P
problemduzegokalibru
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam!
Jako młody kierowca postanowiłem sobie kupić samochód. Dostałem od banku pieniądze na ten cel i zacząłem szukać ogłoszenia. Kiedy znalazłem odpowiednią ofertę spotkałem się ze sprzedającym. Było ciemno więc za wiele nie widziałem ale podczas przejażdżki dobrze mi się nim jechało. Postanowiłem go kupić. Jest to Mercedes-Benz klasy A 1.4. Umowa została spisana "na kolanie". Nie pojechaliśmy do warsztatu co było dużym błędem. Na umowie widnieje inna kwota niż za którą samochód został kupiony. Dostałem cały pakiet dokumentów plus ubezpieczenie kupione miesiąc temu (październik 2016). Kupiłem samochód za 6 tys PLN a na umowie widnieje 3.500 PLN. Ale niczego nie świadomy zaakceptowałem to i odjechałem swoim samochodem do domu. Nazajutrz postanowiłem nim pojechać do pracy i wtedy się zaczęło. Na warsztacie powiedzieli mi, że uszkodzona jest pompa wspomagania co kosztuje ok 3 tys PLN. Zszokowany odjechałem. Nie działa również tylna wycieraczka ale to najmniejszy teraz problem. Mimo wszystko samochód był opisywany jako w pełni sprawny i bezwypadkowy w co też śmiem wątpić. :sad: Następnie chciałem samochód zarejestrować. Jednak nie udało to się z powodu błędu w umowie a dokładniej w numerze rejestracyjnym pojazdu. Zadzwoniłem do sprzedającego a ten powiedział że wie o tym zajściu i będzie chciał zmienić mi umowę a także zmienić mi datę jej podpisania co wydawało mi się bardzo podejrzane. Został poinformowany również, że samochód nie jest sprawny. Ten zaś zaprzeczył jednak to ja jeżdżę tym samochodem nie on! Smutne było to w jaki sposób potraktował mnie telefonicznie sprzedawca. W sposób bardzo wulgarny!!!
Teraz zostałem oszukany. Mam samochód którego nie mogę zarejestrować ani praktycznie używać. Wada jest dla mnie znacząca bo chodzi o układ kierowniczy.
Proszę o pomoc bo muszę zapłacić podatek a z powodu wyjazdu zostało mi tydzień.
Jako młody kierowca postanowiłem sobie kupić samochód. Dostałem od banku pieniądze na ten cel i zacząłem szukać ogłoszenia. Kiedy znalazłem odpowiednią ofertę spotkałem się ze sprzedającym. Było ciemno więc za wiele nie widziałem ale podczas przejażdżki dobrze mi się nim jechało. Postanowiłem go kupić. Jest to Mercedes-Benz klasy A 1.4. Umowa została spisana "na kolanie". Nie pojechaliśmy do warsztatu co było dużym błędem. Na umowie widnieje inna kwota niż za którą samochód został kupiony. Dostałem cały pakiet dokumentów plus ubezpieczenie kupione miesiąc temu (październik 2016). Kupiłem samochód za 6 tys PLN a na umowie widnieje 3.500 PLN. Ale niczego nie świadomy zaakceptowałem to i odjechałem swoim samochodem do domu. Nazajutrz postanowiłem nim pojechać do pracy i wtedy się zaczęło. Na warsztacie powiedzieli mi, że uszkodzona jest pompa wspomagania co kosztuje ok 3 tys PLN. Zszokowany odjechałem. Nie działa również tylna wycieraczka ale to najmniejszy teraz problem. Mimo wszystko samochód był opisywany jako w pełni sprawny i bezwypadkowy w co też śmiem wątpić. :sad: Następnie chciałem samochód zarejestrować. Jednak nie udało to się z powodu błędu w umowie a dokładniej w numerze rejestracyjnym pojazdu. Zadzwoniłem do sprzedającego a ten powiedział że wie o tym zajściu i będzie chciał zmienić mi umowę a także zmienić mi datę jej podpisania co wydawało mi się bardzo podejrzane. Został poinformowany również, że samochód nie jest sprawny. Ten zaś zaprzeczył jednak to ja jeżdżę tym samochodem nie on! Smutne było to w jaki sposób potraktował mnie telefonicznie sprzedawca. W sposób bardzo wulgarny!!!
Teraz zostałem oszukany. Mam samochód którego nie mogę zarejestrować ani praktycznie używać. Wada jest dla mnie znacząca bo chodzi o układ kierowniczy.
Proszę o pomoc bo muszę zapłacić podatek a z powodu wyjazdu zostało mi tydzień.