Kwalifikacja prawna otrucia

  • Autor wątku Autor wątku adriano345
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adriano345

Użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
39
Dzień dobry,
Zastanawiam się nad kwalifikacją prawną otrucia ze skutkiem śmiertelnym. Natknąłem się na te kwestie podczas nauki i nie potrafię jednoznacznie określić kwalifikacji na podstawie ustawy karnej. Czy ktoś byłby tak miły i nakierował mnie na prawidłowy tok myślenia? Przyjmujemy, że sprawca działał umyślnie.
Z góry dziękuję :)
 
A jakie kwalifikacje prawne bierzesz pod uwagę?
 
Wydaje mi się, że zasadnym w tym przypadku byłoby postawienie kwalifikacji prawnej z art. 148 § 1. k.k. z zarzutem umyślnego zabójstwa. Sprawca decydując się na umyślne otrucie innej osoby wiedział, jakie skutki niesie za sobą takie działanie. Mało tego, jest to otrucie ze skutkiem śmiertelnym ,tak więc takie zachowanie się jest tożsame z pozbawieniem człowieka życia. Jak Pan myśli?
 
Art. 148 załatwia sprawę wyczerpująco
 
adriano345 napisał:
Sprawca decydując się na umyślne otrucie innej osoby wiedział, jakie skutki niesie za sobą takie działanie.
Powyższe to część treści kazusu czy twój wniosek? Jeżeli to drugie, to z czego on wynika? Nie napisałeś, jakiej substancji użyto i w jakiej ilości. Nie podałeś również żadnych innych okoliczności, z których wynikałoby, że sprawca mógł przewidzieć skutki swojego działania.
 
Powyższe rozważania to tylko moje przemyślenia, które zaczerpnąłem podczas nauki. Chciałem upewnić się, jaka kwalifikacja prawna grozi za dany typ przestępstwa umyślnego materialnego. Czy kwalifikacja z art. 148 k.k. w tym wypadku jest jedyną? Nie podałem jakiej substancji użyto i w jakich okolicznościach, ponieważ był to tylko ogólny przykład.
 
Na pewno nie jest jedyną. Z twojego opisu nawet nie wynika na czym polegała umyślność działania sprawcy.
 
Ripper napisał:
Na pewno nie jest jedyną. Z twojego opisu nawet nie wynika na czym polegała umyślność działania sprawcy.
Jeżeli była umyślność, a tak założył autor wątku, obojętnie w zamiarze bezpośrednim czy też ewentualnym, to obstawiam art. 148KK.
@Ripper, jaka inna kwalifikacja wchodziłaby w grę ?
 
Jeżeli obejmował choć zamiarem ewentualnym śmierć to 148 KK (ew. typ kwalifikowany jeżeli celem było powolne uśmiercenie ofiary), a jeżeli chciał zadać jej cierpienie poprzez ciężkie zatrucie a nie godził się na śmierć to można rozważyć 156 par. 3.
 
ZbigTan napisał:
Jeżeli była umyślność, a tak założył autor wątku, obojętnie w zamiarze bezpośrednim czy też ewentualnym, to obstawiam art. 148KK.
Dlatego pytałem, czego dotyczy umyślność, o której pisze autor w OP. Zakładam, że pisał o umyślności w kontekście samego działania, bo jeżeli pisał o umyślności w rozumieniu Art. 9. § 1. KK, to cała ta dyskusja jest niepotrzebna.
 
Dziękuję wszystkim za zabranie udziału w dyskusji. Wynika z niej jednoznacznie, że kwalifikacja prawna otrucia ze skutkiem śmiertelnym implikuje wielość interpretacji. Definicja art. 148 § 1. k.k. jest oczywista i nie wymaga dodatkowego rozważania z racji podstawowej normy sankcjonowanej, jaką zawiera. Zastanawia mnie natomiast ewentualna kwalifikacja z art. 156 § 3. k.k. Czy można zakwalifikować otrucie jako ciężki uszczerbek na zdrowiu prowadzący do ewentualnej śmierci? A co w wypadku, kiedy otrucie nie spowoduje skutku w postaci śmierci ofiary ani nawet żadnych innych powikłań?
 
To rodzi jeszcze więcej możliwości.
Nadal nie wiemy, na czym polegała umyślność działania sprawcy.
Teraz nie wiemy jeszcze, jaka była przyczyna takiego, a nie innego działania trucizny - odporność ofiary, cechy substancji, dawka.
Możemy tutaj mieć do czynienia z usiłowaniem lub usiłowaniem nieudolnym zabójstwa. Mogą być inne paragrafy. A może się okazać, że mamy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem.
 
To bardzo ciekawa kwestia. Próbuję zrozumieć istotę tego, co sprawia, że dane zachowanie się człowieka determinuje umyślność. Co w wypadku otrucia człowieka będzie implikowało umyślność działania sprawcy? Czy jest to sam zamiar, który de facto jest tożsamy z umyślnością?
 
Jeżeli piszesz o umyślności w rozumieniu KK, to sprawcy trzeba będzie udowodnić, że działał w świadomości tego, że czyn jest przestępstwem i w zamiarze doprowadzenia do zaistnienia skutku tego przestępstwa.
Nie wystarczy więc dowieść, że sprawca "posłodził" ofierze herbatę arszenikiem, lecz trzeba udowodnić, że wiedział czym była i jakie właściwości miała substancja, którą wsypał, wiedział jakie skutki może spowodować i do tych skutków zmierzał (zamiar bezpośredni) lub świadomie godził się na możliwość ich zaistnienia (zamiar ewentualny).
 
adriano345 napisał:
Czy jest to sam zamiar, który de facto jest tożsamy z umyślnością?
Sam zamiar ? Nie jest karalny. Ale jeżeli za za zamiarem idzie przygotowanie i dokonanie mamy do czynienia z umyślnością działania.
 
Sam zamiar nie podlega prawnokarnej ocenie. Ale już zrealizowanie wszystkich znamion danego typu czynu zabronionego tak (dokonanie). A co w wypadku, kiedy sprawca nie zrealizuje wszystkich znamion typu czynu? Wówczas mówimy na przykład o usiłowaniu. Czy dobrze to rozumiem?
 
Ripper, pisałeś o umyślności w kontekście działania i umyślności wynikającej z definicji art. 9 par. 1 k.k. Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl? Czym zasadniczo różnią się te dwie postaci umyślności (jeśli w ogóle o takowych można pisać)?
 
Powrót
Góra