Łamanie zabezpieczeń DRM

  • Autor wątku Autor wątku Conr.PL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Rubisz napisał:
Są jednak jeszcze znaczenia: powodować coś, sprawiać. Wzięcie pod uwagę tego drugiego znaczenia rzeczywiście uzasadniałoby Twoją interpretację.
Tak, bo dla mnie wytwarzanie nie jest równoznaczne z produkcją. Wytwarzać można przecież również naczynia gliniane na kole garncarskim, a przecież nie można o takiej działalności powiedzieć, że to jest produkcja... A w odniesieniu do 118^1 to tam jest jeden niuans - przepis mówi wyraźnie o wytwarzaniu urządzeń - czyli więcej niż jednego... więc można by dyskutować o odpowiedzialności osoby, która wytworzyłaby jedną sztukę takiego urządzenia... Ale to nie zmienia mojego zdania.
Gdyby analogicznie pójść dalej, to można też podciągnąć pod taką interpretację zwykły komputer. Instalując w jego pamięci program deaktywujący zabezpieczenie pliku WMA lub płyty DVD, również dochodzi do wytworzenia urządzenia o którym mowa w art. 118 prim. Pewnie, że pecet nie jest związany z tym programem /nie jest to jego firmware/ jak konsola. Chodzi mi tu raczej o funkcję, jaką może spełniać.
bo moim zdaniem tak dokładnie jest. Oprogramowanie do zdjęcia zabezpieczenia, zainstalowane w PC-cie, staje się automatycznie firmware'm urządzenia do zdejmowania tych zabezpieczeń, które w ten sposób powstało.
 
Jak widać artykuł i jego interpretacje są kontrowersyjne w wielu względach.
_chris_ napisał:
Oprogramowanie do zdjęcia zabezpieczenia, zainstalowane w PC-cie, staje się automatycznie firmware'm urządzenia do zdejmowania tych zabezpieczeń, które w ten sposób powstało.
Dla mnie właśnie to jest tutaj najbardziej kontrowersyjne. Moim zdaniem absolutnie nie jest tak, jak napisałeś. Komputer z zainstalowanym oprogramowaniem do zdejmowania zabezpieczeń nie jest "urządzeniem do zdejmowania zabezpieczeń". To tak, jakbyś stwierdził, że samochód jest urządzeniem do słuchania muzyki, bo ma zainstalowany odtwarzacz CD.
Komputer jest urządzeniem, którego można użyć do zdejmowania zabezpieczeń.

Moim zdaniem ustawodawca celowo użył w artykule sformułowania "urządzenia lub ich komponenty przeznaczone do niedozwolonego...", aby podkreślić, iż chodzi o urządzenia, których jedyną, a przynajmniej zdecydowanie główną funkcją jest niedozwolone obchodzenie zabezpieczeń. Dlatego też zestawiłem ten artykuł z cytowanym Art. 77/1., który jest napisany w tym samym duchu: "...środków technicznych (w tym programów komputerowych), których jedynym przeznaczeniem jest ułatwianie niedozwolonego..."
 
Istotą konstrukcji i przeznaczenia komputera typu PC (hardware) jest jego uniwersalność i wielofunkcyjność, więc już z samego tego faktu nie można mówić, że może być on skonfigurowany tylko do jednego, określonego celu. Już wgrywając sam OS, sprzęt robi się wielofunkcyjny z uwagi na zamieszczane tam możliwości. Więc dalsza rozbudowa o aplikacje użytkowe może tylko tą wielofunkcyjność rozszerzać do określonych zakresów działań. Czasami da się wyznaczyć jakąś funkcję dominującą, a czasami nie.

Wgrywając grę - pecet robi się maszynką do zabawy, przy pakiecie biurowym to bardzo inteligentna maszyna do pisania, a przy 'cracku' to urządzenie do znoszenia zabezpieczeń. I jedno drugiemu nie przeszkadza, bo system jest wielofunkcyjny, ale jednocześnie ma ściśle zdefiniowane funkcje użytkownika. Zaś poszczególne programy stają się owym firmware dla poszczególnych funkcji.

I tu jest właśnie zaleta Art.77^1. Mamy nowoczesne i uniwersalne zapisy o sprzęcie i programach komputerowych. Gdyby nie było tam owego słowa 'jedynym' to można by człowiekowi zniszczyć całego PC czy konsole, nie bacząc co tam jeszcze w środku jest, a zwykle właśnie z uwagi na wielofunkcyjność jest wiele.
 
Powrót
Góra