Temat jest skończony ale widzę , że zadałeś pytanie więc Ci odpowiem ja . MotoDoktora dolewa się do silników które są już na wykończeniu. Żaden z tych magicznych specyfików nie naprawi silnika ani nie sprawi , że będzie " super " . Na rynku jest wiele tego typu specyfików i ludzie leją do do aut z nadzieją , że będzie lepiej jak np. preparaty które powodują mniejsze spalanie auta.
MotoDoktor jak wspomniałem często stosowany jest zaraz przed sprzedażą i potrafi " zreanimować " silnik który normalnie klekocze ( mowa o silniku benzynowym a nie diesel ) . Auto mniej kopci. Silnik pracuje równo .
Nie da się jednoznacznie określić czy dolewany był moto doktor lecz po samym oleju dobry mechanik potrafi już coś powiedzieć ale to wiadomo nie dowód 100% .
Druga sprawa jest taka , że bardzo często po zmianie oleju na nowy ( normalna czynność po kupnie auta no chyba , że naprawdę kupujemy w 100% zaufany egzemplarz od znajomego , rodziny i olej jest świeży ) silnik po przejechaniu kilku KM lub po przejechaniu np. 1000 km pada.
Pewnie napiszesz " a no tak jak niewłaściwy olej się wlało to tak jest " . Uwierz , że olej został zalany właściwie a zresztą nie wierzę , że tyle osób co miało taką przypadłość zalewało niewłaściwy olej.
Poczytaj o bajerach handlarzy i np. spowiedź handlarza gdzie wypowiada się jak auta picowane są do sprzedaży i jak silnik który już ledwo chodzi w dzień sprzedaży będzie dla zwykłego Kowalskiego dobrym silnikiem.
Sam miałem kolegę który pracował w warsztacie i przyjeżdżali do niego handlarze z autami aby je " reanimować " do sprzedaży i robiło się to najtańszym możliwym kosztem aby tylko sprzedać.
Napisaliście " auto trzeba sprawdzić przed kupnem a nie po " . Oczywiście zgadzam się z tym stwierdzeniem i nie podlega to dyskusji . Jak kupowałem auto za 15k to jechałem na stacje diagnostyki za 200-300zł ( ASO ) i sprawdzali mi przebieg , blachy , silnik ( kompresja ) itp i zawsze gdy będę kupował auto za większą kasę ( chociaż dla niektórych 15 tys na auto to tyle co nic hehe ) nigdy nie kupie auta po swojemu. Chociaż znam się trochę na samochodach nigdy bym nie kupił po " swojemu " tylko oddał w fachową ocenę.
W przypadku tego renault za 3400zł Ojciec po prostu sugerował się doświadczeniem pod swoim życiowym kątem. I nie chodzi tu o zaufanie do ludzi tylko o oględziny auta.
Auto zapalało od strzała . Nie kopciło . W miarę płynnie przyspieszało . Silnik pracował równo . I jeśli chodzi o taki silnik to uwierzcie , że skoro przeszedł pierwszy test to nikt w aucie za 3 tys nie będzie po ASO jeździć sprawdzać samochodu za 300zł ( to też zależne od miejsca - cena ) . Pracował ładnie na zimnym palił itp - auto za 3 tys . No cóż kupił.
Ale też nie kupił go typowo w ciemno bo wykrył w nim kilka mankamentów jak nie działający ABS , pukające prawe koło , rdza na kole zapasowym itp. Ale do tego nikt się nie czepiał bo auto w cenie roweru i wiadomo , że nikt w pełni zdrowego samochodu nie sprzeda za tą kasę , także typowo w ciemno i na dobry uśmiech auto kupione nie było i ja uważam wciąż , że to wada ukryta ale nie chcę mi się już o tym dyskutować. Szkoda mi Ojca i pomogę mu jeśli chodzi o naprawę - pieniążki .
Do tego chłopaka z pewnością się wybiorę i nie interesuje mnie to , że napiszecie mi " to będziesz miał sprawę w sądzie za straszenie lub dacie jakieś paragrafy " . Nie mówię , że pojadę tam go bić i grozić ale wybiorę się tam a , że mam trochę znajomości w służbie to pojadą ze mną koledzy . Nikt nikomu grozić nie będzie ale może się wystraszy i chociaż coś da . Mam blisko więc pojadę bo może tata dał się naciąć na fraj,era handlarza ale ja chciałbym chociaż napluć mu w pysk . Wiem , wiem jestem bez kultury ale też nienawidzę handlarzy .
Jakby tak każdy się bał i omijał później szerokim łukiem handlarza po kupnie auta które ma wadę ukrytą to nie dziwie się , że oni w ogóle się nie boją i srają na to czy komuś sprzedadzą auto spawane z dwóch innych czy nie. Nie mówię teraz , że ja coś wskóram bo sprawy zgłaszać nie będę ale naprawdę nie zdajecie sobie sprawy ile ludzi daruje sobie zgłaszanie spraw po wyjściu na jaw wad ukrytych.
I tu też odsyłam do ciekawego artykułu " spowiedź handlarza " gdzie sam on odpowiada jak to się robi społeczeństwo w ciula i jacy ludzie są bez radni.