A
aniz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 17
Zakupiłem samochód używany w leasingu. Sprzedawca deklarował, że samochód sprawny w stu procentach, niski przebieg, cud miód. Niestety w czasie powrotu z salonu do domu (Warszawa - Gdańsk, awaria gdzieś w połowie drogi) doszło do awarii rury doprowadzającej powietrze z turbiny. Naprawa 1500 zł.
W salonie zaczęły się gadki rodem z placu "Mirek autohandel": auto było sprawne, nie wiem jak pan jechał, może pan nie dogrzał etc. Samochód jest objęty 6 miesięcznym ubezpieczeniem od awarii wkupionym w zewnętrznej firmie, ale jak to w takich przypadkach bywa, akurat ta awaria nie jest objęta ubezpieczaniem.
Sprzedawca nie wykazuje chęci naprawy, choć awaria wydarzyła się po przejechaniu 200 kilometrów od czasu zakupu. Czy jest jakiś sposób abym jako leasingobiorca mógł naciskać na sprzedawcę?
W salonie zaczęły się gadki rodem z placu "Mirek autohandel": auto było sprawne, nie wiem jak pan jechał, może pan nie dogrzał etc. Samochód jest objęty 6 miesięcznym ubezpieczeniem od awarii wkupionym w zewnętrznej firmie, ale jak to w takich przypadkach bywa, akurat ta awaria nie jest objęta ubezpieczaniem.
Sprzedawca nie wykazuje chęci naprawy, choć awaria wydarzyła się po przejechaniu 200 kilometrów od czasu zakupu. Czy jest jakiś sposób abym jako leasingobiorca mógł naciskać na sprzedawcę?