kupujacy wyrgral aukcje za 1zl

  • Autor wątku Autor wątku xxxx-1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xxxx-1

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
1
Witam

Sprawy tego typu sa dosyc znane - sprzedalem 20 towarow za laczna kwoete kolo 30 zl a sa warte wiele wiecej. Wiem ze obie strony zawarły umowę kupna-sprzedaży wiec od tego nie ma wyjscia. Ale czy da sie wykorzystac jakis kruczek i zwiekszyc koszty przesylki? jakkolwiek

np brak mozliwosci odbioru osobistego i oplata za wyslanie kazdej dodatkowej rzeczy to np 50zl

brak mozliwosci wyslania za jednym razem tylko kazda osobono i dodatkowa oplata za przesylke (np 50zl)

te przykaldowe 50zl to np koszt zatrudnienia i czas pracy pracownika, cokolwiek

dodam ze aukcja zostala przez firme wiec moze da sie jakos to wykozystac

napisalem ze towar zostal wyprzedany i jz nie ebdziemy go meic ale kupujacy stwierdzi lze jestem zobowiazany do kupna nowego i wyslania...


prosze o pomoc
 
Odstap od sprzedazy ze wzgledu na nie możliwosc wynikajaca z obecnego nie posiadania towaru i braki w magazynie. Z kazdej umowy mozna sie wycofac, aukcja nie jest umowa na ile ja sie na tym znam. Poza tym nie pierwszy na allego nie sprezdasz tegoco ktos kupil, zobacz nawet w opjach jest zwrot prowizji ze wzgledu na wycofanie sie strony, allegro jest mocno wirtualne, prawne mozliwosci sa ale dla 30 zl nikt tego dochodzil nie bedzie, popatrz realnie;)
 
[cytat="kalicki"] aukcja nie jest umowa na ile ja sie na tym znam. [/cytat] nieprawda
 
Faktycznie po zapoznaniu dochodze do wniosku ze aukcje prawnie zobowiazuja ale praktyka jest nieco inna. Oczywiscie trzeba miec swiadomosc ze moze podac Pana do sadu ale prawdopodobienstwo jest zadne.

g
 
Prawdopodobieństwo jest znaczne.
Osobiście uważam (do czego się przekonałem niedawno więc mi nie wytykać że mówiłem inaczej) że można się uchylić od czynności poprzez powołanie się na błąd co do treści czynności prawnej. Cena jest niewątpliwie elementem podstawowym umowy.
Iczywiście dotyczy to raczej opcji kup teraz niż licytacji ale próbować oczywiście można.
 
Konkretnie KC
[cytat:1ewpq5qh]Art. 84. § 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.
§ 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).[/cytat:1ewpq5qh]
 
[cytat:1ryo1j17]
Osobiście uważam (do czego się przekonałem niedawno więc mi nie wytykać że mówiłem inaczej) że można się uchylić od czynności poprzez powołanie się na błąd co do treści czynności prawnej.Cena jest niewątpliwie elementem podstawowym umowy.
[/cytat:1ryo1j17]

Mógłbyś rozwinąć ten temat? Bo od jakiegoś czasu pozostaje nierozstrzygnięta kwestia co wtedy, gdy w opisie aukcji jest np. napisane "cena to x tys zł, sprzedam powyżej x...", ale kup teraz jest ustawione na mniej, bądź nie ma ceny minimalnej... Czy da się to jakoś odnieść?
 
Cena należy niewątpliwie do elementów istotnych umowy sprzedaży. Więc jeżeli jest się w błędzie co do takiego elementu na podstawie przywołanego przepisu można by się uchylić od czynności.
W opisanym przez Pana przykładzie będzie to o tyle oczywiste że zastosowanie znajdzie §1 tego przepisu in fine tj. gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć
 
No dokładnie tak - jeśli jest się w błędzie.
Sam się męczę z pewną sprawą i badałem kwestie błędu dogłębnie :)
Prawie już nie mam wątpliwości, ale chętnie poznam opinię innych.
Poniżej zamieszczam swoje rozważania na ten temat.
Zasadnicza rzecz to "bycie w błędzie" osoby skłądającej oświadczenie woli. Spore grono tego nie zauważa bo skupia się na tym żeby ktoś z łatwością mógł błąd zauważyć itd itp.
[cytat:3m0mzlgq]Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny)[/cytat:3m0mzlgq]
Byłem nawet w bibliotece i wypożyczyłem sobie troszkę starszą książeczkę. No w nowszych co by nie patrzeć wszędzie są tak jakby kopiowane z kc "definicje" błędu bez konkretnego wyjaśniania. Komentarze przynajmniej te z lexisnexis starają sie to tłumaczyć ale nie do końca wszystko mówią wprost.
Stąd cytacik (Bronisław Ziemianin, Prawo Cywilne, część ogólna, Poznań 1999): [cytat:3m0mzlgq]Z art. 84 par 2 kc wynika wyraźnie, że przy ustalaniu prawnej doniosłości błędu należy mieć na uwadze dwa kryteria: subiektywne i obiektywne. Pierwsze z nich dotyczy wiedzy o błędzie po stronie osoby składającej oświadczenie woli, natomiast drugie – rozsądnej oceny sprawy. Obydwie te przesłanki muszą wystąpić jednocześnie. Osoba składająca oświadczenie woli musi więc najpierw wykazać, że nie wiedziała o błędzie, następnie zaś dowieść, że żaden rozsądny człowiek wiedząc o błędzie, nie złożyłby oświadczenia woli o takiej treści, jaką ma oświadczenie faktycznie złożone.[/cytat:3m0mzlgq]
Stąd nie dajmy się zwariować – jeśli o czymś wiem to w błędzie nie jestem.
Dlatego odpowiadając na pytanie adammada - zastrzeżenie ceny w opisie moim zdaniem nie ma znaczenia. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu, przy wystawianiu jak jest pole cena minimalna to pisze tam m.in: "Poniżej tej ceny nie będziesz zobowiązany do sprzedaży". Jeśli tej ceny nie ma to logiczną konsekwencją jest, że "zobowiązanym" jest sie zawsze. Trudno w takich okolicznościach udowodnić "błąd" jeśli świadomie rezygnuje sie z tego pola (bo jest płatne) i daje sie opis, że cena za to to tyle i tyle. No poprostu nikt w błędzie wtedy nie jest.
Ponadto jeśli ktoś by nie rozumiał czegoś to zawsze może zajrzeć do pomocy. Ostatnio tam zaglądnąłem przypadkiem i jest takie coś: [cytat:3m0mzlgq]Jeżeli wystawiasz przedmiot na aukcję i nie interesuje Cię sprzedaż przedmiotu poniżej określonej kwoty, skorzystaj z opcji cena minimalna. Pamiętaj jednak, że zasad dotyczących tej opcji nie można łamać, a wszelkie wzmianki w opisie aukcji dotyczące ceny satysfakcjonującej Sprzedającego, a nieokreślonej w opcji cena minimalna, nie są dozwolone i nie mają mocy wiążącej.

Oznacza to, że jeżeli wystawisz przedmiot na aukcję za 1 zł i nie skorzystasz z opcji cena minimalna, wówczas zastrzeżenie w opisie, że interesuję Cię cena X zł, nie będzie wiążące dla Kupujących, a ostateczną ceną, za jaką Sprzedający będzie zobowiązany sprzedać przedmiot, będzie cena osiągnięta w licytacji.

Pamiętaj, że niedozwolone jest również:

* informowanie, że transakcja może zostać dokonana, nawet jeżeli cena minimalna nie zostanie osiągnięta;
* odwoływanie ofert Kupujących, w przypadku gdy satysfakcjonująca cena nie została osiągnięta. [/cytat:3m0mzlgq]
Oczywiście bład z 84 może dotyczyć także prawa - tylko, że regulamin i pomoc na Allegro też jest, więc trudno cokolwiek tu udowodnić.
Jest jeszcze jedna ważna kwestia, która przy licytacji moim zdaniem dyskwalifikuje błąd. Załóżmy, ze ktoś udowodni że "nie wiedział o swoim błędzie" to będzie jeszcze sprawa jego istotności.
W umowie sprzedaży cena może być określona poprzez wskazanie podstaw do jej ustalenia. Analogicznie uważam, że za takie coś można uznać ustalenie ceny poprzez licytację.
Oświadczenie woli składane w momencie wystawienia aukcji z licytacją może więc nie zawierać ceny. Skoro jednak cena to essentialia negotii a jej w momencie składania oświadczenia nie ma to i nie można na tej podstawie budować "błędu" bo błąd ma dotyczyć treści czynności prawnej.
Dochodzi sie przecież do sytuacji, w której ktoś podejmuje ryzyko. W takich okolicznościach ostateczna cena nie pojawia sie w momencie składania oświadczenia woli a po upływie czasu i zależna jest w znacznej mierze od "szczęścia", okoliczności przyszłych. Albo sie uda i sprzedam za fajną konkretną cenę albo sie nie uda i pójdzie za grosze.
Był tam kiedyś wyrok SN, że niespełnienie sie oczekiwań osoby dokonującej czynności prawnej co do określonego rozwoju zdarzeń nie stanowi podstawy do uznania oświadczenia woli za wynik błędu prawnie doniosłego.
No wyrok trochę w inną stronę szedł ale akcentuje to, ze błąd musi istnieć w momencie składania oświadczenia. Przy normalnej licytacji można przecież mówić o niespełnieniu sie oczekiwań jeśli ludzie nie dolicytują do kwoty jaka mi sie wymarzy.
W praktyce z tym błędem chodzi o to, żeby on po prostu był - a nie że "może będzie". Gdyby taki ktoś za przedmiot wart 10 000zł uzyskał cenę 15 000 to sam by pozywał i błędu by nie widział, a jeśli sprzedałby za 5000 to sam powoływałby sie na błąd. Byłoby zbyt wygodnie dla sprzedających gdyby uznać za błąd brak minimum - mieliby nieograniczone pole do popisu a sama opcja "cena minimalna" mogłaby zniknąć jako niepotrzebna. Osobiście uważam, że błąd by mógł być gdyby każda osoba decydując sie na ustalenie ceny w aukcji od 1zł bez minimum mogła BYĆ PEWNA że nie osiągnie satysfakcjonującej ceny. Wtedy też nikt "nie działający w błędzie" nie złożyłby takiego oświadczenia bo wiedziałby, że cena jaką uzyska będzie "groszowa".
Nawet jeśli ktoś ma wątpliwości co do powyższego to można podejść do sprawy inaczej.
Trzeba przeciez udowodnić, że nikt normalny by tak nie zrobił (nie sprzedawał bez ceny minimalnej). Jednak wystarczy wpisać w Allegro BCM i zawsze "coś" sie znajdzie - ludzie więc wystawiają od 1zł bez minimum i czasem ten fakt nawet reklamują. Stąd jednak są tacy "normalni" co sprzedają drogie auta bez minimum od 1zł. Z reguły są to graty ale czasem znajdą sie perełki - np. jakieś volvo s80 z 2002 itd itp.
Co więcej jak ja np. wiem, że niektórzy świadomie sprzedają bez minimum to tym trudniej mi "wiedzieć" lub "zauważyć" tak zwany "błąd" - jasnowidzem mam być czy kim?. Nawet ten co sprzedaje i reklamuje BCM jak osiągnie cenę groszową to będzie chciał sie powoływać na błąd - to normalna i logiczna konsekwencja nieciekawego wyniku aukcji.
Na gruncie starej regulacji, gdzie zamiast przybicia był wybór oferty mógłby pojawiać się problem.
Oświadczenie woli składane byłoby po zakończeniu aukcji - ktoś mógł (a nie musiał) wybrać najwyższą ofertę.
No a że wtedy oświadczenie woli było po zakończeniu aukcji to jestem pewien - standardowo przecież definicję oświadczenia woli zna każdy.
"Podobno"
Na gruncie starej regulacji nie można uznać, że ktoś wystawiając na aukcji coś przejawia wolę wywołania skutku prawnego w postaci powstania stosunku prawnego. Taka wola pojawiałaby sie dopiero wtedy, gdyby ten ktoś uzyskał ofertę która go satysfakcjonuje (czego wynikiem byłby wybór oferty). Wcześniej byłaby to tylko "ewentualność" - subiektywnie ogłaszajacy nie wiązałby z ogłoszeniem aukcji skutków prawnych (choć planowałby ewentualne związanie się później).
No ale starej regulacji nie ma, wyboru oferty nie ma - mamy przybicie. Na allegro przybicie jest zrównane z zakończeniem aukcji. Problemu więc nie powinno być w standardowej licytacji bez znaczenia czy w opisie jest wzmianka o cenie czy też jej nie ma.
Problem może jednak być z groszową ceną kup teraz ... no bo tak błąd można zauważyć, nikt by takiego oświadczenia nie złożył, nie jest nic uzależnione od okoliczności przyszłych, cena (kup teraz) jest z góry okreslona więc w momencie składania oświadczenia należy do treści czynności prawnej - pozostaje tylko wiedza o błędzie po stronie osoby składającej oświadczenie.
Jest to do udowodnienia ale nie aż tak bardzo łatwe. Teoretycznie podobno jak sie wpisuje z przecinkiem to zamiast 28 000 może wyjść 28 ale jakoś trudno uwierzyć, że ktoś widział tą aukcję i potwierdził jej wystawienie z tym 28zł. Stąd też trudno uwierzyć, że nie wiedział o tym.
Prawdę mówiąc osobiście uważam, że na udowodnienie błędu w zwykłej licytacji nie ma szans a przy kup teraz takie szanse są, co nie znaczy że musi sie udać (to Sądy rozstrzygają sprawy).

Długie prawda ;). Chętnie poznam cudze opinie na ten temat ... bo być może ja za dużo o tym czytałem i zacząłem "błądzić". Może czegoś istotnego nie dostrzegam, jak o tym myśle to niezłą fazę zaczynam łapać. Kto wie...
Warto jednak rozwiązać ostatecznie problem "błędu" w aukcjach bo co osoba to inna opinia.
 
Powrót
Góra