Łamanie statutu szkoły przez nauczyciela

  • Autor wątku Autor wątku Pamietnik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pamietnik

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
1
Witam, razem z rówieśnikami mamy pewien problem z jednym z nauczycieli w liceum. Jednym z problemów jest to, że nauczyciel ocenia według własnego "widzi mi się". Niejednokrotnie zdarzało się, że dwoje uczniów z dostawało skrajnie różne stopnie na prawie identycznym poziomie informacji na kartkówce, bądź ocenę niedostateczną za pracę na poziomie dostatecznym bądź nawet dobrym. Ale to nie jedyny z problemów, nauczyciel wymyślił sobie robienie kartkówek z... wiadomości telewizyjnych. Nie było by tak źle gdyby nie fakt, że proszony o dokładniejsze informacje (z jakich wiadomości, którego dnia czy miesiąca lub nawet na co mamy zwracać uwagę) milczy i nie udziela odpowiedzi. Dodatkowo sama kartkówka wygląda później tak, że np. Mamy podać jedną informacje ekonomiczną z Europy (tak brzmi polecenie), lecz odpowiadając na nie, bierze się udział w zgaduj zgadula, ponieważ na tak ogólne polecenie, trzeba napisać dokładnie o tym, o czym nauczyciel sobie pomyślał inaczej przywitamy się z zerową ilością punktów. Na domiar złego, prosząc o kserokopię własnej kartkówki, odmawia i prosi rodziców o przyjazd. Często zdarza się, że gdy rodzice składają wizytę, kartkówka w magiczny sposób znika. Próbowaliśmy rozmawiać z wychowawcą, lecz ten odpowiedział, że "jest za cienki w uszach" a rozmowa z dyrektorem to syzyfowa praca, ponieważ na jeden sprawdzian jest normalnie, a potem problem wraca. Nie wiemy już co mamy robić a problem ciągnie się od dwóch lat (podobno wcześniejsze roczniki także miały taki problem a skargi rodziców są bezowocne i ignorowane przez dyrekcję), proszę o pomoc i radę. Co powinniśmy w takim przypadku zrobić?
 
1) przedstawić sytuację w kuratorium...

2) poprosić o sprawdzian/egzamin komisyjny....
 
Powrót
Góra