kupiłem samochód ze sfałszowaną książką servisową

  • Autor wątku Autor wątku ali ment
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ali ment

Stały bywalec
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
512
moje pytanie jest następujące czy w związku z tym mogę rozwiązac umowę
 
myślę, że tak, bo w tym momencie nikt nie jest w stanie stwierdzić, w jakim stanie technicznym jest samochód.....
zapewne dokonałeś zakupu, kierując się również wpisami w książce....
skąd wiesz, że jest sfałszowana ?
rozmawiałeś na ten temat ze sprzedającym ?
 
kupując zastrzegłem w umowie że w razie stwierdzenia ingerencji w licznik umowa zostaje rozwiązana.Jestem w kontakcie z przedstawicielem Opel Polska który stwierdził iż auto nigdy nie było serwisowane.W książce serwisowej mam wpis że auto było na serwisie w dniu 20.06 08 ze stanem licznika 31.198 natomiast pan z Opla Polska stwierdza iż auto było na serwisie w Niemczech w grudniu 2008 ze stanem licznika ok 18.000 czyli była ingerencja w licznik.Tylko na tej podstawie
 
oczywiscie ponawiam pytanie czy mogę rozwiązac umowę od zakupu minęło ok rok

oczywista ale co mogę zrobic aby odzyskac pieniądze

Proszę nie pisać posta pod postem, w ciągu 20 minut jest możliwość edycji - Colder
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jeśli jest odstąpienie od umowy to strony zwracają sobie wszystko co otrzymały. Tak więc Pan oddaje mu samochód, a on Panu pieniądze. Oczywiście na piśmie wszystko zrobić.
 
ali ment napisał:
oczywista ale co mogę zrobic aby odzyskac pieniądze

wezwać sprzedającego do odstąpienia od umowy i zwrotu pieniędzy....

po roku zacząłeś się interesować stanem auta ?
 
zacząłem sie interesowac z tego powodu iż bardzo poważnie samochód się zepsuł jużwydałem 5.000 zl a musze wydac jeszcze drugie tyle.Do naprawy oddałem do serwisu gdzie sprawdzili faktyczny stan licznika tylko dlatego.A uto w 2008 roku miało już przejechane 118.000 km a ja kupiłem w 2009 ze stanem licnika 45.000 tysięcy.KUPIŁEM GDYŻ ZAUFAŁEM ŻE KUPUJĘ AUTO Z TAK MAŁYM PRZEBIEGIEM.GDYBY NIE TA AWARIA DALEJ ŻYŁBYM Z POCZUCIEM ŻE MAM AUTO Z MAŁYM PRZEBIEGIEM.W srwisie stwierdzili że to auto to masakra.Nie kombinuję tylko chodzi mi oto że zostałem oszukany
 
zacząłem przetrząsac dokumenty które otrzymałem o SPRZEDAJĄCEGO i znalazłem dokument opłat akcyzy gdzie widnieje iż w 2008 roku autko miało przejechane 118.000 km a w momencie sprzedaży w 2009 r 45.000 km tak że posądzanie mnie o złą wolę jest trchę nie na miejscu
 
nikt cię nie oskarża o kombinowanie, tylko mnie dziwi, że dopiero po roku zacząłeś się tym interesować....
masz prawo go zwrócić...
ponadto fałszerstwo książki serwisowej zakrawa na oszustwo....
 
tak jak wczesniej pisałem że gdyby nie ta awarja.Ale gdyby sprzedający nie chciał ugody to do jakiego Sądu mam się udac w miejscu zamieszkania sprzedającego czy kupującego ?
 
wspomnij mu, że chyba jeszcze zgłosisz na Policję oszustwo związane z podrabianiem książki serwisowej...... myślę, że pójdzie na ugodę....
 
tzn nawet na dokumentach które mi przekazał jest dowód na to że samochód rok przed sprzedażą miał dużo większy przebieg.Dzwoniłem do niego ale nie chce ugody
 
jeszcze tylko jedno pytanie jeżeli do sądu to do jakiego administracyjnego ? i jeżeli do prokuratury to w miejscu mojego zamieszkania czy sprzedającego ?Przepraszam jesli przynudzam ale nie specjalnie znam się na prawie
 
Sąd Powszechny - miejsca zamieszkania Pozwanego vide art. 27 i następne kpc.

Proszę zobaczyć też w umowie czy nie ma właściwości umownej.

Proszę zapoznać się też z przepisami kpc z początku kodeksu

Do prokuratury byle jakiej można iść albo na Policje po prostu.

Nie pisz post pod postem, nie popędzaj. NIkt tutaj nie ma obowiązku udzielać odpowiedzi, a popędzania nikt nie lubi.
 
Colder napisał:
Jeśli jest taka klauzula w umowie to sprawa jest prosta :)

wczoraj odbyła się pierwsza rozprawa i sprawa wcale nie jest prosta.A teraz krótko : dałem Sądowi ogłoszenie sprzedającego w którym jest pierwszy własciciel.bezwypadkowy.przebieg 45.000 .ksiazka serwisowa.Sprzedający przyznaje ; nie jest pierwszym włascicielem samochód powypadkowy.Daje sądowi potwierdzenie z firmy niemieckiej potwierdzającej przegląd przy stanie 31.000.km teraz ja :przedstawiam fakturę zakupu póżniejszą od daty przeglądu o kilka miesięcy przebieg 18.000 km (faktura w języku niemieckim) a także pit do tej faktury znów pożniejszy o kilka miesiecy przebieg 118.000 .Ja kupiłem przy przebiegu 45.000km i z klauzulą :jeżeli zostanie stwierdzona manipulacja przy liczniku umowa podlega rozwiązaniuObrona sprzedającego : w samochodach powypadkowych przebieg bierze się z sufitu.Twierdzi również że poinformował mnie iż samochód jest powypadkowy i ma przekręcony licznikMoje pytanie dlaczego oszust nie wychodzi ze sprawy w kajdankach ?Nadmieniam że chodzi o kilkadziesiąt tysięcy złotychi dlaczego jeszcze jedna sprawa ?
 
Powrót
Góra