Kupiłem samochód który jest niebezpieczny do dalszej jazdy

  • Autor wątku Autor wątku rafalryga
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rafalryga

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2021
Odpowiedzi
16
Witam. 2.2.2021 zakupiłem samochód od osoby prywatnej bez większych oględzin. Po prostu obejrzałem we wnętrz i z zewnątrz jak również sprzedawca przywiózł mnie do swojego domu tym autem w celu spisania umowy.ze względu na stan dróg nie chciałem jazdy próbnej autem które jeszcze wtedy nie było moje. Po 5 dniach pojechałem na wymianę oleju i mechanik powiedział mi że samochód nie nadaje się do jazdy ze względu na zaawansowana korozję oraz ubytki w tzw kielichach amortyzatorów. Zaznaczam ze sprzedawca nie informował mnie o tym fakcie w czasie zakupu oraz w ogłoszeniu pisał że auto jest sprawne z ubezpieczeniem. kiedy dowiedziałem się o faktycznym stanie samochodu od razu poinformowałem sprzedawcę, ale ten twierdzi że on nie widział tych kielichów że były uszkodzone i nie godzi się na zwrot auta i zwrot gotówki. Zaproponował natomiast że może wziąć auto i spłacać mi po 300 zł bo już nie ma pieniędzy. Twierdzi też że to moja wina bo nie obejrzałem auta w trakcie zakupu a on mi tego nie utrudniał. Czy w związku z brakiem szczegółowych oględzin i faktem że jest to widoczny ubytek nie podlega to pod wadę ukryta ?
 
Ostatnia edycja:
Zaproponował natomiast że może wziąć auto i spłacać mi po 300 zł bo już nie ma pieniędzy.
Podpisz ugodę póki jest chętny.
Twierdzi też że to moja wina bo nie obejrzałem auta w trakcie zakupu a on mi tego nie utrudniał.
To akurat prawda.
 
wiegol napisał:
Podpisz ugodę póki jest chętny.
To akurat prawda.
Czyli nic się nie zmieniło w prawie i nadal handlarze mogą dawać tzw gwarancję do bramy? Auto kosztowało 4500 więc jest to 15 miesięcy spłacania. Ja będę wówczas bez auta i pieniędzy? Czy zapewnienia sprzedawcy co do stanu auta nie wystarcza? Z tego co czytałem w internecie wyroki w podobnych sprawach są na korzyść kupujących.
 
rafalryga napisał:
Czyli nic się nie zmieniło w prawie i nadal handlarze mogą dawać tzw gwarancję do bramy? Auto kosztowało 4500 więc jest to 15 miesięcy spłacania. Ja będę wówczas bez auta i pieniędzy? Czy zapewnienia sprzedawcy co do stanu auta nie wystarcza? Z tego co czytałem w internecie wyroki w podobnych sprawach są na korzyść kupujących.
Nie, obowiązuje rękojmia, o ile nie została wyłączona. Problem w tym, że zaawansowaną korozję można odkryć przy pobieżnych oględzinach, trudno tu mówić o wadzie ukrytej. Poza tym, jeżeli samochód ma kilkanaście lat, to korozja może nie być uznana za wadę, a naturalne zużycie pojazdu.

Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
 
A zajrzyj do umowy i sprawdź, czy nie ma tam zdania "kupujacy oświadcza, że stan pojazdu jest mu znany" czy coś w tym rodzaju
 
Anna P. napisał:
A zajrzyj do umowy i sprawdź, czy nie ma tam zdania "kupujacy oświadcza, że stan pojazdu jest mu znany" czy coś w tym rodzaju
Tego typu zapis nic nie znaczy.

Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
 
Powrót
Góra