A
Adam1394
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 12
Witam, zostałem wysłany przez agencję pracy na kurs OPT (wózek), przedstawicielka biura pracy na bezpośrednie pytanie jak będzie rozliczany czas pracy odpowiedziała iż od godziny rozpoczęcia kursu (8:30, gdzie normalny start to godzina 7:00).
Zgodnie z życzeniem agencji pojawiliśmy się od razu w miejscu przeprowadzenia kursu (kilka km od miejsca pracy), o 8:30 , nie odbijając się w miejscu pracy o 7:00 (zgodnie z życzeniem).
Po zakończeniu kursu pojawiliśmy się w miejscu pracy (zgodnie z życzeniem) o 13:00 i pracowaliśmy do godziny 18:00 (2 godziny po normalnym zakończeniu - tzw. "2 godziny nadgodzin"). W tygodniu, w którym był przeprowadzony kurs mieliśmy około 6,5h nadgodzin, lecz po wypłacie (mniejszej niż się spodziewaliśmy) i pobraniu wydrukowanego "salarisa" okazało się że mamy policzone w ten dzień od momentu odbicia się w miejscu pracy (~13:00).
Kosztowało nas to około 4,5h nadgodzin, jak wygląda sprawa w takich sytuacjach? Na jakie przepisy się powoływać? Jak rozwiązać zwrot zaległości (czy to rzeczywiście zaległość czy tylko moje urojenia?).
Zgodnie z życzeniem agencji pojawiliśmy się od razu w miejscu przeprowadzenia kursu (kilka km od miejsca pracy), o 8:30 , nie odbijając się w miejscu pracy o 7:00 (zgodnie z życzeniem).
Po zakończeniu kursu pojawiliśmy się w miejscu pracy (zgodnie z życzeniem) o 13:00 i pracowaliśmy do godziny 18:00 (2 godziny po normalnym zakończeniu - tzw. "2 godziny nadgodzin"). W tygodniu, w którym był przeprowadzony kurs mieliśmy około 6,5h nadgodzin, lecz po wypłacie (mniejszej niż się spodziewaliśmy) i pobraniu wydrukowanego "salarisa" okazało się że mamy policzone w ten dzień od momentu odbicia się w miejscu pracy (~13:00).
Kosztowało nas to około 4,5h nadgodzin, jak wygląda sprawa w takich sytuacjach? Na jakie przepisy się powoływać? Jak rozwiązać zwrot zaległości (czy to rzeczywiście zaległość czy tylko moje urojenia?).