu postępowania w prokuraturze w tej sprawie. Sprawa ucichła...do tej pory...kilka dni temu otrzymaliśmy dwa pisma z INNEJ SIECI "PRZEDSĄDOWE WEZWANIE DO ZAPŁATY" na łączną kwotę ponad 4TYSIĄCE ZŁ!!!!(poprzednie rachunki pewnie wysyłane były na adres do korespondencji dlatego dowiedzieliśmy się dopiero teraz..)oczywiście zdzwoniliśmy do tej sieci,tu otrzymaliśmy dane dotyczące tej umowy (w poprzedniej sieci powiedziano że nie mamy prawa wglądu do danych z tej umowy, więc nic na temat "umowy" nie wiemy), wiemy że została zawarta w Warszawie, mamy adres salonu. Wszystkie dane z dowodu się zgadzają poza adresem korespondencji, który też nam podano. Złożyliśmy zawiadomienie na policji podając te dane które otrzymalliśmy,ale boimy się co będzie dalej. Czy znowu za jakiś czas nie przyjdzie pismo z innej sieci z kolejnym wezwaniem do zapłaty...:x Proszę poradźcie co teraz,jak możliwe jest uzyskanie takich danych,przecież soro wiemy,ze ta ostatnia umowa została zawarta w salonie to musiał mieć ktoś dowód osobisty,a nam żaden nie zginął,nie udostępnialiśmy go też nikomu...jak to jest możliwe!!??