kurator w sprawie spadkowej

  • Autor wątku Autor wątku andospol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

andospol

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
21
Witam . Gdzieś " wcięło" :o mój post , dlatego piszę kolejny . :)
Pytanie - jak w tytule . Kto może nim być ? Czy wnioskodawca może być jednocześnie kuratorem dla osób nie zainteresowanych , nieobecnych ,
nie do odnalezienia , innych ;) ? Ewentualnie zona wnioskodawcy?
Teść ?
Problem jest następujący. Przed SR toczy się sprawa o stwierdzenie nabycia spadku . Sąd zarządził wpłatę 2000 zł a' konto zamieszczenia ogłoszenia . Musiałem zapałacić - chcąc nie chcąc :x
Teraz jedna z uczestniczek , wyjęła " trupa z szafy".Nazwijmy ją " X" Osobę , która wg wszelkich Urzędów / USC , Wydział Ewidencji Mieszkańców tak w kraju jak i w RFN / - nie istnieje, nie urodziła się, nie mieszkała pod wskazanym adresem , etc . Ale uczestniczka podała dane tej osoby, fakt, że wyjechała do RFN. To tytułem wyjaśnienia . Tak więc ogłoszenie poszło .Poszukiwane są osoby. Ale "X" nie jest wymieniona w ogłoszeniu .Ponieważ przedstawiono ją już po nadaniu ogłoszenia.
Teraz odczekujemy okres 6 m-cy. Sąd zwrócił się do uczestniczki czy zechciałaby wystąpić w roli kuratora "X" . Uczestniczka odpisała że nie ma zamiaru . Taktyczne posunięcie . Przedstawia osobę która nie istnieje- po to aby w nieskończoność przedłużać postąpowanie .Dlatego moje pytanie .
Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam . Andrzej

Ps. Mój post się odnalazł :lol: . Tak że informacja o zaginięciu postu jest nieaktualna
 
Pomijając pewne wątpliwości, które nasunęły mi się po lekturze postu - kuratorem dla nieznanego z miejsca pobytu może być uczestnik postępowania (w tym także wnioskodawca), jeżeli interesy takich osób (kuratora i nieobecnego) nie są sprzeczne. W niektórych sądach takimi kuratorami zostają pracownicy sądu.
 
Hi , Ubilexibi . Dzięki za odpowiedź. Wracając do sprawy- moje interesy nie są sprzeczne - raczej zbieżne;) jeżeli można by to tak nazwać. Jakie wątpliwości nasunęły Ci się- jeżeli wolno spytać ?
Składałem wniosek o to aby Sąd ustanowił mnie kuratorem osób nieznanych , bądź niezainteresowanych osób-pozostał ten wniosek nierozpoznany, w następstwie wezwanie do zapłaty 2000 zł .Więc jak piszesz -że mogę nim być- to po co cały cyrk z ogłoszeniem, którego /nie-/zainteresowani i tak nie przeczytają / Monitor Sądowy & Rzeczpospolita/Czy są jakieś konkretne przepisy KC /KPC regulujące ten problem ? Pozdrawiam . Andrzej
 
Tak, jeżeli chodzi o postępowanie spadkowe - art. 672 - 676 k.p.c. Moja wątpliwość bierze się stąd, że jeżeli są znane personalia danej osoby, to nie ma podstaw do dokonywania ogłoszeń, tylko ustanawia się kuratora. Ogłoszenia robi się wtedy, gdy wiadomo, że są spadkobiercy, ale nie wiadomo nic konkretnego. Np. widadomo, że dziadek miał kilku synów, ale nikt nie zna ich imion, nie wiadomo gdzie mieszkają i czy w ogóle żyją, czy mieli dzieci itp. I drugi problem - ogłoszenie dotyczy wezwania spadkobierców, a więc osób które dziedziczą. Nie robi się również ogłoszeń, jeżeli nie są znani uczestnicy, nie będący spadkobiercami.
 
Hi , Ubilexibi. Dziękuję za odpowiedź. Przepraszam że dopiero teraz się melduję , ale praca ;) . Nie zaglądałem do Laptopa , od czasu wysłania ostatniego postu . Wracając do Twojej odpowiedzi. Potwierdza ona mój punkt widzenia / albo inaczej- rozumienia;) / prawa. Nie będę Cię tu pytał , dlaczego więc Sędzina / a raczej Asesor / robi "takie numery "? W związku z tą sprawą jest wiele niezrozumiałości , ale na to poradzić nie mogę nic . Jedno jest pewne -to sąd mw tu władzę .I on jest niezwisły / ale czy nieomylny? -oto jest pytanie /
Tak że jeszcze raz podziękowania za odpowiedź na moje pytanie .
Pozdrawiam ,i do następnego razu .
Ps . A skoro mowa o "nastęnym razie "- mam pytanie odnośnie Art 65 par 2 . Tzn zamierzam podyskutować na ten temat . Jest to właściwe forum ? Pozdrawiam
 
Jak najbardziej właściwe.
Natomiast moja odpowiedź na pytanie, dlaczego sąd robi to co robi brzmi - bo nie wie (niestety) jak powinien postępować prawidłowo.
 
Też jestem tego zdania. I to nie jest tylko ten problem. Inny przykład . Przykład: Znasz treść Art 65 par 2 KC. Sąd powinien go znać tym bardziej . Ale jak widzę ma problemy z jego zastosowaniem, albo ja nie rozumiem :ooo: prawa. Sprawa jest następująca. Jest rok 2001, jest przedmiot spadku, jest kilkudziesięciu spadkobierców, w KW są wpisani jako właściciele nieżyjący od dawna . Jestem wnioskodawcą . Odszukuję wszystkich uczestników,niektórzy nie są zainteresowani spadkiem , inni są zainteresowani, ale czekają na to co sąd im przyzna /nieliczne osoby/ Oraz pozostałe osoby, które są zdecydowane odsprzedać swoje udziały w spadku . Spadek, to nieruchomość / działka o szer 10 m długości ok 100 m albo lepiej / Tak więc są chętni do zbycia -jest chętny do nabycia . Problem -oni nie mają Postanowienia o nabyciu spadku . Krótko i na temat : Wizyta u Notriusza , Notariusz konstruuje Akt Notarialny , z którego treści wynika dokładnie, o jaką nieruchochomość chodzi , wzmianka o KW , etc . Wymienia osoby , stopień pokrewieństwa , etc . Czysta sprawa . W ten sposób zostałem PEŁNOMOCNIKIEM , mam prawo do dysponowania ich udziałami w spadku, mogę go sprzedać nawet samemu sobie - jednym słowem - głupi widzi i zrozumie w czym rzecz . Nie ma żadnego przestępstwa, ani przekrętu . Wzmianka, o tym, że pełnomocnictwo nie wygasa w przypadku śmierci mocodawcy, oraz o rezygnacji z odwołania tego pełnomocnictwa- uczyniło Akt Notarialnym uniwersalnym dokumentem , którym można się posługiwać wszędzie . Musiałbym najlepiej przytoczyć jego treść aby być lepiej zrozumiałym - /uczynię to w następnym poście. / Tak że Sędzina powinna respektować to co stwierdzono Aktem Notarialnym . Jest rok 2007 . sprawa po wielu perypetiach trafia na
 
wokandę . I Sędzina ma problemy z zastosowaniem tego Aktu . Bo wg niej w Akcie jest mowa że spadkodawcą są XY , a obecnie -po wyjściu na jaw okoliczności / które na dzień sporządzenia Aktu znane były tylko jednej osobie-i ta osoba trzymała je w tajemnicy!!! tak długo jak się dało/wg których spadkodawcami są dzieci XY .Tzn Odbyło się postępowanie w myśl którego spadek po XY otrzymały ich dzieci .Te dawno zmarły - Akt Notarialny zrobiony został z wnukami ( jest zaznaczone, iż oni są zstępnymi w lini prostej po XY) Tak że w razie wątpiwości - pasuje tu "jak pięść do nosa " Art 65 par 2 KC
Sędzina , że niby ja mam coś "na pojutrze , ale na dziś nie można tego zastosować".W tym stylu .Nie trafia jej do przekonania , że w roku 2001 nie były znane fakty , które są znane teraz.Ponadto - sprzedającym było obojętne, czy otrzymają spadek po rodzicach, albo po dziadkach - wyliczone zostały ich udziały , ile przypada im ustawowo - zapłacono , oni pieniądze wydali, ba- dziwią się że tak długo ja jeszcze nie załatwiłem sprawy. Dodatkowe pełnomocnictwa , już nie notarialne, tylko zwykłe-potwierdzające decyzję z 2001 roku, no podwójne , albo i potrójne potwierdzenie własnej woli . Ale Sędziny to nie przekonuje . Pytanie - jak przekonać sędzinę do zastosowania w/ w Art ? Czy złożyć oficjalny wniosek , o rozpatrzenie pełnomocnictw pod kątem art 65 par 2 KC? Składałem co prawda takie wnioski , na początku sprawy, ale wtedy sprawę prowadziłinny sędzia, a to osobna historia. Reasumując : jeżeli akt notarialny wymienia KONKRETNY NR KW -który jest do dzisiaj nie zmieniony.Wymienia MOCODAWCOW - uczestników postępowania ,
to czego tu jeszcze szukać ?Odszukam Akt Notarialny i przeiszę jego treść na Forum
 
Jak pisałem wyżej - nie przepiszę całego, bo szkoda Forum na takie rzeczy, ale najważniejsze
1§Stawający Ad1 14 oświadczają że są zstępnymi w lini prostej( tj wnukami i prawnukami po zmarłych X Y z domu Z i z tgo tytułu są uprawnionymi do objęcia masy spadkowej , w skład której wchodzi m.i działka gruntu nr 123 ( jeden dwa trzy) dla której to działki Księgę Wieczystą Tom 7 Karta 111 Gliwice prowadzi Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach V Wydział Ksiąg Wieczystych
§2 Stawający ad1-14 ustanawiają PEŁNOMOCNIKIEM / tłutym drukiem / Jana Kowalski syna Alojza i Anny zamieszkałego w Katowicach, ul Polna 18urodzonego 10.10.65,w katowicach legitymującego się dowodem osobistym..... i UPOWAZNIAJA GO DO SPRZEDAZY z działki gruntu 123 niezabudowanej działki numer 328/46 / tłustym drukiem / /słownie......./ o pow. 860 m kw/ słownie .../
na rzecz dowolnych osób, na warunkach i według jego uznania , nie wyłączając osoby pełnomocnika za cenę 15 tys 760zł / słownie ....... /
Stawający kwitują odbiór gotówki tytułem ceny działki nr 328/46 w kwocie 15.760 zł.Pełnomocnik upoważniony jest do zawarcia stosownej umowy sprzedaży, wydania przedmiotu umowy, , do składnia wszelkich ożwiadczeń, wyjaśnień ,i wniosków , przed osobami fizycznymi, prawnymi, urzędami, sądami i organami administracji państwowej , jakie w związku z tym pełnomocnictwem mogą okazać sią konieczne. , w tym również do odbioru korespondencji ,i pism ze skutkiem doręczenia , bliższego opisania przedmiotowej nieruchomości ppod względem wieczysto-księgowym , i geodezyjnym, w tym również dozłożenia odpowiedniej deklaracji odnośnie podatku od spadku , zapłaty ewntualnego podatku, od spadku i odbioru decyzji
 
§3 Stawający ad 1-14 zgodnie z dyspozycjąart 101 KC zrzekają się odwołania niniejszego pełnomocnictwa , oraz oświadczają , że nie gaśnie ono z chwilą ich śmierci . Następnie paragrafy o pobraniu taksy notarialnej, etc. . Dla wyjaśnienia - nieruchomość figuruje w KW jako całość, w naturze są dwie działki , wydzielone, i jedna z nich nosi Nr katastralny 328/ 46 .Brzmi to trochę skomplikowanie,w rzeczywistości jest to proste jak konstrukcja cepa. Osoba która wiedziała o rzeczywistym stanie milczała -pomimo pytania sądu, czy ktoś coś wie na temat spadku. Nikt nic nie wiedział, i na krótko przed wydaniem Postanowienia , wyjawiła,że "..ona ma jakieś papiery ..."
Tym czymś było Postanowienie z przed 40 lat , gdzie został nabyty spadek przez zstępnych, /dzieci / Skracając - spadek nie zostanie nabyty przez wnuki od dziadka, tylko przez dzieci od rodziców. Stan prawny działki, pozostał bez zmian,tzn metraż, położenie, etc .Wg Aktu, gdyby teraz wyszło na jaw, dajmy na to, że XY posiadali jeszcze jakąś nieruchomość , która nie została wyjawniona / podzielona/ na dzieci - ja nabyłem również prawa do niej / napisano wyraznie "....między innymi..." Tak że jak widzisz - sprawa jest jasna, a Sąd robi co robi. Jeżeli napiszę że poprzedni Sędzia "trzymał" sprawę 2 lata nie wyznaczając rozprawy, pomimo skarg , pisemnych, ustnych, etc - tracę wiarę w sprawiedliwość.Oficjalna skarga na przewlekłość postępowania, bez uzasadnionej przyczyny, skończyła się tym , że "koledzy po fachu" przyznali rację .... sędziemu. Wg nich "leżakowanie" było uzasadnione, bo 56 spadkobierców, bo niektórzy mieszkają za granicą, etc. Jesteś bogaty, skoro stać cię na sąd- tak więc płać jak za zboże . Ale pytanie pozostaje - jak się ma w/w Artykuł do tej sprawy ?
 
Szczerze? - Nijak się nie ma, bo nie w nim tkwi problem. Mam poważne wątpliwości co do prawidłowości tego aktu notarialnego. Poza tym, chyba nic nie nabyłeś skoro jesteś pełnomocnikiem. Na chyba że zawarłeś jeszcze umowę z samym sobą?
 
????? Jakiego typu wätpliwości ? Sorry , najpierw dzięki za odpowiedź . Umowa została napisana przez notariusza. Jej celem było przenisienie praw do nieruchomości .Oni nie mogli sprzedać czegoś, czego jeszcze nie otrzymali- nie mieli . Potencjalnie - mieli , ale nie w naturze . Dodatkowo mam podpisaną umowę / z tego samego dnia u Notariusza/stwierdzającą m.i że całość praw i obowiązków do nieruchomości / do spadku / przechodzi na mnie. Naturalnie -że sporządziłem umowę z samym sobą - pomimo że śmiesznie to brzmi , ale jednak jest możliwe. Umowa jest sporządzona następnego dnia . Tak że czuję się jak właściciel nieruchomości / jej części / Tzn - moje udziały w całej masie spadkowej wynoszą ok 49-51 % całości . Tak więc jestem poważnie zaniepokojony Twoją odpowiedzią .
A jednocześnie zaciekawiony .Notariusz znając sytuację, przewidując że sprawa może potrwać, uczestnicy/mocodawcy/ są w podeszłym wieku -i mogą umrzeć - sporządziła taką a nie inną treść. Czyli jednak to ja mam problemy ze zrozumieniem art 65par 2 ? Z niecierpliwością oczekuję Twojej odpowiedzi
 
Dwie kwestie. Nie można udzielić w takiej sytuacji pełnomocnictwa do dysponowania przedmiotem spadku. Z dwóch powodów. Po pierwsze postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku jest jedynym dowodem, że ktoś jest spadkobiercą. Żaden organ państwa (także notariusz) nie ma w zasadzie prawa uznać, że X jest spadkobiercą Y, jeżeli X nie ma postanowienia sądu w tej kwestii (art 1027 k.c.). Druga kwestia to treść art. 1036 k.c. ,,Spadkobierca może za zgodą pozostałych spadkobierców rozporządzić udziałem w przedmiocie należącym do spadku. W braku zgody któregokolwiek z pozostałych spadkobierców rozporządzenie jest bezskuteczne o tyle, o ile naruszałoby uprawnienia przysługujące temu spadkobiercy na podstawie przepisów o dziale spadku." Z tego co zrozumiałem nie wszyscy spadkobiercy byli stroną tej umowy. A więc nie było zgody wszystkich w rozumieniu art 1036 k.c. Tym samym, takie rozporządzenie może być bezskuteczne względem niekórych spadkobierców, co dodatkowo komplikuje sprawę.
Parę lat temu szukaliśmy w Warszawie notariusza, który sporządziłby podobny akt notarialny (też chodziło o zbycie udziałów w spadku) - nie znaleźliśmy.
Po wczytaniu się w to co napisałeś - mogę jedynie z pewnością stwierdzić, że sprawa jest dosyć złożona. Słusznie więc sąd miał wątpliwości.
Trudno coś jednoznnacznie doradzać nie znając szczegółów (przede wszystkim dokumentów), ale na pewno trzeba zasięgnąć porady prawnika - dobrego specjalisty od spadków.
 
Dziękuję za odpowiedź . Hmmm. Twoje twierdzenie nie jest pozbawione racji . :brawo: Czytając Twoją opinię zobaczyłem tzw drugą stronę medalu .Co do Notariusza - sprawa była jak najbardziej "czysta" -nie było żadnej "koperty", albo innej formy wdzięczności. Notariusz miała mały problem jak to ugryżć .Sporządziła to naprawdę dobrze - wg mnie . Można tu mówić o oświadczeniu woli , w powiązaniu ze spadkiem . Naturalnie - sprawa jest skomplikowana , ale tylko z pozoru .Po zgłębieniu sprawy - jest to najnormalniejsze postępowanie spadkowe. Jest to o tyle śmieszne , że szumu jest tyle, jakby chodziło o kamienicę w centrum Warszawa, lub Zakopanego co najmniej . Ja sporządziłem dokument -umowę którą Notarisz miał potwierdzić , że takie a takie zdarzenie miało miejsce.
Takie było nasze / moje / założenie .Tym sposobem mamy dwa dokumenty z tego samego dnia . Następnie - ponowne POTWIERDZENIA /nowe pełnomocnictwa potwierdzające decyzję oraz oświadczające że mocodawca jest zorientowany w nowych okolicznościach sprawy / Kilku uczestników /mocodawców / zmarło - to dodatkowy punkt komplikujący sprawę. Ale wracając do wspomnianego Art 65 par 2 KC . Nie ma on tu zastosowania ? Inaczej - nie może być zastosowany ? W gruncie rzeczy chodzi tu o oświadczenie woli . Jedna strona oświadcza coś drugiej . O świadczeniach przyszłych , nie jestem biegłym żeby rzucać "tu i teraz " paragrafami KC/ musiałbym zajrzeć do KC & KPC, a brak czasu ;) / Innym słowem- jestem ostatnią osobą , która kupuje "kota w worku ". Był to po prostu - dobrowolny przymus -jak kto woli. Odkupiłem "udziały" zanim uczyni to kto inny. Ale dobrze wymienić poglądy aby poznać drugą stonę medalu. Jeszcze raz dzięki .Pozdrawiam . Andrzej
 
Powrót
Góra