Kupno storny internetowej

  • Autor wątku Autor wątku geeseene
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

geeseene

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2018
Odpowiedzi
6
Witam, co zrobić by przy zakupie strony internetowej nie dać się oszukać? Mianowicie chce zlecić jednej osobie stworzenie dla mnie strony internetowej lecz nie do końca jestem pewien tej osoby i chciałbym się jakoś zabezpieczyć przed oszustwem.

Pozdrawiam
 
Umowa-zlecenie.
W umowie określić szczegółowo zakres wykonanej usługi.
Zakreślić termin oraz kwotę za usługę i że wypłata nastąpi po jej wykonaniu.
 
Jak osoba wykonująca miałaby to "zatwierdzić"? Drukując dany dokument, podpisując się pod nim oraz wysłać mi skan owego dokumentu?

Oraz czy mógłbym prosić o jakiś link do szablonu owego dokumentu


[FONT=&quot]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin [/FONT][FONT=&quot]§8[/FONT][FONT=&quot]
[/FONT]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
geeseene napisał:
Jak osoba wykonująca miałaby to "zatwierdzić"? Drukując dany dokument, podpisując się pod nim oraz wysłać mi skan owego dokumentu?

Dokładnie tak. Ty podpisujesz i tez odsyłasz. Jest to "umowa na odległość".
Jeśli zleceniobiorca nie jest oszustem to zgodzi na zapłatę po wykonaniu usługi. Kasę przelejesz po tym jak zobaczysz że masz to co zleciłeś.

Po co Ci linki i dzielenie włosa na czworo.
 
Czyli mam sobie poprostu znaleźć w internecie jakiś wzór umowy-zlecenie?
 
geeseene napisał:
Czyli mam sobie poprostu znaleźć w internecie jakiś wzór umowy-zlecenie?

Jeśli koniecznie chcesz to sformalizować to tak.
Google ma wszystko ;-)
 
Rynna_dachowa napisał:
Umowa-zlecenie. ...
Nie masz pojęcia o czym piszesz :!:
geeseene napisał:
... Mianowicie chce zlecić jednej osobie stworzenie dla mnie strony internetowej ...
Powinieneś zawrzeć umowę o dzieło zawierającą, po za dokładną specyfikacją dzieła, również regulacje dotyczące zasad korzystania z tego dzieła z uwagi na to, że tutaj mamy do czynienia z utworem.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli zleceniobiorca nie jest oszustem to zgodzi na zapłatę po wykonaniu usługi.

Nikt serio w branży IT nie zacznie czegokolwiek robić, jeśli nie zobaczy chociaż zaliczki.
No chyba, że mówimy o "stronie" typu "nazwa firmy, adres i zdjęcie", którą student zrobi za piwo.
Ewentualnie jesteś dużą szanowaną firmą typu Google / Apple / Microsoft i wszyscy mają do Ciebie zaufanie, że zapłacisz.

W umowie warto zwrócić uwagę nie tylko na zakres "dzieła", ale też na zasady utrzymania strony po jej zrobieniu oraz składanie reklamacji / poprawki. Rękojmia nie obowiązuje na programy komputerowe, więc jeśli tego nie dogadasz w umowie, to po zapłaceniu za stronę, nie będziesz mieć możliwości wyegzekwowania np. poprawek błędów.
 
rust napisał:
... jeśli tego nie dogadasz w umowie, to po zapłaceniu za stronę, nie będziesz mieć możliwości wyegzekwowania np. poprawek błędów.
Nie możesz domagać się w umowie czegoś co zgodnie z prawem wygasa po przyjęciu utworu:!:
 
Eeeee, bez urazy, ale znowu coś bajdurzysz. Umowy na utrzymanie oprogramowania komputerowego po przyjęciu utworu są normą i działają.
To że coś automatycznie wygasa, nie oznacza, że nie można się umówić inaczej.
 
Najwyraźniej masz problem ze zrozumieniem słowa domagać się. to nie to samo co umówić się.
 
Tylko że ja nigdzie nie użyłem słowa "domagać się". Czytasz jakiś inny post i odpowiadasz nie tej osobie co trzeba, albo coś pokręciłeś czytając.
 
rust napisał:
... albo coś pokręciłeś czytając.
Fakt, przekręciłem Twoje słowa "dogadasz ". Zatem, jak napisałeś, mogą się dogadać. Jest to całkowicie dobrowolne zobowiązanie Twórcy, nie można go do niego w żaden sposób zmusić.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra