łamanie zasad przez nauczyciela? czy nie?

  • Autor wątku Autor wątku TuŚka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

TuŚka

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
2
Witajcie :) piszę do was by poradzić się was w pewnej sprawie, a mianowicie chodzi o to, że ostatnio moja wychowawczyni (która uczy mnie 4 przedmiotów) postanowiła nas wziąść na zastępstwo z lekcji matematyki no bo akurat nauczycielki miało nie być. Oczywiście ostrzegła nas dzień wcześniej o tym i każdy miał zeszyt i podręcznik do WOS-u (bo tą lekcje mieliśmy mieć zamiast matmy). Następnie pani kazała przerobić samemu temat po czym wyszła z klasy na jakieś pół lekcji... oczywiście większość przegadała ten czas, a gdy sorka weszła i usłyszała że gadamy powiedziała że mamy 5 min na szybkie powtórzenie tego tematu co mieliśmy przerobić w ten dzień bo zaraz wyciągamy kartki i piszemy sprawdzian.... i tak się stało nauczycielka zadała nam 6 pytań dotyczących tej lekcji ... podczas sprawdzianu ciągle ględząc że się nie uczymy, że ona się za nas weźmie i że jak to tak można robić... do koleżanki z rodziny zastępczej mówiła, że ona zadzwoni do pani koordynator(czy jak to się tam fachowo zwie) i powie jej jak się właśnie ta dziewczyna uczy... ostatecznie ze względu na większość jedynek ocen nie wpisała i kazała poprawić na następnej lekcji ...

Ale czy tak wolno nauczycielowi zrobić sprawdzian z tematu branego na tej samej lekcji??
Zgłaszałam to naszej szanownej Pani Dyrektor, lecz ta powiedziała że nauczyciel tak może i że tak się robi.

A co wy na to powinnam dalej walczyć czy odpuścić ??
 
Po 1 przeczytaj statut szkoły o tym sprawdzianie czy może to zrobić.
Po 2 nie może wychodzić z klasy.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 
TuŚka napisał:
...A co wy na to powinnam dalej walczyć czy odpuścić ??
Wszelkie argumenty są po Twojej stronie i walcząc wygrasz ale będzie to pyrrusowe zwycięstwo.
 
Dzięki i wiem że walka może trwać przez miesiące ale przez to że moja nauczycielka teraz specjalnie o wszystko się mnie czepia łatwiej sobie dołek wykopie. Zastanawiam się jak to nagrać by był dowód :) a żeby był lepszy kabaret powiedziała, że czemu ja poszłam do Dyrektorki jak nie jestem w samorządzie klasowym insynuując mi tym samym że ja nie mam prawa głosu i mam siedzieć cicho. A czemu tak powiedziała ... bo wie że ja jestem waleczna i mam kilka innych na nią spraw z przeszłości i prawdopodobnie boi sie o swój tyłek bo uczyła jeszcze w jednej szkole ale ją wywalili .... hmm ciekawe czemu:D
 
Powrót
Góra