Kurier zostawił przesyłkę u sąsiadów

  • Autor wątku Autor wątku d828285
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

d828285

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
9
// nie znam się niestety na prawie i nie widziałem jak zakwalifikować mój problem, w związku z tym proszę o ew. przeniesienie wątku, z góry dziękuję //

Witam, mój problem wygląda tak, że kurier zostawił przesyłkę u sąsiadów. Bardzo proszę o jakąś podstawę prawną czy takie działanie jest legalne, albo wręcz nielegalne. Nie chcę żeby kiedykolwiek tak zrobili i zamierzam im wysłać pismo, ew również zgłosić sprawę na Policję. Paczki jeszcze nie odebrałem, ale jak będzie coś uszkodzone itd, to mi protokołu nie wypisze, a sprzęt warty 10tys... więc czuje się w obowiązku to napiętnować. Z góry dzięki. Mam nadzieje, że mnie rozumiecie, bo jak by zawsze było wszystko ok to by mi to nie robiło różnicy, ale niestety różnie jest :mad:.
 
Powiadom firmę kurierską, że nie otrzymałeś przesyłki. W razie czego powiedz, że nic Cię nie obchodzi, że "sąsiad odebrał" - jeśli nie jest adresatem (odbiorcą) i nie został uprawniony to nie miał prawa jej odebrać. Przesyłki są uregulowane Ustawą Prawo Przewozowe - tam są opisane obowiązki i prawa nadawcy, przewoźnika i odbiorcy.
 
Ostatnia edycja:
Cześć, znasz może jakieś § paragrafy na to? Bo patrzyłem na tą ustawę, ale nie mogę znaleźć właściwego tak po przez słowa kluczowe, a sama w sobie długa jest ta ustawa :(.

Do sąsiadów nic nie mam, ale mieszkam na takim osiedlu zamkniętym i musiałbym do wszystkich iść żeby nie odbierali przesyłek do mnie. A jak znam życie to w razie czego to nikt mi kasy nie zwróci, przykładowo cyfrowe.pl wymagają żeby sprawdzić w obecności kuriera i to jedyna podstawa do reklamacji, co wtedy? Przechlapane coś czuje :/
 
Ostatnia edycja:
d828285 napisał:
Cześć, znasz może jakieś § paragrafy na to? Bo patrzyłem na tą ustawę, ale nie mogę znaleźć właściwego tak po przez słowa kluczowe, a sama w sobie długa jest ta ustawa :(

Jeśli nadawca nie zażądał, aby przesyłka mogła być wydana innej osobie to jedynie takie prawo w myśl art 53 pkt 2 masz Ty jako odbiorca.
 
gryffinian napisał:
Jeśli nadawca nie zażądał, aby przesyłka mogła być wydana innej osobie to jedynie takie prawo w myśl art 53 pkt 2 masz Ty jako odbiorca.

Kod:
Art.53 Odstąpienie lub zmiana umowy przewozu
1. Nadawca może odstąpić od umowy przewozu lub wprowadzić do niej zmiany żądając, aby przewoźnik:
1) zwrócił mu przesyłkę w miejscu nadania,
2) wydał przesyłkę w innym miejscu niż miejsce wskazane w liście przewozowym,
3) wydał przesyłkę innej osobie niż odbiorca wskazany w liście przewozowym.
2. Odbiorca jest uprawniony do rozporządzania przesyłką w sposób określony w ust. 1 pkt 2 i 3, jeżeli nadawca nie zastrzegł inaczej w liście przewozowym. Zmianę określoną w ust. 1 pkt 2 odbiorca może wprowadzić tylko przed nadejściem przesyłki do miejsca przeznaczenia wskazanego w liście przewozowym.
3. Nadawca lub odbiorca rozporządzają przesyłką po przedstawieniu otrzymanego egzemplarza listu przewozowego, składając odpowiednie oświadczenie pisemne.
4. Uprawnienie nadawcy do rozporządzania przesyłką wygasa, gdy odbiorca wprowadził zmianę umowy przewozu, przyjął list przewozowy albo odebrał przesyłkę.

Kod:
3) wydał przesyłkę innej osobie niż odbiorca wskazany w liście przewozowym.

tyle ze w liscie przewozowym tego nie bylo :/, ale to chyba oczywiste, ze nie moze oddac komus innemu, najwyzej w tym samym mieszkaniu komus, bo trudno zebym z allegro czy chinskiego sklepu zastrzegali cos takiego..
 
Można "atakować" sprzedawcę/nadawcę o dostawę towaru.
W końcu nie dysponuje pokwitowaniem odbioru przez kupującego i będzie się ostro pocił jak to wykazać. Sam będzie naciskał firmę przewozową aby to wyjaśnili albo wypłacili odszkodowanie do którego ma prawo nadawca.

Po co się użerać z niesolidnymi kurierami, niech to robi ich klient - nadawca przesyłki. Zresztą on ma większe prawa do reklamacji wykonanej usługi.
 
Można "atakować" sprzedawcę/nadawcę o dostawę towaru.

Sprzedawcy nie może, bo sprzedawca wydał rzecz sprzedaną (544 KC) - zatem może ten "obowiązek" zwalić na kupującego, ale powyższa sytuacja jest dość jasna - kurier NIE dostarczył towaru wg dyspozycji nadawcy albo odbiorcy.
 
Jak to wydał ?
na razie tylko zlecił firmie dostawczej przesył zakupionej rzeczy ...
Towar odebrała osoba trzecia a nie nabywca, uprawniony do spełnienia świadczenia.

Ponadto zgodnie z tym przepisem kupujący zobowiązany jest zapłacić cenę dopiero po nadejściu rzeczy na miejsce przeznaczenia i po umożliwieniu mu zbadania rzeczy.
Tu nie było takiej sytuacji

Chyba sprzedawca nadal odpowiada za czyny lub zaniechania osób którym powierza swoje zobowiązanie (wydania towaru kupującemu zgodnie z umową) ?

Art. 474 KC: "Dłużnik odpowiedzialny jest jak za własne działanie lub zaniechanie za działania i zaniechania osób, z których pomocą zobowiązanie wykonywa, jak również osób, którym wykonanie zobowiązania powierza"
 
Ostatnia edycja:
Przeczytaj ze zrozumieniem 544 KC

Chyba sprzedawca nadal odpowiada za czyny lub zaniechania osób którym powierza swoje zobowiązanie (wydania towaru kupującemu zgodnie z umową) ?

To poczytaj dodatkowo o odpowiedzialności przewoźnika za przesyłkę w ustawie Prawo Przewozowe.
 
Jak na razie to sprzedawca musi najpierw wykazać, że w ogóle doszło do prawidłowej realizacji przekazywania przesyłki kupującemu, albo przynajmniej do jej wysłania pod prawidłowy adres.

Dopiero wtedy może skorzystać obciążyć kupującego konsekwencjami związanymi z przejściem na niego niebezpieczeństwa przypadkowego zniszczenia lub utraty rzeczy. Gdy kupujący pozwie sprzedawcę on musi w sądzie udowodnić, że przesyłkę prawidłowo wysłał i że doszło do jej przypadkowego utracenia.

A przy okazji - jak celowe i świadome oddanie przesyłki osobie trzeciej można nazwać „przypadkową utratą”
Ponadto przesyłka może być przytrzymywana przez przewoźnika i nie ma wtedy zastosowania przepis mówiący o przypadkowej utracie.

Tak czy siak uważam że w pierwszej kolejności to sprzedawca (i jednocześnie nadawca) musi wyjaśnić z firmą przewozową której powierzył paczkę, sprawę jej zaginięcia, przechowywania lub też błędnego doręczenia osobie nieupoważnionej.
 
Jak na razie to sprzedawca musi najpierw wykazać, że w ogóle doszło do prawidłowej realizacji przekazywania przesyłki kupującemu, albo przynajmniej do jej wysłania pod prawidłowy adres.
Wystarczy, że ma potwierdzenie nadania. Poza tym kurierzy mają na swoich www info dotyczące przesyłek zazwyczaj.

A przy okazji - jak celowe i świadome oddanie przesyłki osobie trzeciej można nazwać „przypadkową utratą”
Ponadto przesyłka może być przytrzymywana przez przewoźnika i nie ma wtedy zastosowania przepis mówiący o przypadkowej utracie.
To nie ma znaczenia. Art 52 Prawa przewozowego nie rozróżnia co się stało z przesyłką - po 30 dniach od upływu terminu przewozu jest utracona i tyle.
 
No też racja, zgodnie z tym przepisem przesyłka musi nadejść do miejsca przeznaczenia, a nie pod cudzy adres.
Dzięki za solidne wyjaśnienia.

To proszę jeszcze o podpowiedź co mam zrobić w sytuacji uszkodzenia zawartości.
Zareklamowałem odkurzacz u sprzedawcy i w tym celu został do niego wysłany.
Była to przesyłka kurierska skierowana na koszt odbiorcy, ponieważ sprzedawca sam wskazał z jakiej firmy przewozowej skorzystać (ma z nimi umowę)
Przesyłka w transporcie została uszkodzona i sprzedawca odmawia uznania reklamacji z powodu uszkodzeń mechanicznych. (to zrozumiałe)
Odesłał do mnie z powrotem odkurzacz z połamana obudową i nie chce zwrócić pieniędzy.

Zgodnie z wcześniejszymi wyjaśnieniami mam prawo pozywać sprzedawcę o zapłatę, ponieważ on, jako odbiorca przesyłki, miał zareklamować u przewoźnika fakt uszkodzenia zawartości ?

Na jaką podstawę prawną mam się powołać ? Art. 544 nie dotyczy tej sprawy bo to nie sprzedaż, a reklamacja u sprzedawcy.
 
Przesyłka w transporcie została uszkodzona i sprzedawca odmawia uznania reklamacji z powodu uszkodzeń mechanicznych. (to zrozumiałe)

Jeśli nie sporządził protokołu szkody (a taki należy sporządzić w razie uszkodzenia opakowania albo zawartości) to mogłeś zarzucić mu, że sam mógł uszkodzić przesyłkę i sprawa pójdzie do sądu. To zwykle działa, bo on nie udowodni, że dostał uszkodzoną paczkę co jest powodem nieuznania reklamacji. Problem w tym, że ją odebrałeś z powrotem i teraz ciężko będzie cokolwiek udowodnić...
 
Jeszcze może uściślę bo się teraz doszukałem papierów z tej sprawy.

Dokładnie było to tak:

Reklamuję towar i wysyłam kurierem przedmiot do sprzedawcy.
Sprzedawca stwierdza wady mechaniczne i nie uznaje reklamacji.
ALE MNIE TYM NIE ZAWIADAMIA TYLKO ODSYŁA Z POWROTEM DO MNIE PRZESYŁKĘ
Ja nieświadomy niczego odbieram przesyłkę i też stwierdzam uszkodzenia. Kontaktuję się ze sprzedawcą i ustalam, że uszkodzenie powstało podczas wysyłania przedmiotu do niego.
Sprzedawca każe mi sporządzić z kurierem protokół szkody na przesyłkę wysłaną za pierwszym razem, ponieważ sprzedawca (jako odbiorca) nie dysponuje już uszkodzoną rzeczą.
Sprzedawca nie sporządził protokołu szkody za 1 razem, bo usprawiedliwia to faktem, że nie wiedział że to kurier uszkodził. Uważał, że taki połamany towar ja zapakowałem i wysłałem.
Sporządzam protokół w obecności kuriera i na tym sprawa się kończy. Minęło pół roku, sprzedawca odmawia wypłaty pieniędzy, nie wyjaśnia też jak zakończyła się sprawa z tą reklamacją przesyłki.

Da się to jakoś ugryźć prawnie ?
 
ALE MNIE TYM NIE ZAWIADAMIA TYLKO ODSYŁA Z POWROTEM DO MNIE PRZESYŁKĘ

Reklamacja z gwarancji była czy niezgodności z umową (tzw ustawowa) w ogóle?
 
No niestety, reklamacja następowała w oparciu o prawo cywilne (min. 556 i dalsze K.C.)
 
Drastyczny napisał:
No niestety, reklamacja następowała w oparciu o prawo cywilne (min. 556 i dalsze K.C.)

Jeśli kupiłeś jako osoba prywatna od firmy to rękojmia nie ma zastosowania. Jeśli kupiłeś jako osoba prywatna od innej osoby prywatnej (ew. firma od firmy) to nie ma określonego trybu postępowania reklamacyjnego więc pozostawałaby droga sądowa w razie nieustosunkowania się do reklamacji.
 
Zakup był od firmy (spółki) przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą. Czyli "firma"-"firma".

Ustosunkowali się prawidłowo do reklamacji - w ciągu kilku dni odesłali towar bez zmian, ponieważ dotarł do nich z uszkodzeniem mechanicznym. W tej fazie mieli rację, uważali że taki im wysłałem, co nie podlega rękojmi za wady.

Ale co dalej, w sytuacji gdy brak ostatecznego wyjaśnienia sprawy uszkodzenia zawartości w czasie transportu.
Ktoś chyba ponosi odpowiedzialność za szkodę.
Czy wobec mnie odpowiada przewoźnik czy sprzedawca który miał z tym przewoźnikiem zawartą umowę ?
A może to ja nawiązałem umowę wysyłając towar do sprzedawcy ?
Chyba nie, nawet nie uregulowałem należności, wszystko odbyło się na koszt sprzedawcy (odbiorcy) czyli na podstawie jakieś umowy między nimi ...

Nie wiem o co oprzeć mój pozew. Nienależyte wykonanie zobowiązania przez sprzedawcę ?
 
Ale co dalej, w sytuacji gdy brak ostatecznego wyjaśnienia sprawy uszkodzenia zawartości w czasie transportu.
Ktoś chyba ponosi odpowiedzialność za szkodę.

Formalnie za szkody powstałe podczas transportu, które NIE wynikły z przyczyn opisanych w art 65 Prawa przewozowego (tam pisze kiedy nadawca jest odpowiedzialny) odpowiada przewoźnik, jednak protokół trzeba spisać niezwłocznie w przypadku uszkodzenia opakowania albo do 7 dni od stwierdzenia uszkodzenia.

Nie wiem o co oprzeć mój pozew. Nienależyte wykonanie zobowiązania przez sprzedawcę ?
"Kontaktuję się ze sprzedawcą i ustalam, że uszkodzenie powstało podczas wysyłania przedmiotu do niego." - jeśli udowodnisz, że tak było to odpowie za to przewoźnik.
 
No niestety nie udowodnię.
Rozmowa była telefoniczna, ponadto nie mam jak bezsprzecznie wykazać przed sądem "zaistniałych okoliczności"

Musiałbym podczas pakowania paczki robić sesję fotograficzną co dokładnie jest pakowane i w jakim stanie zewnętrznym. Albo lepiej kręcić film wideo.
Do tego przydałby się jakiś świadek, i to nie rodzina , a osoba obca, a najlepiej dwóch takich świadków...

Bez sensu, sprawa nie do udowodnienia. Pieniądze stracone.
Dlaczego sprzedawca odbierając przesyłkę nie sporządził protokołu szkody i na dodatek nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności....

Głupie prawo, lecz prawo. :rolleyes:

Ale dzięki serdeczne za wszelką pomoc i udzielone wyjaśnienia,
pozdrawiam.
 
Powrót
Góra