Kupiłem samochód bez numeru vin,

  • Autor wątku Autor wątku Tom525
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tom525

Użytkownik
Dołączył
04.2021
Odpowiedzi
37
Przeprowadzone było nadanie nowego Vin zgodnie z procedurą, i wszystko by było ok, gdyby nie to, że podczas naprawy ramy stwierdziłem, że tył tego pojazdu jest dospawany że zwykłego profila stalowego. Brzmi to absurdalnie, ale tak jest. Nie będe na razie opisywał szczegółów, ale...poszedłem z tym do prawnika, wysłał pismo o rękojmi, oraz zawiadomienie na policję o możliwości popełnienia przestępstwa z art 306. Sprzedawca się odezwał, ale nie chcę podpisać rękojmi, chce ab6 normalnie oddać mu samochód, bez żadnych dokumentów o odstąpieniu od umowy, a samochód już jest zarejestrowany na mnie, ma czasowy dowód z nowym numerem Vin. Więc nie wiem jak on myśli. Naprawiałem lewą stronę, a analogicznie wygląda prawa, a na prawej rzeczoznawca stwierdził istnienie trzech cyfr starego Vin, a defakto nie mogło ich tam być, bo jest tam wycięta rama, i dospawany zwykły profil. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało jak orginał, plus stare łuszczące się powłoki lakieru, ale po otwarciu wykorodowanej dolnej części ramy po lewej stronie, wewnątrz zobaczyłem łączenie, na odcinku ok 40 cm na starą ramę jest nasunięty zwykły profil, długość tej dostawali to ok 250 cm. Orginalna rama jest z dwóch c i łączona szwem na jej węższych krawędziach na całej długości, a na dodatek ma co kawałek otwory techniczne, i charakterystyczne przetłoczenia, a ten dospawany element, to jednolity profil, bez tego szwu po długości i otwór technicznych, oraz przetłoczeń, a porównując orginalne ramy z internetu, tam wszystko to jest aż do samego tyłu. Czyli defakto cała ta procedura nadania Vin jest poparta opinią stwierdzającą nieprawdę. Ja na moment nadawania Vin, i wcześniej tej opinii nie miałem świadomości takiego stanu tego pojazdu. A teraz chciał bym ten pojazd wmiarę szybko zwrócić, oraz zabezpieczyć się na przyszłość przed tym aby w razie czego nie przypisano tej ingerencji w ramę mi. Nie jest T9 opis szczegółowy, aby nie pisać ściany tekstu, ale gdyby komuś chciało się odpowiedzieć na kilka pytań, to był bym wdzięczny, ewentualnie jakaś pomoc. Wiadomo nie za darmo.
Dodam zdięcie tej ramy czerwona strzałka to łączenie, od tego momentu do tyłu jest nieorginalny element z profilu, belka tylna też jest z takiego samego profilu, i nie chodzi o ramę wywrotu, bo ta nie musi mieć chomologacji, a o ramę nośną pojazdu. A jak by ktoś chciał dokładnie się przyjrzeć, T9 otwory techniczne, oraz przetłoczenia powinny być po wewnętrznej stronie. Jak by ktoś chciał pomóc to wtedy będę dopiero pytał. Nie da się dodać zdjęcia, ponieważ pliki są za duże. Mimo to jak wcześniej gdyby ktoś chciał na kilka pytań odpowiedzieć, i w sprawie ewentualnie karnej , i cywilnej, a i w razie czego w grę wchodzi odpłatna pomoc prawna. Samochód to wywrotka.
 
Tom525 napisał:
... Nie da się dodać zdjęcia, ponieważ pliki są za duże. ...
jak używasz komputer do wejścia na forum, to wpisz w google : fotosizer. Jest to polski bezpłatny programik do pojedynczej lub masowej zmiany wielkości fotek. Jest takich programów od zatrzęsienia, ale ten przykładowy, to bezproblemowa obsługa.
Wtedy ktoś oblatany może coś napisze tobie więcej.

Czy aby to nie jest temat powiązany z twoimi poprzednimi ?
 
Tak, to ciąg dalszy tej samej sytuacji, trafiłem takiego rodzynka jaki rzadko się zdarza.
 
Tom525 napisał:
Przeprowadzone było nadanie nowego Vin zgodnie z procedurą

Tom525 napisał:
a na prawej rzeczoznawca stwierdził istnienie trzech cyfr starego Vin, a defakto nie mogło ich tam być, bo jest tam wycięta rama, i dospawany zwykły profil.

Tom525 napisał:
Czyli defakto cała ta procedura nadania Vin jest poparta opinią stwierdzającą nieprawdę. Ja na moment nadawania Vin, i wcześniej tej opinii nie miałem świadomości takiego stanu tego pojazdu.

👏👏👏👏

A skąd tego "rzeczoznawcę" wziąłeś?
 
podpowiem, że jest przepis w formie rozp. opisujący procedurę nadania nowego nr VIN z powodu danej okoliczności i jak to wygląda technicznie. Tam odszukaj info o poziomych kreseczkach ;) Odszukaj, to może to ci coś przybliży
 
Rzeczoznawca, to jednocześnie diagnosta na okręgowej stacji kontroli pojazdów. Zrobił opinię byle jak, chociaż na pierwszy rzut oka nie widać, że ta rama nie jest orginalna, łączenie chowa się za błotnikami, więc ciężko to zauważyć, a i jeśli ktoś wcześniej nie miał styczności z takim samochodem, to może stwierdzić, że wszystko jest ok. Samochód to wywrotka, kia k2700, samochód potrzebny mi był, jest na budowę małego domu, w trudnym terenie, aby niezależnie móc dowozić materiał, miał być to samochód budżetowy, nie do żadnej działalności. Czerwona strzałka to łączenie, do tyłu jest zwykły profil, połączone to jest na zasadzie wsunięcia profilu na profil, p9nieważ tyln7 jest grubszy od oryginalnej ramy i na nią nadchodzi, jedynie Dolna ścianka jest wycięta, gdyż rama zweża się na zasadzie klina właśnie za tym mocowaniem resora, a profil był od niej węższy o ok 3 cm, może to i stary złom, ale aż takiego składaka to nie chcę. A ten Vin, trzy stare cyfry, rzekomo znajdował się za tym tylnym kołem.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
I teraz zrodziło się pytanie, z racji że każdy popełnia błedy, nie chciał bym robić problemów rzeczoznawcy, ze stratą uprawnień, bo wiem że to działa bardzo restrykcyjne, a to młody chłopak, więc czy jest możliwość zrobienia korekty tej opinii, tak aby stwierdzić że samochód jest po naprawie blacharskiej, ale aby ta procedura nadania Vin pozostała ważna, aby było zgodnie z przepisami tego dotyczącymi? Gdyż sam też nie chcę brnąć jeszcze bardziej w tą niejasną sytuację.
Drugie pytanie, czy tak naprawiony pojazd będzie normalnie przechodził przeglądy okresowe?
I czy taka naprawa kwalifikuje ten pojazd do zwrotu poprzedniemu włascicielowi, chociaż gdyby dało się skorygować tą opinię, i nie tracić nowego Vin, oraz gdyby pojazd mógl normalnie przechodzić badania techniczne, to po pierwszym zdenerwowaniu gdy zorientowałem się jak ten tył jest dorobiony, rozważam możliwość pozostawienia tego samochodu, i ewentualną naprawę tej ramy.
I co ze zgłoszeniem tego jako potencjalne przestępstwo z art 306, na razie policja mnie nie przesłuchiwała w tej sprawie? Tak że zwyczajnej empatii nie chcę zrobić temu chłopakowi kłopotów, zrobił tą opinię jak zrobił, ale może da się to skorygować.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli zgłosiłeś sprawę na policję to już po ptakach.
Kontaktowałeś się z tym "rzeczoznawcą"? Poinformowałeś go o sytuacji?
 
Powrót
Góra