Legalne czy nie

  • Autor wątku Autor wątku StaryWyga1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

StaryWyga1

Stały bywalec
Dołączył
12.2004
Odpowiedzi
754
Witam
Mam legalnego windołsa itd

Legalnie kupiłem gta 4 w sklepie
zarejestrowałem itd
posiadam książeczkę z kodem
sprawa jest taka
dla ochrony płyty skopiowałem dodatek który powoduje że gra wczytuje się bez cd
Czy to jest legalne czy nie
 
To zależy czy aby taki dodatek nie omija fabrycznych zabezpieczeń technicznych, w które wyposażony jest cd z programem? Musiałby jakiś biegły programista czy informatyk to przeanalizować.
 
Witam,
jeśli producent zrobił tak, że gra ma się uruchamiać z płytą w napędzie, to płyta stanowi w tym przypadku rodzaj klucza zabezpieczającego. Pański dodatek pomijałby więc klucz.
 
Jest to pewna modyfikacja kodu gry - a więc jest to niezgodne z prawem.
Ale nie sądzę aby ktoś Cię ścigał skoro masz kupiony oryginał.
 
to ,że ktoś ma np. oryginał np. photoshopa, a pracuje na piracie nie powoduje ,ze nie mozna go ścigać za tego pirata...
 
Prokuratortus nadal korzysta z całkowicie legalnego egzemplarza gry.
Nawet jeżeli obchodzi jakieś zabezpieczenie programu, to może to być co najwyżej naruszenie jakichś postanowień licencji. Pod paragraf ciężko byłoby to podciągnąć.
 
a skąd skopiowano ten dodatek? i czy ingeruje on w kod programu lub go modyfikuje?
 
@Ripper: zabezpieczenie techniczne jest integralną częścią programu komputerowego, więc jeśli można coś z programem zrobić to tylko to stanowi licencja i art. 75 ustawy o p.a. Jest jeszcze ponadto art. 77 prim "Uprawniony może domagać się od użytkownika programu komputerowego zniszczenia posiadanych przez niego środków technicznych (w tym programów komputerowych), których jedynym przeznaczeniem jest ułatwianie niedozwolonego usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń programu".

A nie stosowanie się do warunków licencji właśnie pod paragraf podpada :)
 
Ja bym raczej powiedział, że użyszkodnik nie może z programem zrobić tego, czego licencja zabrania - o ile oczywiście konkretne zapisy nie są niezgodne z prawem.
Prawo w tym względzie mamy bardzo niezbalansowane - użytkownik, jako licencjobiorca ma bardzo mało praw, a mnóstwo ograniczeń, a producent oprogramowania praktycznie żadnej odpowiedzialności za swój produkt. Tym niemniej nie dajmy się zwariować.
Art 77/1. mówi o niedozwolonym obchodzeniu.
Z kolei Art. 79. 3. pozwala twórcy na zgłaszanie roszczeń, ale bardzo wyraźnie w wypadku, gdy nastąpiło usuwanie lub obchodzenie zabezpieczeń technicznych przed udostępnianiem, zwielokrotnianiem lub rozpowszechnianiem utworu, jeżeli działania te mają na celu bezprawne korzystanie z utworu.
Moim zdaniem ustęp ten wyraźnie implikuje, iż usuwanie tego typu zabezpieczeń bez zamiaru bezprawnego korzystania z utworu nie daje twórcy podstaw do roszczeń.
 
Korzystanie z programu zgodne z prawem jest wtedy gdy zgodne jest z warunkami ustawy, a w drugiej kolejności licencji. Pisze ustawodawca o niedozwolonym obchodzeniu więc trzeba zapytać kiedy obchodzenie zabezpieczeń utworu jest dozwolone. Wtedy, gdy korzystamy z dozwolonego użytku osobistego (art. 23). Ale programów on nie dotyczy. Więc obchodzenie zabezpieczeń programu zawsze będzie niedozwolone.

W wypadku prawa autorskiego nie ma zastosowania zasada: co nie jest zabronione jest dozwolone. Inaczej jest: co nie jest dozwolone, jest zabronione :D
 
Rubisz napisał:
Pisze ustawodawca o niedozwolonym obchodzeniu więc trzeba zapytać kiedy obchodzenie zabezpieczeń utworu jest dozwolone.
To wyjaśniają artykuły:
"Art. 79. 1. Twórca może żądać od osoby, która naruszyła jego autorskie prawa majątkowe, zaniechania naruszenia, wydania uzyskanych korzyści albo zapłacenia w podwójnej, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia z chwili jego dochodzenia; twórca może również żądać naprawienia wyrządzonej szkody, jeżeli działanie naruszającego było zawinione."
"Art. 79. 3. Przepis ust. 1 stosuje się w odniesieniu do usuwania lub obchodzenia zabezpieczeń technicznych przed udostępnianiem, zwielokrotnianiem lub rozpowszechnianiem utworu, jeżeli działania te mają na celu bezprawne korzystanie z utworu."

Jeżeli faktycznie wyłączenie oprogramowania z użytku osobistego jest jednoznaczne z zakazem obchodzenia zabezpieczeń, to na podstawie którego artykułu mogła by w takim przypadku nastąpić odpowiedzialność?
 
Jak mówiłem, płyta jest kluczem zabezpieczającym (inaczej mówiąc "skutecznym zabezpieczeniem technicznym"), więc użycie dodatkowego 'sprytnego' programu powodującego uruchamianie programu bez płyty jest "obchodzeniem skutecznych zabezpieczeń technicznych".

A takiego 'sprytnego' programu nie wolno posiadać i używać - Art.118(prim).2.

Czyli, po pierwsze można ścignąć za posiadanie i używanie tej "łatki".
 
Nie chcę być czepliwy (ale jestem :P).
Ten artykuł zdecydowanie dotyczy przedmiotów, nie oprogramowania. ;)
 
fajnie, prawie jak licytacja w pokerze... :D

komponent PC, który jest urządzeniem... ;)
 
To ja znowu przelicytuję. Chris akurat zgadzam się tutaj z Ripperem, art. 118 prim nie dotyczy programów komputerowych, bo nie są one ani urządzeniami ani ich komponentami. Urządzeniem jest mechanizm, przyrząd czy też zespół technicznych części składowych, który w tym przypadku umożliwia nieskrępowane korzystanie z zabezpieczonych utworów lub przedmiotów praw pokrewnych. Komponent natomiast należy rozumieć jako element tego urządzenia, który również do takiego działania może być przeznaczony. Art.118.1 dotyczy więc jedynie przedmiotów, które mogłyby służyć do nielegalnych działań. Takie rozumienie komponentu jest przyjmowane w literaturze przedmiotu Chris. Przykładowo Z. Ćwiąkalski w J. Barta i in. Komentarz do ustawy... Kraków 2007, s. 861.

Natomiast Ripper tutaj jest pewien problem w interpretacji miejsca regulacji dotyczących zabezpieczeń w prawie autorskim. Czy zakazanie przez właściciela praw majątkowych usuwania, obchodzenia itd. DRM-ów jest jego prawem autorskim czy też nie? Nad odpowiedzią dyskutują prawnicy w książkach i na konferencjach bo oczywiście kreatywny ustawodawca pewne przepisy, m.in. cytowane przez Ciebie, sformułował niejednoznacznie. Przyjmuje się, choć nie bez dyskusyji, że zabezpieczenia i związane z nimi prawa są częścią monopolu autorskiego. Przepisy są może niejasne, ale do czasu ich sprecyzowania możemy się dalej licytować.

Tak czy inaczej, Prokuratortus, nikt nie wykryje Twojego naruszenia :D
 
Witam ponownie
1- Płyta nie jest kluczem zabezpieczajacym w tej grze
2- gra została zarejestrowana ,podano kod który był w książeczce przy grze ,następnie grę aktywowano
jest wyraźnie zapisane w komputerze gdyż grę musiałem odinstalować ,po ponownym zainstalowaniu gry nie trzeb abyło pownie jej aktywować itd
3- program mam tylko dlatego by chronić płytę przed zniszczeniem gdyż jakby byłą użytkowania przez dwa miesiące by się zrysowaną o to chodzi
4- inny przykład mam ofisa 2007 student
coś tam
instaluje go zawsze z dysku nie z płyty
po instalacji podaje kod rejestracyjny i aktywuje przez internet

Moim zdaniem dokumentami rzeczami potwierdzającymi legalność jest
1- książeczka z licecją
2- podanie kodu przed rejestracją
3- rejestracja przez internet
Nie wpadajmy w absurdy
bo się okaże że każde oprogramowanie jest nielegalne
 
@ Prokuratortus Dlatego też, pisałem na samym początku, że chodzi o sytuację, kiedy aby grać, płyta musi być w napędzie, bo nie byłem pewny jak to jest u Pana.

@Rubisz. Trochę może to zbyt skrótowo napisałem poprzednio, ale w takim przypadku urządzeniem służącym do obejścia zabezpieczeń byłby PC - czyli urządzenie, którego komponentem byłby program do obejścia. Do uzyskania wyniku potrzebne są oba elementy. Dla mnie to jest analogiczne do każdego innego urządzenia do obchodzenia, jak chociażby sławetnych kart pirackich albo specjalnych firmawreów do dekoderów odbierających Cyfrowy Polsat czy Cyfrę+. Tam też mamy takie mini PC-ty z odpowiednim oprogramowaniem. Zresztą, co by sobie nie wyobrazić do obchodzenia zabezpieczeń musi się składać z hardware'u i software'u. Ale nie upieram się... ;)
 
Rubisz napisał:
Przyjmuje się, choć nie bez dyskusyji, że zabezpieczenia i związane z nimi prawa są częścią monopolu autorskiego. Przepisy są może niejasne, ale do czasu ich sprecyzowania możemy się dalej licytować.

No właśnie. Jeżeli nawet przyjmiemy taką interpretację, to jaki "bacik" ma w tej chwili na użytkownika twórca, poza Art. 77/1, który "bacikiem" jest raczej średnim?

W każdym razie dziękuję za bardzo pouczającą dyskusję!
 
Heh Chris, rozumiem, że komputer może służyć do usuwania zabezpieczeń. O zgrozo, wszyscy producenci komputerów, a także ci co je reklamują, posiadają itd. podpadają pod sankcję z 118.1! Wcale nie ironizuję, założę się, że w USA procesów byłoby dużo i byłyby widowiskowe :D U nas na szczęście tak dalece aż się nie interpretuje. Chodzi o urządzenia i ich komponenty, które bezpośrednio przeznaczone są dla usuwania, obchodzenia itd.

@Ripper, art. 79 ust. 1 pasuje. Czasem w tej ustawie pewne postanowienia są niepotrzebnie zdublowane
 
Ale co z ograniczeniem, które na Art. 79.1 narzuca Art.79.3 (w świetle spraw takich, jak ta Prokuratortusa, który posiada program legalnie i korzysta z niego zgodnie z prawem)?
 
Powrót
Góra