B
Bakini
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 3
Szanowni Państwo,
Jest to już kolejny wątek w podobnej sprawie <<Allegro, Sprzedaż KUP TERAZ, pomyłka w cenie>>. Piszę ponieważ wydaje mi się, iż moje okoliczności mogą być jeszcze inne. Jestem początkującym użytkownikiem Allegro (mam zarejestrowaną działalność gosp.) (to była druga wystawiona przeze mnie aukcja, pierwsza klikanaście minut wcześniej). Pomyliłem się w cenie przy wystawieniu towaru zaniżając własną cenę towaru o połowę (wspomnę także, iż jestem cudzoziemcem) przykład (zamiast 690 wystawiłem 390), sprzęt ten po cenie rynkowej jest oczywiście droższy niż 690 zł (o jakieś 100zł). Sprzedawany towar był nowy, nieużywany. Zanim zorientowałem się o błędzie pewna osoba dokonała już zakupu (2 sztuk). Zaraz po dostrzeżeniu pomyłki poinformowałem drogą mailową Kupującego o pomyłce przedstawiając cenę rzeczywistą, przeprosiłem go prosząc jednocześnie o wyrozumiałość (Kupujący wie oczywiście, iż jestem początkujący mam tylko jedną gwiazdkę) i odmówiłem sprzedaży towarów w omyłkowej cenie. Wspomnę jeszcze, że Kupujący w chwili wylicytowania towaru zadzwonił do mnie oświadczając, że przyjedzie po towar osobiście. Odpowiedział na mój mail nie przyjmując do wiadomości zaistniałej sytuacji (twierdzi, że nie ma tu błędu, bo działania tego dokonał człowiek - a czy człowiek nie może się mylić?). W drugim mailu (i telefonicznej rozmowie) Kupujący napisał, że jeśli nie sprzedam mu towaru, to wystawi mi negatywny komentarz, przeprosiłem go po raz kolejny. Z ajakiś czas zadzwonił strasząc mnie konsekwencjami karnymi, oświadczył, że po toewar i tak przyjedzie. Kupujący wydzwania do mnie od 5 dni strasząc przyjazdem w obecności policji, pozwaniem do sądu. Dzwoni do mnie w godzinach wieczornych (20.00, 21.00) nęka mnie telefonami, których już nie odbieram. Za każdym razem kontaktowałem się z kupującym prosząc o wyrozumiałość, powiadamiając go że towaru za taką cenę nie mogę sprzedać oraz żeby nie przyjeżdżał i nie narażał siebie na koszt transportu (około 100km w jedną stronę). Oczywiście nie otrzymałem od niego żadnych pieniędzy. Wczoraj, jak się dowiedziałem wraz z dwoma mężczyznami przyjechał pod mój prywatny adres, wypytywał sąsiadów, dobijał się do drzwi. To jakiś horror, co mogę w tej sytuacji zrobić? Jak wygląda przykładowa forma "błąd oświadczenia woli"?
Jest to już kolejny wątek w podobnej sprawie <<Allegro, Sprzedaż KUP TERAZ, pomyłka w cenie>>. Piszę ponieważ wydaje mi się, iż moje okoliczności mogą być jeszcze inne. Jestem początkującym użytkownikiem Allegro (mam zarejestrowaną działalność gosp.) (to była druga wystawiona przeze mnie aukcja, pierwsza klikanaście minut wcześniej). Pomyliłem się w cenie przy wystawieniu towaru zaniżając własną cenę towaru o połowę (wspomnę także, iż jestem cudzoziemcem) przykład (zamiast 690 wystawiłem 390), sprzęt ten po cenie rynkowej jest oczywiście droższy niż 690 zł (o jakieś 100zł). Sprzedawany towar był nowy, nieużywany. Zanim zorientowałem się o błędzie pewna osoba dokonała już zakupu (2 sztuk). Zaraz po dostrzeżeniu pomyłki poinformowałem drogą mailową Kupującego o pomyłce przedstawiając cenę rzeczywistą, przeprosiłem go prosząc jednocześnie o wyrozumiałość (Kupujący wie oczywiście, iż jestem początkujący mam tylko jedną gwiazdkę) i odmówiłem sprzedaży towarów w omyłkowej cenie. Wspomnę jeszcze, że Kupujący w chwili wylicytowania towaru zadzwonił do mnie oświadczając, że przyjedzie po towar osobiście. Odpowiedział na mój mail nie przyjmując do wiadomości zaistniałej sytuacji (twierdzi, że nie ma tu błędu, bo działania tego dokonał człowiek - a czy człowiek nie może się mylić?). W drugim mailu (i telefonicznej rozmowie) Kupujący napisał, że jeśli nie sprzedam mu towaru, to wystawi mi negatywny komentarz, przeprosiłem go po raz kolejny. Z ajakiś czas zadzwonił strasząc mnie konsekwencjami karnymi, oświadczył, że po toewar i tak przyjedzie. Kupujący wydzwania do mnie od 5 dni strasząc przyjazdem w obecności policji, pozwaniem do sądu. Dzwoni do mnie w godzinach wieczornych (20.00, 21.00) nęka mnie telefonami, których już nie odbieram. Za każdym razem kontaktowałem się z kupującym prosząc o wyrozumiałość, powiadamiając go że towaru za taką cenę nie mogę sprzedać oraz żeby nie przyjeżdżał i nie narażał siebie na koszt transportu (około 100km w jedną stronę). Oczywiście nie otrzymałem od niego żadnych pieniędzy. Wczoraj, jak się dowiedziałem wraz z dwoma mężczyznami przyjechał pod mój prywatny adres, wypytywał sąsiadów, dobijał się do drzwi. To jakiś horror, co mogę w tej sytuacji zrobić? Jak wygląda przykładowa forma "błąd oświadczenia woli"?