ktoś wziął za mnie kredyt.

  • Autor wątku Autor wątku asia549
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

asia549

Użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
142
Witam. Dostałam list z harmonogramem rat kredytu. Pierwsza rata ma być zapłacona do 1.01.2015r czyli kredyt był brany niedawno. Dzwoniłam do tej firmy (bo to nie bank) i tam mi powiedzieli że dostarczyłam skan dowodu i że kurier mi przywiózł wszystkie dokumenty. Adres, imię, nazwisko, data ur. się zgadzają. Reszty danych nie wiem bo mi nie podali i chcieli abym to ja im podała PESEL przez tel ale tego nie zrobiłam. Sprawę zgłosiłam na policję. Z rodziny nikogo nie podejrzewam, choć czasem myślę czy to nie mąż który akurat w listopadzie był nas odwiedzić bo pracuje za granicą. Ale czy to możliwe aby kurier doręczył jemu dokumenty skoro "były adresowane do mnie". Poza tym aby dostać ten kredyt trzeba było zrobić przelew w wysokości 1zł. Sprawdzałam swoje konta i nie ma żadnej takiej operacji ani też zasilenia konta na kwotę która została pożyczona. Ilośc rat to 6 na kwotę z odsetkami 1700zł. Czy jak tego nie będę spłacała to komornik zajmie się moją sprawą? Co robić?
 
Dziwna sprawa. Otrzymała pani terminarz, a dokumentów już nie. Osobiście bym się zapytał na jaki adres wysłali dokumenty/umowę kredytową. Zgłoszenie na Policję będzie skutkować ściganiem z urzędu. Osoba, która to zrobiła powinna się zacząć martwić. Osobiście nic bym nie płacił. Mogą być problemy z odzyskaniem pieniędzy.
Proszę jedynie monitorować sprawę na komisariacie.
 
A nie odpowiadałaś ostatnio na jakieś dziwne ogłoszenia o pracy?
 
asia549 napisał:
i tam mi powiedzieli że dostarczyłam skan dowodu i że kurier mi przywiózł wszystkie dokumenty.
Zapewne w celu podpisania się pod umową i na ten temat się dowiedz.
Czy jest (był wymagany) Twój podpis.
 
Nie odpowiadałam na ogłoszenia o pracę, bo jestem na wychowawczym i w sumie od października dorabiam sobie w weekendy i jedynie tam dawałam ksero dowodu. Powiedziałam o tym na komisariacie.
Wczoraj w nerwach nie zapytałam o datę oraz o miejsce zawarcia takiej umowy ale dziś tam zadzwonię jeszcze raz. A czy jest to możliwe aby taką umowę kurier wydał mężczyźnie? Muszę dopytać czy papiery podpisuje się przy kurierze czy się je samemu odsyła do tej ajencji.
 
Podpisuje się przy kurierze okazując dowód. Warto byłoby dowiedzieć się, gdzie te papiery wysłano i dowiedz się o numer konta z którego wysłano ten 1 zł to ustalimy bank i tam się dowiesz co to za konto.
 
i to nie takie łatwe dzwoniłam ponownie do tej ajencji i tylko mi powiedzieli że kredyt został zaciągnięty 1 grudnia (szybka pożyczka). Gdy zapytałam o adres wysyłki dokumentów to ona nie wie bo to szło jeszcze przez pośrednika, a i nr konta z którego poszła 1zł nie zna-nawet nazwy banku w którym to konto zostało założone. Muszę czekać aż policja ruszy sprawę czyli nie prędko. Dziś zastrzegłam w banku dowód osobisty.
 
mam jeszcze jedno pytanko wyczytałam na stronie tej firmy, która udzieliła "mi" tej pożyczki, że aby ją otrzymać trzeba spełniać takie warunki:
Aby otrzymać pożyczkę w...... wystarczy, że:
masz minimum 20 lat i nie więcej niż 80
nie figurujesz w rejestrze dłużników
mieszkasz na stałe w Polsce
posiadasz stały dochód

problem w tym, że ja od listopada tego roku przebywam na bezpłatnym wychowawczym i od października dorabiam na umowę zlecenie w weekendy ale ta umowa jest ważna do końca grudnia a dopiero w niedzielę (21.12.2014r) dostałam informację że będę miała przedłużaną umowę, a kredyt był zaciągnięty 1 grudnia czyli defakto nie posiadam stałego dochodu. Czy mogę zaskarżyć tę firmę i domagać się odszkodowania od niej??????
 
Jeszcze nie załatwiłaś nic a już chcesz liczyć kasę.
Najpierw to się wyplącz ze sprawy tak, żebyś nie musiała płacić, bo i to jest ciągle możliwe.
Pilnuj tego co się dzieje. Zreszta w trakcie oczekiwania na działania policji jest możliwe, że otrzymasz wezwania do zapłaty.
Po skutecznym zakończeniu kłopotów przyjdzie czas na oszacowanie strat i ew. wezwanie do zapłaty lub/i pozew do sądu.
 
asia549 napisał:
Czy mogę zaskarżyć tę firmę i domagać się odszkodowania od niej??????
Od niej? No co Ty? Przecież ktoś wyłudził na szkodę tej "firmy" (posługując się Twoimi danymi) pożyczkę. To jest pokrzywdzony, nie sprawca szkody. Chciałabyś więc, żeby pokrzywdzony płacił Tobie, za to że jakiś oszust wykorzystał Twoje dane? Czujesz ten absurd?
 
Po pierwsze jak najszybciej należy wyjaśnić sprawę, by uniknąć kolejnych kłopotów.
 
Absurd absurdem ale to ich wina, że nie prześwietlają dokładnie "swoich klientów" i dają pożyczki komu popadnie nie licząc się z konsekwencjami. Ja dowodu nie zgubiłam więc nie jestem winna.
Dziś w skrzynce na listy znalazłam list z życzeniami świątecznymi oraz wyrazami radości że jestem z "nimi" (kolejna szybka pożyczka). W sobotę zadzwonię i dowiem się kiedy i na ile ktoś na mnie wziął i na ich stronie pisze, że dokumenty wysyłają pocztą polską więc może uda się coś szybciej ustalić i oczywiście zaś mnie czeka wizyta na policji.
Nie zamierzam nic płacić i niech mnie pocałują w d........... a jeśli trzeba to do sądu też pójdę bo na pewno tego tak nie zostawię.
 
Ostatnia edycja:
"Jeszcze nie załatwiłaś nic a już chcesz liczyć kasę."

jak już coś to nie dla siebie tylko na chore dzieci.
 
wymień dowód, zastrzeż stary w banku, i sprawa na policję. Ktoś kto miał dostęp (czyli ktokolwiek: oferty pracy, i wszędzie gdzie się obraca danymi osobowymi) do Twoich danych podszył się pod ciebie. gdy dowód nie jest zastrzeżony to takie działania nadal są możliwe.
 
asia549 napisał:
Absurd absurdem ale to ich wina, że nie prześwietlają dokładnie "swoich klientów" i dają pożyczki komu popadnie nie licząc się z konsekwencjami. Ja dowodu nie zgubiłam więc nie jestem winna.
Dziś w skrzynce na listy znalazłam list z życzeniami świątecznymi oraz wyrazami radości że jestem z "nimi" (kolejna szybka pożyczka). W sobotę zadzwonię i dowiem się kiedy i na ile ktoś na mnie wziął i na ich stronie pisze, że dokumenty wysyłają pocztą polską więc może uda się coś szybciej ustalić i oczywiście zaś mnie czeka wizyta na policji.
Nie zamierzam nic płacić i niech mnie pocałują w d........... a jeśli trzeba to do sądu też pójdę bo na pewno tego tak nie zostawię.

Oczywiście, że jesteś w tej sprawie ofiarą. W tej chwili się napinaj i po prostu pilnuj spraw. Zgłaszaj co się da policji - najlepiej do tych co już wcześniej.
Czasami lepiej zamiast policji to od razu w prokuraturze to robić.
Tak jak Ci radzą - zastrzeż dowód, żeby nie było, że nie powstrzymujesz działań oszustów. Po co dociekania czy Ty nie z nimi....
Przygotuj się na telefony, listy bo póki nie ma wyroku to dla firm pożyczkowych jesteś klientem.
 
Na policji byłam, dowód zastrzeżony i nawet wysłałam emaile do firm które udzielają "chwilówek" aby uważali bo się ktoś posługuje moimi danymi.
Nie wiem co jeszcze można zrobić nic mi do głowy nie przychodzi.
 
Teraz czekasz i zgłaszasz kolejne fakty jeśli się pojawią.
Powodzenia.
 
Udało mi się dowiedzieć od głównego ;operatora" który udziela pożyczek jak ma na imię i nazwisko oraz skąd pochodzi pośrednik, który przyjął wnioski kredytowe na moje dane osobowe. Prosiłam także aby mi podano numer telefonu do tego pana ale nie udzielono mi takiej informacji. W internecie również nie mogę go namierzyć. Nie chciano mi także podać nr konta bankowego na które zostały wpłacone pożyczki. Moje pytanko czy mają prawo te firmy tak utrudniać rozwiązanie tej sprawy? Czy rzeczywiści nie mogą mi podać nr tego konta bankowego?, gdybym go miała to sprawa by szybciej poszła.
 
Powrót
Góra