Łapówka czy nie?

  • Autor wątku Autor wątku tolekg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tolekg

Użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
36
Witam.
Skarbnik jacht klubu w obecności dwóch osób ( mnie + innego członka ) przyznał się do podpisania w imieniu klubu niekorzystnej umowy z najemcą w zamian za dożywotnie zwolnienie opłat wobec najemcy.
Umowa dotyczy wynajęcia na okres dziesięciu lat ośrodka żeglarskiego o szacunkowej wartości 2 mln.zł.
Namówił go do takiego postępowania prezes jacht klubu z najemcą.
Pod jaki paragraf KK to podlega?

Pytanie:
Czy traktować to jako uzyskania przez niego łapówki, czy zgłosić na policję, prokuraturę czy siedzieć cicho.

z góry dzięki za szybką odpowiedz
pozdrawiam
 
Rozumiem, że za namową prezesa jachtklubu oraz 'pana x', skarbnik - jako podmiot upoważniony do działania w imieniu jachtklubu, zawarł z 'panem x' 10-letnią umowę najmu, której przedmiotem jest ośrodek żeglarski o wartości ok. 2 mln zł, stanowiący mienie jachtklubu.
Proszę wyjaśnić:
- dlaczego ta umowa jest niekorzystna i na czym opierają się ewentualne wyliczenia,
- co miał w zamian otrzymać skarbnik,
- czy jachtklub ma status stowarzyszenia, czy inną formę organizacyjną,
- z czego wynikają prawa/obowiązki skarbnika w zakresie zarządzania mieniem jachtklubu (umowa, statut, etc)?
 
Niezależnie od kwalifikacji skarbnik takiego klubu nie jest funkcjonariuszem publicznym ani też osobą pełniącą funkcję publiczna a więc nie można mówić o korupcji. Można natomiast pomyśleć w kierunku art.296akk. Zresztą jeżeli taka sytuacja miała miejsce wystarczy zgłosić jako ściągane z urzędu i wszystko.
 
Cześć
Klub ma status stowarzyszenia kultury fizycznej
Skarbnik miał otrzymać dożywotni darmowy pobyt w ośrodku
Skarbnik podlega pod zapisy statutu
Umowa niekorzystna ze względu na zaniżenie opłaty rocznej o około 30% w stosunku do innych ofert które z niewiadomych przyczyn nie przeszly przez zarząd.Wybrano najemcę który do listopada był pracownikiem najemnym klubu i do którego były uzasadnione zastrzeżenia co do sumienności itp.
Nadmieniam że prezes i skarbnik mają własne jednostki pływające w ośrodku i mimo regulaminu i statutu nie umieszczały opłat za pobyt w ośrodku na przestrzeni kilku lat.
umowę podpisał prezes i skarbnik.

poz
Odrębną sprawą jest statut -zmieniony w 2004r, który nie precyzuje kto ma prawo głosu na walnym i nie można stwierdzić kto faktycznie jest członkiem klubu by móc zwołać nadzwyczajne walne aby odwołać zarząd
 
Można działać 2-kierunkowo:
- zawiadomić organy ścigania (prokuratura,policja) o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 296a kk,
- zawiadomić o tej sprawie, a także o zmianie statutu, która wprowadziła chaos instytucjonalny, organ nadzoru, czyli właściwe Starostwo Powiatowe - Wydział Nadzoru nad Stowarzyszeniami Kultury Fizycznej - z prośbą o zbadanie sprawy.
 
Dzięki za info.
Sytuacja jest dynamiczna i coraz więcej ludzi wie o sprawie(nie od mnie)
Jak mam się zachować czy nie będę miał kłopotów.

Szczęśliwego Nowego Roku
 
Powrót
Góra