Łączenie form aktywizacji w UP

  • Autor wątku Autor wątku Mariusz025
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mariusz025

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
9
Witam,

Piszę po części z ciekawości, w urzędzie pracy są trzy formy aktywizacji ludzi przed 30 r. ż mianowicie:

- staż z UP
- dofinansowanie szkolenia
- bon zasiedleniowy

Dodam, że od jakiegoś czasu aktywnie poszukuję pracy, ale sytuacja z rynkiem pracy w moim powiecie jest kiepska (mimo powszechnej opinii w mediach jak to jest teraz na rynku pracy super! widocznie nie wszędzie). Ostatnio skorzystałem, z dofinansowania szkolenia - które wbrew moim oczekiwaniom było bardziej teoretyczne niż praktyczne (na dodatek firma która oferowała się mnie zatrudnić po szkoleniu na umowę zastępstwo, zmieniła swoje zdanie - nieoficjalnie przyjęli kogoś po znajomości).

W tym samym czasie do UP wpłynęło kilka propozycji staży, które mnie interesują (w końcu jakaś szansa na zdobycie doświadczenia) jednak na moje pytanie Pan w UP skwitował lakonicznie, że skoro już brałem udział w szkoleniu to nie mogę starać się o staż. I tu jest błędne koło, Pan z UP drukuje mi propozycje pracy, gdzie pracodawcy zaznaczają, że potrzebują pracownika z 1-2 rocznym stażem pracy, ja dzwonię dopytuję się, wysyłam cv po czym już nikt nie odpowiada.

Czy naprawdę nie można łączyć tych form pomocy?
 
Ostatnia edycja:
Nie ma sztywnych wytycznych co do częstotliwości korzystania z form aktywizacji. Jednak to PUP dysponuje środkami na aktywizację bezrobotnych i może nie zgodzić się zbyt częste korzystanie przez jedną osobę z różnego rodzaju dofinansowań, które nie przynoszą efektu w postaci podjęcia pracy.
Mariusz025 napisał:
Pan z UP drukuje mi propozycje pracy, gdzie pracodawcy zaznaczają, że potrzebują pracownika z 1-2 rocznym stażem pracy, ja dzwonię dopytuję się, wysyłam cv po czym już nikt nie odpowiada.
Mało prawdopodobne, aby urzędnik skierował Pana pod ofertę pracy, której wymagań Pan nie spełnia. Być może to potencjalni pracodawcy nie wiedzą jak odmówić... zapominając, że składając ofertę pracy nie mieli wymagań co do stażu pracy.
Mariusz025 napisał:
Czy naprawdę nie można łączyć tych form pomocy?
Jednocześnie nie. Jedna po drugiej... o ile PUP się do tego przychyli.

Za mało wiemy na temat Pana sytuacji na rynku pracy (wykształcenie, kwalifikacje, staż pracy), ofert na lokalnym rynku pracy, aby móc orzec czy może Pan negocjować z PUP kierowanie na kolejną formę aktywizacji.
 
Kosssz napisał:
Nie ma sztywnych wytycznych co do częstotliwości korzystania z form aktywizacji. Jednak to PUP dysponuje środkami na aktywizację bezrobotnych i może nie zgodzić się zbyt częste korzystanie przez jedną osobę z różnego rodzaju dofinansowań, które nie przynoszą efektu w postaci podjęcia pracy.
Mało prawdopodobne, aby urzędnik skierował Pana pod ofertę pracy, której wymagań Pan nie spełnia. Być może to potencjalni pracodawcy nie wiedzą jak odmówić... zapominając, że składając ofertę pracy nie mieli wymagań co do stażu pracy.
Jednocześnie nie. Jedna po drugiej... o ile PUP się do tego przychyli.

Za mało wiemy na temat Pana sytuacji na rynku pracy (wykształcenie, kwalifikacje, staż pracy), ofert na lokalnym rynku pracy, aby móc orzec czy może Pan negocjować z PUP kierowanie na kolejną formę aktywizacji.

Mam wyższe wykształcenie (studiowałem matematykę na licencjacie oraz ekonomię na mgr). Krótko pracowałem na umowie zlecenie.

Teraz zaczynam żałować, że skorzystałem z tego dofinansowania kursu :( obecnie muszę co tydzień wstawiać się w urzędzie, gdzie pan opiekun już zanim siądę objaśnia mi wszem i wobec, że nie ma dla mnie pracy - a korzysta z tego samego rejestru ofert pracy co i ja w domu na ich stronie internetowej - więc nie wiem po co muszę tam wstawiać się co tydzień i tracić pieniądze na dojazd (których nikt mi i tak nie zwraca). Zwykłe marnotrawienie czasu.

Nie jestem wybredny mogę pracować za najniższą krajową, aby zdobyć doświadczenie, ale nawet takia możliwość nie jest mi dana. Znalazłem pracodawcę, który zgodził się zatrudnić mnie na staż + 3 miesiące, jednak w UP powiedzieli mi, że "po kursie nie ma takiej możliwości" .. więc muszę co tydzień odmeldowywać się jak jakiś przestępca na przepustce.
 
Ostatnia edycja:
Mariusz025 napisał:
obecnie muszę co tydzień wstawiać się w urzędzie, gdzie pan opiekun już zanim siądę objaśnia mi wszem i wobec, że nie ma dla mnie pracy - a korzysta z tego samego rejestru ofert pracy co i ja w domu na ich stronie internetowej - więc nie wiem po co muszę tam wstawiać się co tydzień i tracić pieniądze na dojazd (których nikt mi i tak nie zwraca).
A oficjalny cel wizyty w PUP to? Dostaje Pan oficjalne pismo w tej sprawie? Jeśli tak, to jaki jest cel wizyty?
Mariusz025 napisał:
Znalazłem pracodawcę, który zgodził się zatrudnić mnie na staż + 3 miesiące
Staż to nie jest zatrudnienie. Odbywając staż nadal pozostanie Pan w rejestrze bezrobotnych, a stypendium nadal będzie opłacane z Funduszu Pracy.
 
Ostatnia edycja:
Nie dostaję żadnego pisma, cel wizyty to jak określił pan z PUP "aktywizacja zawodowa po ukończonym kursie" dlatego muszę wstawiać się co tydzień, ale nic z tego nie wynika oprócz tego, że podpiszę listę obecności na umówionej wizycie.

wiem, wiem.. że staż to nie zatrudnienie i PUP musiałby pokryć stypendium + składki. Chce się skupić na szukaniu pracy, chociaż ciężko.. a za 6 dni kolejna wizyta (denerwuje mnie to trochę, bo ja także przeglądam tą bazę ofert pracy i jak coś znajdę to od razu dzwonię i się dopytuję po co jeździć non stop do tego urzędu.. próbuję doszukać się w tym jakieś logiki, ale ciężko z tym jak o pracę w moim powiecie :).
 
Mnie też trudno zrozumieć to ciągłe "ściąganie" Pana, w sytuacji gdzie nie ma dla Pana ofert. Bo gdyby były, byłoby to uzasadnione.

Proszę przy najbliższej wizycie zapytać o faktyczny cel wizyty w odniesieniu do zapisów ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Warto może porozmawiać też z przełożonym urzędnika-opiekuna.
 
Ostatnia edycja:
chyba będę musiał tak postąpić, bo odniosłem wrażenie, że zawsze jak przychodzę to pan z PUP kończy żarty z koleżanką obok i staje się bardzo niemiły i poważny na zasadzie "o nie znowu przyszedł", jakbym chociaż raz nie przyszedł to by mnie wyrejestrował i byłby "problem" z głowy. Nie chcę się tutaj doszukiwać żadnych spisków, ale tak to niestety wygląda z mojego punktu widzenia.

smutne jest tylko to, że zmagając się z brakiem pracy muszę jeszcze użerać się z urzędnikami, którzy chyba są po to aby mi w jakiś sposób pomóc. Nie jestem roszczeniowy, ale chciałbym być chociaż normalnie traktowany.
 
Ostatnia edycja:
Znów jestem zmuszony napisać post na forum. Otóż na ostatniej wizycie Pan z PUP skierował mnie do pracy (z zaświadczeniem) do pracodawcy. Okazało się, że pracodawca szuka kogoś z 2 letnim doświadczeniem, co jest wyraźnie napisane w ogłoszeniu! Tak więc, wróciłem z zaświadczeniem o nie przyjęciu do pracy z powodu "braku oczekiwanego doświadczenia". Dodam, że zmarnowałem przy tym cały dzień, gdyż dojazd do tej miejscowości jest fatalny - a ogólnie doradca z PUP przy wystawianiu skierowania myślał, że mieszkam w innej miejscowości.. a przecież widuje mnie co tydzień w urzędzie! zgroza.

następna wizyta została zaplanowana oczywiście na następny tydzień - brak mi słów.
 
A co to za kurs był?

Było iść na jakiś z programowania, bo jako matematyk bez problemu byś ogarnął i miał szansę na dobrze płatną prace
 
Assytentcik napisał:
A co to za kurs był?

Było iść na jakiś z programowania, bo jako matematyk bez problemu byś ogarnął i miał szansę na dobrze płatną prace

to był kurs z analizy baz danych z zaawansowanym excelem, accessem i podstawami SQL. Dużo jest pracy, ale w Warszawie a to 180 km. :( ale o bon zasiedleniowy to się nawet nie odważę zapytać, bo mnie pan z PUP wzrokiem zabije hehe.
 
Ostatnia edycja:
Mam jeszcze takie jedno pytanie, czy PUP może skierować na staż do innego powiatu, niż ten w którym mieszkam?
 
Mariusz025 napisał:
czy PUP może skierować na staż do innego powiatu, niż ten w którym mieszkam?
Teoretycznie tak, nie ma zastrzeżenia w powszechnie obowiązujących przepisach prawa. Jednak ocena zasadności skierowania bezrobotnego na taki staż należy do konkretnego PUP.
 
Powrót
Góra