Kwarantanna- sanepid kara

  • Autor wątku Autor wątku szatan21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szatan21

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2021
Odpowiedzi
1
Witam,
Moja babcia prowadzi mały sklep spożywczy, dnia 10 marca dziadek otrzymał pozytywny wynik testu COVID i odizolował się na innym piętrze domu niż moja babcia zamieszkuje. Dnia 11 marca babcia otrzymała telefon iż również objęta jest kwarantanną. Jednak z uwagi na świeży towar (mięso/warzywa) postanowiła dalej prowadzić sklep. Dnia 12 marca odwiedził ją Pan policjant i sporządził pismo do sanepidu o naruszenie kwarantanny. Zgodnie z notatką udostępnioną przez policjanta, babcia oświadczyła" Nie wiedziałam że przebywam na kwarantannie, a z mężem nie ma kontaktu, gdyż przebywa na innym piętrze". Otrzymała 5 tysięcy kary od sanepidu. Niestety nie posłuchała nikogo z rodziny, aby nie otwierała sklepu :/ Czy jest jakaś szansa na odwołanie się, czy szkoda zachodu? Czy kary te są zgodne z obowiązującym prawem?
 
Skoro otrzymała telefon, że jest objęta kwarantanną, tłumaczenie, że nie wiedziała, że przebywa na kwarantannie jest w mojej ocenie bardzo... delikatnie mówiąc naiwne. Ale... nie znam wszystkich okoliczności, mogę się mylić.

Jakaś szansa jest zawsze, ale trudno powiedzieć co mogłoby z tego wyniknąć. Tym bardziej, że dostała najniższą karę. Cóż...Na dwoje babka wróżyła.
Zawsze można np. spróbować szukać pomocy u RPO, który wskazywał, że wysokość kar (od 5 do 30 tys. zł) i nakaz natychmiastowej zapłaty to narzędzie nadmiernie dolegliwej i nieuzasadnionej represji obywateli. O działaniach RPO w kwestii decyzji sanepidu możecie poczytać tutaj https://www.rpo.gov.pl/raport_1/1130
 
szatan21 napisał:
Dnia 11 marca babcia otrzymała telefon iż również objęta jest kwarantanną. Jednak z uwagi na świeży towar (mięso/warzywa) postanowiła dalej prowadzić
Świadomie naruszyła kwarantannę, tym samym naraziła klientów sklepu i nie tylko na niebezpieczeństwo zakażenia się.
 
Mnie zastanawia skuteczność takiego telefonu. Tak naprawdę diabli wiedzą kto zadzwonił? Diabli wiedzą kto odebrał? I na jakiej podstawie tutaj twierdzić, że skutecznie powiadomiono? Że osoba odbierająca dobrze usłyszała i zrozumiała informację...
 
Na takiej że sama się przyznała że odebrała. Niech się odwoła i pamięta że kłamanie w sądzie jest nie halo.
 
pyrkosz napisał:
Że osoba odbierająca dobrze usłyszała i zrozumiała informację...

Przecież napisałaś, że prawidłowo i dobrze zrozumiała ....
Dlaczego jest taki opór w narodzie? Ile jeszcze ludzi musi umrzeć?? Świeże mięso jest ważniejsze niż zdrowie lub życie innych ludzi .... A dlaczego babcia nie przykleiła kartki na drzwiach - "Ostrzegam, być może mam od męża Covida. Kupuj szybko i wychodź".
 
Powrót
Góra