S
szatan21
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2021
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Moja babcia prowadzi mały sklep spożywczy, dnia 10 marca dziadek otrzymał pozytywny wynik testu COVID i odizolował się na innym piętrze domu niż moja babcia zamieszkuje. Dnia 11 marca babcia otrzymała telefon iż również objęta jest kwarantanną. Jednak z uwagi na świeży towar (mięso/warzywa) postanowiła dalej prowadzić sklep. Dnia 12 marca odwiedził ją Pan policjant i sporządził pismo do sanepidu o naruszenie kwarantanny. Zgodnie z notatką udostępnioną przez policjanta, babcia oświadczyła" Nie wiedziałam że przebywam na kwarantannie, a z mężem nie ma kontaktu, gdyż przebywa na innym piętrze". Otrzymała 5 tysięcy kary od sanepidu. Niestety nie posłuchała nikogo z rodziny, aby nie otwierała sklepu :/ Czy jest jakaś szansa na odwołanie się, czy szkoda zachodu? Czy kary te są zgodne z obowiązującym prawem?
Moja babcia prowadzi mały sklep spożywczy, dnia 10 marca dziadek otrzymał pozytywny wynik testu COVID i odizolował się na innym piętrze domu niż moja babcia zamieszkuje. Dnia 11 marca babcia otrzymała telefon iż również objęta jest kwarantanną. Jednak z uwagi na świeży towar (mięso/warzywa) postanowiła dalej prowadzić sklep. Dnia 12 marca odwiedził ją Pan policjant i sporządził pismo do sanepidu o naruszenie kwarantanny. Zgodnie z notatką udostępnioną przez policjanta, babcia oświadczyła" Nie wiedziałam że przebywam na kwarantannie, a z mężem nie ma kontaktu, gdyż przebywa na innym piętrze". Otrzymała 5 tysięcy kary od sanepidu. Niestety nie posłuchała nikogo z rodziny, aby nie otwierała sklepu :/ Czy jest jakaś szansa na odwołanie się, czy szkoda zachodu? Czy kary te są zgodne z obowiązującym prawem?