Kupiony używan tablet okazał się niesprawny, sprzedający nie chce zwrócić pieniędzy.

  • Autor wątku Autor wątku licziliczi233
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

licziliczi233

Użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
39
Korzystając z olx znalazłem używany tablet. Sprzedająca w ogłoszeniu zapewniała że wszystko z nim w porządku (osoba fizyczna sprzedawała) Umówiłem się na spotkanie gdzie przetestowałem przedmiot gdzie na pierwszy rzut oka wszystko było w porządku. Dzień później okazało się że tablet ma kilka poważnych wad w działaniu o których sprzedawczyni nie mówiła. Przekazałem jej informacje i umówiłem się z nia że zwrócę przedmiot, a ona odda mi pieniądze. Sytuacja jednak się zmieniła i sprzedająca zwodzi mnie wymówkami i nie chcąc oddać pieniędzy.
Co mogę zrobić w tej sytuacji? Mogę zgłosić to na policje lub w jakiś inny sposób zmusić tą osobę do oddania pieniędzy, sąd?
 
A udowodnisz, że wady, które posiada tablet były w chwili zakupu ?
 
Mass1910 napisał:
A udowodnisz, że wady, które posiada tablet były w chwili zakupu ?

Problem z tabletem zgłosiłem sprzedającej po kilkunastu godzinach.. Mam też w sumie nagranie telefoniczne gdzie sprzedajaca zgodziła się na zwrot gotówki, po czym zaczeła mnie zwodzić i trwa to do teraz.
 
Jesli nie wyraziła zgodny na nagrywanie to żaden dowód. Powtarzam pytanie: jak udowodnisz swoje racje. Tablet po przekazaniu kasy mógł Ci się nawet w rękach rozlecieć, to o niczym nie przesądza.
 
Nie musiala wyrazic zgody na nagrywanie. mozesz nagrac rozmowe w ktorej sam uczestniczysz.
 
Ok zgodzę się. Wyroki w sprawie nagrywania rozmów są niejednoznaczne. Natomiast samo to, że osoba wyraziła zgodę na zwrot pieniędzy nie jest jednoznaczne z tym, że przyznaje się do tego, iż tablet był uszkodzony / poaiadal wady w chwili sprzedaży.
 
Mass1910 napisał:
Jesli nie wyraziła zgodny na nagrywanie to żaden dowód. Powtarzam pytanie: jak udowodnisz swoje racje. Tablet po przekazaniu kasy mógł Ci się nawet w rękach rozlecieć, to o niczym nie przesądza.

Czyli jestem w sytuacji bez wyjścia?
 
Na jakiej podstawie prawnej mogę zgłosić tą sytuacje na policji?
 
Mam 2 pytania
1- czy była umowa pisemna
2- czy napisała lub powiedziała ze sprzęt można oddać
3- czy udzieliła gwarancji
 
StaryWyga1 napisał:
Mam 2 pytania
1- czy była umowa pisemna
2- czy napisała lub powiedziała ze sprzęt można oddać
3- czy udzieliła gwarancji

1. umowa słowna
2. napisała i powiedziała
3. zapewniła iż sprzęt jest wolny od wad
 
Zapewniła słownie ,telefonicznie ,pisemnie ?
 
Ok, rozwiń proszę te wizje. Ja nie widzę oszustwa tylko słowo vs słowo. Kiepski pojedynek.
 
StaryWyga1 napisał:
tak oszustwo dokładnie

teoretycznie dysponuję dość dobrym materiałem dowodowym ale nie jestem pewien czy uda się to pod oszustwo podciągnąć... Niestety sprzedająca z premedytacją sprzedała mi bubla. Ręce opadają patrząc na zachowania ludzi bez jakiejkolwiek moralności..
 
Powrót
Góra