Kurator, zatarcie skazania..

  • Autor wątku Autor wątku arturretke
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

arturretke

Witam,

Mam 21 lat,zostałem skazany w styczniu za przestępstwo z Art.287. § 1. kk i otrzymałem:

- 10 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na 3 lata
- zwrot kosztów postępowania karnego w całości
- dozór kuratora sądowego

Pytania:

- kiedy nastąpi zatarcie skazania i czy nastąpi automatycznie czy po uprzednim wysłaniu wniosku?

- co ile czasu będzie mnie odwiedzał kurator ? na czym będą polegały jego wizyty i czy przed takowymi wizytami będę pisemnie powiadamiany?

Z góry proszę wybaczyć za prostotę (nie dla mnie) pytań ale na forum podobnych wątków jest cała masa i postanowiłem założyć swój temat.
Liczę na jakąś odpowiedź, pozdrawiam!
 
automatycznie - pół roku po zakonczeniu okresu próby(czyli tych trzech lat licząc od uprawomocnienia się orzeczenia, które to nastepuje 7 dni po ogłoszeniu wyroku jesli nikt nie złozy apelacji)

nie będzie Pan oczywiscie powiadamiany, zasadą jest 1 raz w miesiącu, choc moze być znacznie częściej
 
[cytat="atmosphere"]zasadą jest 1 raz w miesiącu, choc moze być znacznie częściej[/cytat]

A czy może być rzadziej ?
 
No raczej nie.
1 raz w miesiącu to taka norma. Ale proszę się nie martwić. Wizyta kuratora trwa chwilę tylko.
 
Więc jedno zmartwienie za mną, a na czym dokładnie jego wizyta polega i czemu ma służyć ? Pytam, bo pierwszy raz mam z tym styczność.
 
No na tym, żeby kontrolować Pana poczyniania w okresie próby. Pewnie wiele zalezy od tego, kto będzie przychodził. Zapewne będzie to kurator społeczny.
Przyjdzie, porozmawia z Panem chwilę i pójdzie.
Zasadniczo kurator chce żeby:
- zapłacił Pan to co się orzeknie wyrokiem
- nie popełniał przestępstw
- pracował lub uczył się
 
A czy przychodząc miesiąc w miesiąc i stwierdzając za każdym razem pozytywną opinię, może w końcu odpuścić czy będzie tak 'non-stop' przez te 3 lata próby ? Bo jeżeli będę chciał na wakacje gdziekolwiek wyjechać (lub jakakolwiek inna sprawa) to z tego co Pan napisał nie będzie to możliwe..
 
NO w zasadzie może. Proszę przejrzeć forum, ostatnio (tu lub na prawie karnym) był taki wątek odnosnie młodocianego. Czyli większość sądów przystaje na taką możliwość, ale chyba w apelacji lubelskiej jest inaczej.

W większości przypadków nie ma problemów z wyjazdem. No ale zawsze trzeba omówić to z kuratorem, ustalić sposób kontaktów (czyli że np. 1 raz w miesiącu będzie Pan dzwonił do kuratora ui mówił co i jak u Pana, przesle Pan jakąs tam umowę, że Pan pracuje etc)
 
Trochę poczytałem i nie wiem czy dobrze rozumuję ale mogę np. po roku czasu złożyć wniosek do sądu o odwołanie kuratora? I mogę to zrobić jeśli będę miał nienaganną opinię i uzgodnie to z kuratorem ?
Chciałbym zaznaczyć , że obecnie studiuję no i czy wymagane jest to bym podejmował się pracy np. w wakacje ?

P.S. nie ukończyłem jeszcze 21 lat więc przyznano mi chyba kuratora jako dla osoby młodocianej w związku z tym po ukonczeniu 21 lat dozór ten jest znoszony ?
 
NIe jest znoszony. Własnie problem w tym, że co do młodocianych niektóre sądy w ogóle dozoru nie znosza.
Najlepiej jak dozór będzie bezproblemowy porozmawiać z kuratorem zawodowym, najlepiej jak on złozy wniosek.

Nie jest wymagane podjęcie pracy. Wie Pan , to wszystko zależy od tego, o co naprawde w dozorze chodzi.
 
Rozumiem, najgorsze będzie z tego co czytałem, wypytywanie wszystkich dookoła co i jak. Oczywiście wszystko będzie w porządku zapewne co do opinii ale stanie się to uciążliwe ..
Mimo to, może uda mi się coś z tym zrobić. Jak Pan myśli, po jakim najkrótszym czasie można by taki wniosek o zniesienie złożyć ?
 
To chyba jest tak, że po połowie okresu próby.
A w ogóle co do dozoru prosze się zapoznac art.169 i następne kodeksu karnego wykonawczego.
 
"Art. 169 § 2. Skazany oddany pod dozór obowiązany jest bezzwłocznie, a najpóźniej w ciągu 7 dni od powzięcia wiadomości o oddaniu go pod dozór, zgłosić się do kuratora sądowego tego sądu rejonowego, w okręgu którego dozór ma być wykonywany."

Jeśli przebywam obecnie w miejscu innym (Olsztyn) niż miejsce stałego zameldowania (okolice Szczytna) ponieważ studiuję, to do którego sądu mam się 'niezwłocznie' udać ? W swoim domu bywam raz na tydzień bądź czasami wcale nie wracam, więc co z tym zrobić ?
 
"Art. 169 § 4. Dozór wykonuje się w miejscu zamieszkania lub pobytu skazanego" - jeżeli w aktach sprawy karnej jest podany adres miejsca zameldowania, w taki przypadku powinieneś powiadomic Sąd o adresie faktycznego pobytu.
Zauważ - Sąd nie orzekł wobec Ciebie kary bezwzględnej pozbawienia wolności, zastosował środek probacyjny. Dla osiągnięcia celów kary orzecznie Sądu musi miec jakiś stopień uciążliwości. Ubolewasz nad faktem ustanowionego dozoru kuratorskiego - czyżby w Twoim mniemaniu byłaby to większa uciążliwośc niż pobyt w zakładzie karnym?
Zadaniem kuratora jest takie oddziaływanie, abyś nie popełnił ponownie przestępstwa. Temu celowi służyc będą rozmowy kuratora z Tobą, zbieranie informacji o Twojej osobie z różnych źródeł.
Jeżeli twoje zachowanie i postępowanie będzie zgodne z porządkiem społeczno - prawnym, Twoja aktywnośc życiowa (nauka,ew.praca) będzie adekwatna do przypisanych ról społecznych, nie będziesz miał kontaktu ze środowiskiem kryminogennym, będziesz funkcjonował w środowisku pozytywnego odniesienia społeczego i swoją postawą wykażesz,że
pozytywna prognoza kryminologiczna,jaką postawił Sąd orzekając warunkowe zawieszenie wykonania kary była trafna a przy tym wszystkim kurator stwierdzi,że nie wymgasz oddziaływań readaptacyjnych na cały okres próby - wówczas po połowie orzeczonego środka probacyjnego istnieje szansa zwolnienia Cię od dozoru kuratorskiego. Przy czym nalezy pamiętac,że pomimo zwolnienia od dozoru okres próby trwa nadal.
czas,jaki kurator poświęca swojemu podopiecznemu jest różny i nie zawsze trwa tylko chwilę - tak,jak napisał atmosphere :)
 
No racja, są podopieczni i podopieczni :)
 
Art. 169 § 2. Skazany oddany pod dozór obowiązany jest bezzwłocznie, a najpóźniej w ciągu 7 dni od powzięcia wiadomości o oddaniu go pod dozór, zgłosić się do kuratora sądowego tego sądu rejonowego, w okręgu którego dozór ma być wykonywany.

Więc zaraz, prosiłbym bardzo o napisanie po kolei, jakie kroki muszę podjąć, począwszy od otrzymania wiadomości o oddaniu mnie pod dozór, bo już się w tym wszystkim gubię.
 
A jaki adres Pan podawał w czasie rozprawy - obecny czy jakiś inny.
 
Podawałem adres stałego zameldowania (ten obszar 'podlega' pod Sąd Rejonowy w Szczytnie) no ale mieszkam na co dzień w Olsztynie.
I nie wiem właśnie co z tym faktem zrobić, czy trzeba powiadamiać sąd, czy można też powiedzieć tylko kuratorowi a on będzie wiedział co z tym zrobić..

Tak jak wyżej napisałem,bardzo proszę o podanie kroków jakie muszę podjąć w mojej sytuacji..

P.S. u mnie była taka sytuacja, że przyznałem się do winy, rozprawy żadnej nie było. Wniosek wypłynął z innego województwa ale "dokumenty" zostały przesłane do Szczytna.
 
Powiadomić pisemnie sąd, a następnie udać się do kuratora w Pana mieście.
 
Tak, jak pisała Marika - dozór wykonuje się w miejscu zamieszkania lub pobytu - tak więc miejscem pobytu, wcale nie musi być miejsce stałego zameldowania.

Proponuje -----> skontaktować się z kuratorem zawodowym w SR w Szczytnie i poinformować go o swoim faktycznym miejscu pobytu, albowiem orzeczenie sądu celem wykonania wpłynie właśnie do SR w Szczytnie, bo adres, który posiada sąd, podlega właściwości tego sądu. Wtedy kurator podejmie decyzję, czy zasadnym jest dozór prówadzić we właściwości SR w Szczytnie, czy nalezy przesłać teczkę dozoru do SR w Olsztynie.

[cytat:59lzr4yv]Odnośnie kontaktów z dozorowanym, ich miejsca oraz ich częstotliwości, to nie reguluje tego, w sposób szczególny, żaden przepis. Reguluje to praktyka i doświadczenie zawodowe. Jedynie sprawę kontaktu, w sposób ogólny, reguluje ustawodawca w art. 172 § 1 i 2 kkw (nie wspominając o RMS z 2002r.). Kontakty z dozorowanym mogą odbywać się w miejscu zamieszkania (i to w większości przypadków), ale również w miejscu pracy skazanego, na ulicy, w siedzibie sądu (bez wezwania i na wezwanie), ale również w innych miejscach, gdzie taki kontakt odniesie skutek wychowawczy.
Częstotliwość takich kontaktów, zależna jest od wagi sprawy, skomplikowania sytuacji wychowawczej dozorowanego i potrzeby wynikającej z jej analizy oraz przyjętego przez kuratora sądowego programu oddziaływań resocjalizacyjnych.[/cytat:59lzr4yv]
 
Powrót
Góra