Legalność piosenek do gry Frets on Fire - prośba o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku TheJuggler
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

TheJuggler

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie i proszę o pomoc w następującej sprawie :),

W grze Frets on Fire (będącej darmowym klonem gry Guitar Hero), znajdują się pliki, powszechnie znane pod nazwą 'piosenek' - to o nie rozchodzi się nasz mały 'spór'. Wiele os. zarzuca nam bowiem, iż są one, cóż, nielegalne.

Pytam więc znawców tematu - jak to z nimi rzeczywiście jest?

Poniżej przedstawiam wszelkie znane mi fakty, wierząc, iż pomogą one Państwu udzielić mi wyczerpującej odpowiedzi.

1) Gra Frets on Fire oparta jest na licencji Open Source,
2) W pierwotnej wersji gry znajdowały się trzy 'piosenki' autorstwa sz.p. Tommi Inkila, co do których w/w autor nie rości żadnych praw,
3) W jednej paczce takiej 'piosenki' znajdują się następujące pliki :
- guitar.ogg, podkład gitarowy,
- song.ogg, podkład muzyczny (zazwyczaj ściszony podkład gitarowy),
- notes.midi, zawierający informacje na temat rozkładu nut w utworze,
- song.ini. zawierający informacje na temat utworu [nazwa, autor, itp.].

Czy więc legalną rzeczą jest utworzenie paczki 'piosenki' [...pliki *.ogg tworzy się najczęściej przez przerabianie plików *.mp3,resztę plików można utworzyć bezpośrednio z poziomu samej gry albo też za pomocą specjalnych programów do tego służących], dajmy na to, Aerosmith - Walk This Way, umieszczenie jej na stronie www i rozpowszechnienie - bez pobierania jakiejkolwiek opłaty i zgodnie z jej przeznaczeniem [tzn. jako plik wykorzystywany przez grę, a nie jako sposób na załatwienie sobie "darmowej" wersji utworu - do słuchania w wolnym czasie]?

Pozdrawiam i cierpliwie czekam na rozjaśnienie mi tej sprawy z punktu widzenia naszego obecnego prawa,
Kuglarz.
 
Ostatnia edycja:
Rozpowszechnianie cudzych utworów wymaga zgody uprawnionego. Bez znaczenia jest to czy jest to utwór zgrany z CD w wersji tradycyjnej czy też jakaś forma jego opracowania: zapis nutowy, podkład muzyczny czy gitarowy. Dla własnego użytku oczywiście można, ale publikowanie będzie nielegalne.
 
Nawet jeśli celem publikacji nie jest rozpowszechnianie samych utworów [jak Pan to ujął : utwór zgrany z CD w wersji tradycyjnej czy też jakaś forma jego opracowania] a de facto plików, które są wykorzystywane tylko i wyłącznie na potrzeby samej gry i, z definicji [bo wiadomo, że kto chce - ten będzie kombinować, niestety] - nie będących próbą obejścia przepisów dot. praw autorskich, czerpania zysków i innych, 'alternatywnych' sposobów na pozyskanie, w tym przypadku, muzyki?

Pozdrawiam,
Kuglarz.
 
A pamięta Pan sprawę z napisy.org? To jest bardzo analogiczna sytuacja. Napisy do filmów to też pewna forma opracowania utworu, za ich rozpowszechnianie czy udostępnianie właściciele miele sporo nieprzyjemności, a serwis jest zamknięty.

Niestety nie jestem w stanie wypowiedzieć się w pełni kompetentnie bo nie wiem do końca jak działa ta gra. Z Pana opisu jednak wniosek wychodzi jak wyżej. Nie ma tu też znaczenia czy rozpowszechnienie jest profit czy non ;)
 
Owszem - choć sprawy napisów.org nie śledziłem tak dokładnie, więc może pamięć mnie teraz zawodzi - ale czy prywatna strona internetowa, na której ktoś tłumaczy ulubiony film na zasadzie non profit mieści się w granicach dozwolonego użytku prywatnego? Bo, jeśli dobrze sobie przypominam - opinie w tej sprawie były wówczas podzielone.

Interesuje mnie też - czy przez ten czas, nie pojawiły się jakieś zmiany, regulujące omawianą tutaj kwestię.

Cóż, co do funkcjonowania gry, jeśli nie pyta Pan o informatyczne niuanse, których nie jestem w stanie udzielić, to, ogólnie i w skrócie : FoF jest to imitacja gry na gitarze z użyciem klawiatury PC zamiast kontrolera znanego z GH [komercyjnej gry opartej na tej samej zasadzie], pliki z FoF różnią się od tych z GH, kod gry także został napisany od nowa.

Owe utwory, o które sprawa się rozchodzi, są razem z innymi plikami z 'paczki' wykorzystywane w grze - brak któregokolwiek oznacza, iż nie można poprawnie 'rozegrać' piosenki [gra może działać bez nich, no ale, hm... to tak jak by w partii szachów zabrakło planszy a zostały figury, więc, grać niby można - ale... to była by raczej 'ciekawa' partia ;)].

Albo, bardziej obrazowo - mamy jakąś grę z 3 mapami na dzień-dobry [piosenki = mapy], możemy w sumie ciągle na nich grać - ale możemy też ściągnąć kolejne mapy [piosenki]. Tyle tylko, że w przypadku map sprawa jest inna - a tu problemem jest właśnie to, że w paczkach znajduje się utwór, do którego praw oczywiście nie posiadamy...

Pozdrawiam,
Kuglarz
 
Przepis o dozwolonym użytku osobistym jest akurat w tym punkcie jest klarowny - tylko wśród osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Natomiast oczywiście można sobie takie piosenki dla tych prywatnych celów opracowywać/wykorzystywać w ten sposób. Może więc je ściągać z Internetu. Ale my tu mówiliśmy o rozpowszechnianiu, które w tym wypadku nie będzie mieściło się w żadnej z licencji ustawowych zawartych w art. 23-33 ustawy o prawie autorskim.
 
Jeśli więc dobrze rozumiem, w odniesieniu do głównego problemu tematu.

1) mogę sam tworzyć tego typu 'piosenki' do gry Frets on Fire i słać je np. memu wujowi,
2) mogę ściągać tego typu 'piosenki' do gry Frets on Fire, z wielu stron poświęconych tej grze...
3) ...ale nie mogę już sam ich umieszczać na naszej prywatnej witrynie poświęconej właśnie tej grze :) (jeśli można to uznać za rozpowszechnianie oczywiście)?

Innymi słowy - użytkownicy naszej witryny ściągają taką 'piosenkę' legalnie, ale my, umieszczając ją tam (rozpowszechniając?), łamiemy prawo?

I przepraszam z góry za laickość - choć różnego typu kodeksy prawne oraz ustawy są mi znane, nie operuję na codzień prawniczym językiem, stąd proszę o pewną wyrozumiałość w tłumaczeniu mi poszczególnych szczegółów sprawy.

Pozdrawiam,
Kuglarz.
 
Ostatnia edycja:
1. Tak, możesz.
2. Tak, możesz.
3. Tak, nie możesz.
 
Dura lex, sed lex... heh [przynajmniej nasi użykownicy mogą z czystym sumieniem ściągnąć sobie te piosenki ;)].

Zastanawiam się teraz, czy nie można by w regulaminie naszego serwisu, umieścić podobny punkt co w przypadku serwisu wrzuta.pl :

"Użytkownik korzystając z serwisu Wrzuta poprzez umieszczanie konkretnych plików, komentarzy lub innych treści zapewnia, iż służą mu w tym względzie wszelkie prawa, w tym w szczególności prawa majątkowe autorskie, że nie narusza swym działaniem praw osób trzecich, oraz że jest w świetle prawa władny do takich działań [...]"

... plus dodać punkt, iż w razie roszczeć jakiegokolwiek artysty - serwis usunie wskazany plik, starając się załatwić sprawę polubownie [a tak swoją drogą - ew. ściganie czynów określonych w art. 23-33 ustawy o prawie autorskim następuje z oskarżenia prywatnego, czy jednak nie?].

Prawa łamać nie zamierzam - chcę tylko zabezpieczyć nasz serwis przed ew. nieprzyjemnościami, które spotkały wspomniany już serwis napisy.org, stąd też pytam czy w/w punkt może być wykorzysany w naszej sprawie [zapewne nie, bo nie jesteśmy serwisem stricte upload'ującym - ale spytać chyba nie zaszkodzi].

Pozdrawiam,
Kuglarz.
 
Witam,

jak widać w przypadku map gry FoF są dwa problemy:

1. mapy. Gra jest dystrybuowana na licencji open source (GPL)- co oznacza, że również nowe mapy powinny być rozpowszechniane na takiej samej licencji. W takim przypadku, to tworzenie / udostępnianie / ściąganie tych map byłoby ogólnie legalne. Proszę uważnie poczytać licencję gry.

2. utwory muzyczne stanowiące zawartość map. Na użycie i upublicznienie ich w mapach potrzebna jest oczywiście zgoda autora / właściciela praw autorskich (jak było pisane wyżej). Wyjściem są np. utwory na licencjach otwartych, np. CC

W Pana przypadku problemem mogłyby być więc być utwory muzyczne zawarte w publikowanych mapach, a nie same mapy. Jeśli na pańskiej stronie mapy umieszczaliby tylko użytkownicy strony to Pana odpowiedzialność za treści zawarte na stronie byłaby regulowana poprzez ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną - w szczególności Art. 14. (tu warto byłoby dodać formularz zgłoszenia nadużycia). W świetle tej ustawy, jeśli po otrzymaniu wiarygodnej informacji o nadużyciu, wyłączyłby Pan sporną mapę - dalsze roszczenia powinny być kierowane do osoby, która zamieściła mapę - a więc serwis nie byłby stroną w ewentualnym konflikcie.

Co do akapitów:
"Użytkownik korzystając z serwisu Wrzuta poprzez umieszczanie konkretnych plików, komentarzy lub innych treści zapewnia, iż służą mu w tym względzie wszelkie prawa, w tym w szczególności prawa majątkowe autorskie, że nie narusza swym działaniem praw osób trzecich, oraz że jest w świetle prawa władny do takich działań [...]"

... plus dodać punkt, iż w razie roszczeć jakiegokolwiek artysty - serwis usunie wskazany plik, starając się załatwić sprawę polubownie
ja bym takich nie zamieszczał, w zamian dodając punkt informujący, że na stronie wolno zamieszczać jedynie treści nie naruszające praw autorskich osób trzecich, etc...
 
Hm Chris, czy pisząc artykuł czy wiersz w edytorze tekstu OpenOffice.org - programie na licencji LGPL, czyli jak sądzę ołpensorsowej - muszę udostępnić ten tekst na tej samej licencji? E, chyba nie ;)
 
@ Rubisz: dobre ;)... jak włączę opcję "read only" to mam wiersz pod LGPL, a jak ją wyłączę to pod GPL... :D
ale poważniej; mapa to część gry, a dokument to wynik pracy programu...
 
Acha, ja myślałem że ta mapa to jak plik, na którym się pracuje. Niewiele to jednak zmienia dla tej sytuacji.
 
Powrót
Góra